Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#90585

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Taka sytuacja, w sklepie z wyposażeniem domu.

Byłam z koleżanką, która chciała kupić kilka rzeczy. Pochodziła, wybrała to, co chciała i podeszłyśmy do kasy.

Tam miła pani kasjerka poinformowała nas, że za założenie aplikacji sklepu na telefonie jest 10% zniżki na wszystkie artykuły (koleżanka wzięła dwa w regularnej cenie i jeden przeceniony, w sumie miało wyjść jakieś 300 zł).

Koleżanka stwierdziła, że ściągnie aplikację, w tym czasie kasjerka nabijała paragon.

Niestety, okazało się, że cena jednego z artykułów (tego w cenie regularnej) jest aż o 20 zł wyższa na kasie. Artykuł miał metkę z ceną. Kasjerka stwierdziła: "ojej, stara cena, ktoś musiał nie zmienić".

Z koleżanką myślałyśmy, że zgodnie z prawem obowiązuje cena na metce, a jak na kasie jest inna, to trudno, sklep ma obowiązek sprzedać po cenie z metki (mi kiedyś się zdarzyło w drogerii, że pewien produkt miał też rzekomo starą cenę - i sprzedano mi ten produkt za tę niższą cenę, zgodnie z oznakowaniem).

Przyszła kierowniczka, bardzo niemiła. Przyniosła drugi taki sam artykuł - w całym sklepie były tylko dwa - na którym na metce była faktycznie cena wyższa i stwierdziła, że jak co najmniej jeden produkt oznakowany jest w sklepie prawidłowo, to obowiązuje ta cena.

Na moje pytanie, czy w takim razie kupując jeden przedmiot trzeba oglądać szczegółowo wszystkie, które są wystawione na sklepie, bo a nuż któryś ma inną cenę (akurat tu były dwa produkty, koleżanka po prostu wzięła pierwszy z brzegu, ale wyobraźcie sobie kupno jednej filiżanki w ten sposób) i że prawo mówi coś innego kierowniczka fuknęła, że "ich obowiązuje regulamin sklepu".

Zaproponowała, że sklep sprzeda ten artykuł po wyższej cenie, ale z aplikacją i tak będzie 10% zniżki i wyjdzie na to samo.

No jednak nie, bo 10% zniżki od 100 zł to 10 zł, a nie 20 zł, w dodatku od tej niższej ceny też byłaby zniżka. Gdy koleżanka to zauważyła, kierowniczka się bardzo oburzyła: "nie ma mowy, że sprzedam ci to ze zniżką!" (taak, przejście na ty bardzo profesjonalne).

Nie bardzo wiedziałyśmy, co w tej sytuacji zrobić, no przecież siłą tych artykułów nie wydrzemy, bić się też nie będziemy. Więc koleżanka zostawiła wszystkie zakupy i po prostu wyszłyśmy.

Ale zastanawiam się, czy mnie coś ominęło i faktycznie ceny na metce mogą być inne, a na kasie inne i liczą się te na kasie?

A jeśli nie - co z tym można zrobić? Gdzieś zgłosić?

sklep nieuprzejma obsługa homla

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 130 (140)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…