Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

mrkjad

Zamieszcza historie od: 30 marca 2011 - 0:47
Ostatnio: 22 stycznia 2018 - 0:27
  • Historii na głównej: 4 z 5
  • Punktów za historie: 557
  • Komentarzy: 263
  • Punktów za komentarze: 1512
 
[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 12) | raportuj
22 stycznia 2018 o 0:27

@kitusiek: W sumie w porównaniu z Michalak to etykieta szampoku jest ambitna. #opłaconyhejter

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 19) | raportuj
21 stycznia 2018 o 23:17

@kitusiek: Zaraz. Chwila. Dan Brown służy przykład ambitnej literatury?

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 20) | raportuj
21 stycznia 2018 o 21:11

@KejtiM: Właściwie co jest takiego złego w malowaniu paznokci? Jeśli chodzi o zagadnienia manualno-chemiczne to w zasadzie niewie się różni od modelarstwa. :)Bardzo nielubię takiej postrawy wyższości dotyczącej zainteresowań kobiet, bo często po głębszym zastanowieniu okazuje się, że to co dziewczęta robią w wolnym czasie wcale nie jest mniej ambitne niż to czym zajmuje się większość mężczyzn. Większość ludzi spędza czas na niewyszukanej rozrywce.

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
11 stycznia 2018 o 17:01

@alexx3: @Naa: Gdybym była w stanie zidentyfikować sprawców zrobiłabym tak. Blok to wieżowiec z bardzo specyficznym, niesymetrycznym układem balkonów. Mieszkam na drugim piętrze, więc może być to zarówno ktoś z mojego pionu jak i z sąsiednich.

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 17) | raportuj
11 stycznia 2018 o 0:55

@pasjonatpl: Wynajmowane mieszkanie, i tak raczej długo w nim nie zostanę. Poza tym, łatwiej zebrć sushi z baloknu niż z dachu. :)

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
10 stycznia 2018 o 20:47

Zawsze mnie zastanawia dlaczego chłopy myślą, że takie coś działa. A im bardziej pijany i obleśnty tm bardziej... bezpośrednie podrywy. Czy kiedykolwiek w historii świata zadbana, młoda kobieta postanowiła wdać się w burzliwy romans z menelem, który złożył jej taką propozycję w tramwaju o 7 rano? :)

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
29 grudnia 2017 o 0:09

@mrkjad: Ja to wszystko wiem, bo sama jestem doktorantką. Skoro ty nie masz projakościówki to oznacza, że ktoś inny na twoim roku ma, czyli jednak da się publikować. Patrzę na to z własnej perspektywy: przez rok dziadowałam, pisałam i jeździłam na konferencje, żeby dostać pierwsze stypendium - później utrzymanie go, kiedy miałam stały dochód było już łatwiejsze. Inna rzecz, że uważam, że systematyczne angażowanie się we własną dziedzinę i jej naukowa społeczność jest szalenia ważne, choć - być może - patrzę na to z perspektywy mojej wąskiej specjalności. I co najważniejsze: trochę się czepiam, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że taka sytuacja jest przede wszystkim winą niedoskonałego systemu, a nie twoją. Powodzenia! :)

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
28 listopada 2017 o 18:36

@anaxha: A to przepraszam, w kontekście historii wydało się nie pasować. Któż jednak nadąży za paniami z obsługi klienta? W sumie przychodzi mi wiele określeń na "P", które mogą być adekwatne. Wybacz! :)

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 14) | raportuj
28 listopada 2017 o 15:39

"Pretensjonalny" nie oznacza "pełen pretensji".

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
27 listopada 2017 o 18:24

Czyżby nastąpił triumfalny powrót "mamciji"? :) Poza tym, bardzo elegancki bait.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 27 listopada 2017 o 18:26

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 12) | raportuj
26 listopada 2017 o 14:30

@Bevmel: To nie jest historia napisana przez kogoś, kto mieszkał w Niemczech tylko przez kogoś, kto ją słyszał. Moja koleżanka mieszkała na przedmieściach Frankfurtu w pobliżu ośrodka dla uchodźców i mówiła, że nie spotkała się z żadnymi problemami. Problem z przytoczoną przeze mnie historią i tą, która komentujemy jest taki, że obie stanowią argument anegdotyczny, który nie na żadnej wartości. Wartość ma rzetelnie prowadzona statystyka o solidnych podstawach metodologicznych.

