Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Nowysam

Zamieszcza historie od: 15 stycznia 2018 - 21:41
Ostatnio: 16 lipca 2018 - 7:27
  • Historii na głównej: 2 z 2
  • Punktów za historie: 212
  • Komentarzy: 23
  • Punktów za komentarze: 31
 

#81558

(PW) ·
| Do ulubionych
Post żony Żyły, przypomniał mi historię sprzed kilku lat.

Moja firma startowała w przetargach francuskich, A następnie wysłała nas na kilkumiesięczne delegacje. Zarobić można było bardzo dobrze, nawet do 10 koła miesięcznie. Po kilku miesiącach byliśmy w miarę zgraną paczką, poznałem ich żony, dzieci. Kilka z nich w międzyczasie zaciążyło, kilka było zaraz po porodzie.

I wyobraźcie sobie, że za każdym razem pierwszym przymusowym postojem było zatrzymanie na d*iwki, jeszcze w Polsce. Obrzydlistwo. Nie utrzymuje już z nimi kontaktu, nie umiałbym spojrzeć w oczy tym kobietom.

zagranica

Skomentuj (32) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 137 (175)

#81549

(PW) ·
| Do ulubionych
Do pracy mam jakieś dwa kilometry, ale za to bardzo krętą drogą i pod górkę.

Wyjeżdżając z domu najpierw mijam dwa ostre zakręty, następnie kilka mniejszych i ostatni odcinek to kilometr szerokiej i tak prostej drogi, że stając na początku widać doskonale zjazd na końcu. Nie wiem nawet jak to skomentować, ale zawsze znajdzie się jakiś narwaniec, który wyprzedza mnie na samym początku na najniebezpieczniejszym kawałku drogi.

Kilkanaście lat temu gdy okolica była niezamieszkana, rodzice "zawodowo" zajmowali się ratowaniem "dachowców". Wtedy mówiono, że jest tam pole magnetyczne i ściąga samochody. Śmiech na sali.
Wracając do mojej drogi. Zawsze, bez wyjątku doganiam narwańca jeszcze przed zjazdem, na prostej. Jaki jest sens przekraczania prędkości na zakręcie pod górkę, a potem trzymania się poniżej 50tki - może wy mnie oświecicie?

Droga

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 75 (99)

1