Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#91154

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Rzecz działa się w małej, rodzinnej firmie, w której kiedyś pracowałem, już po moim odejściu.

Do firmy na poszukiwane stanowisko zgłosił się kumpel szefa. Żeby nie było oskarżeń o nepotyzm - miał przejść normalny proces rekrutacji.

Lider zespołu przeprowadził z nim więc rozmowę kwalifikacyjną. Wyszedł z niej szczerze zdumiony, że ktoś z tyloma latami doświadczenia może wiedzieć tak niewiele o wykonywanej pracy. Według jego słów - bardziej ogarnięci kandydaci przychodzą bez doświadczenia, po jakimś studium czy kursach online. Rekomendacja oczywiście negatywna.

Szef stwierdził, że co tam rekrutacja, jego kumpel da przecież radę i go przyjął wbrew rekomendacji.

Lider się wkurzył, że po co marnują mu czas na rekrutację, skoro potem jego rekomendacja nic nie znaczy. Poza tym teraz będzie musiał zarządzać pracą człowieka, którego w zespole nie chciał.

Z relacji kolegów - faktycznie, z tak nieogarniętym człowiekiem na tym stanowisku nigdy wcześniej nie mieli okazji pracować.

Mimo to, gdy podczas COVIDu redukowano etaty - kumpel szefa został, pożegnał się jego kolega z działu bijący go umiejętnościami na głowę. Dopiero gdy firma została wchłonięta przez korpo - szef przestał być szefem i jego kumpel dostał wypowiedzenie.

korpo

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 148 (156)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…