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 18) | raportuj
26 listopada 2017 o 12:32

@le_szek: @malami1001: W żadnym niemieckim Wengen nie ma ośrodka dla uchodźców. W szwajcarskim przyjęto 25 osób, nie znalazłam żadnych doniesień o przestępczości. Być może chodzi o Wangen, które ma niespełna 30 tys. mieszkańców. Informacje jakie znalazłam o uchodźcach tym mieście nie wskazują jednak na jakiekolwiek problemy. Może nie dodarłam do informacji, a może to bzdury, kto wie?

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 9) | raportuj
26 listopada 2017 o 11:57

Najlepiej chyba zacząć od spokojnej rozmowy. Weź czekoladę i bądź miły, może ustalicie jakiś kompromis. Wiadomo, że dzieci są głośne i niewiele się da z tym zrobić, ale już wyciszenie mieszkania to całkiem wykonalna rzecz. Spróbuj trochę odwrócić sytuację, tak żeby dla nich to też był problem: "Słyszę co się u państwa dzieje, a nie chcę naruszać waszej prywatności" itd. Metody z PRLu stosuj w absolutnej ostateczności, bo i tak mają małe szanse powodzenia. :)

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
25 listopada 2017 o 23:19

Jakie to było miasto?

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
13 listopada 2017 o 23:46

@bazienka: Twoje historie faktycznie nieźle wpisują się w ten schemat, nawet o tym nie pomyślałam. :D Niemniej, jak wspomniała osoba przede mną, jesteś dorosła i są jednak bardziej wiarygodne. Choć przedkładam uprzejmość nad bezczelność, nawet w obliczu chamstwa, to moje reakcje są jednak inne niż dziesięć lat temu i inaczej podchodzę do takich sytuacji.

[historia]
Ocena: 48 (Głosów: 50) | raportuj
13 listopada 2017 o 2:09

@Yksisarvinen: Jak człowiek tu dłużej posiedzi, to zaczyna wychwytywać pewne powtarzające się... schematy narracyjne, powiedzmy. Jednym z nich są historie młodych dziewcząt o pewnym kontrkulturowym zacięciu - artystek, fanek metalu, entuzjastek mangi. Podejrzewam, że są w tych historiach jakieś okruchy prawdy, ale są podrasowane do tego stopnia, że to jakaś forma fan-fiction na temat autorki. Self-fiction, można by powiedzieć. Zazwyczaj mają zbliżoną strukturę: we wstępie autorka podkreśla swoją odmienność w delikatny ale niepozostawiający wątpliwości sposób, następnie w historii właściwej spotyka ją jakaś rażąca niesprawiedliwość, często ze strony nierozumiejących jej filistrów, autorka bierze sprawy we własne ręce i odcina się celną ripostą, wówczas następuje karmiczne rozliczenie - zło zostaje ukarane a widownia docenia bohaterską postawę dzielnej i jednocześnie nieco bezczelnej heroiny. Obowiązkowym zakończeniem jest nieco smutny morał na temat kondycji społeczeństwa. Nie mam problemu z rozpoznaniem tego schematu, bo kiedyś sama byłam nastolatką, która fantazjowała o tym, jak mogłaby odpyskować wrednej babie w autobusie. To, że akurat nie opisywałem tego w internecie to raczej kwestia braku internetu niż chęci. :) Mam pewną słabość do tych historyjek, chociaż nie mam wątpliwości, że ich zdecydowana większość jest zmyślona.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
7 listopada 2017 o 19:32

@TerraEpsilon: Tak raczej za miastem. :)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
7 listopada 2017 o 13:14

@Venecjan: Zgadzam się z tobą. Planowałam ubiegać się o częściowy zwrot ale na infolinii poradzili mi, że całkowity ma większe szanse powodzenia. Podczas reklamacji zaznaczyłam, że część ceny stanowiła opłata za śniadanie, któremu nie miałam nic do zarzucenia, więc nie chcę za nie zwrotu.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
6 listopada 2017 o 23:59

@TerraEpsilon: Zgadza się. Wygrywasz pobyt w hotelu bez prądu i wody! :)

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
6 listopada 2017 o 18:06

@leonkennedy: Jeśli nie wybierasz się do lubelskiej stolicy musztardy i kabli to nie masz się o co martwić. :D

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 8) | raportuj
5 listopada 2017 o 1:07

@rodzynek2: To z pewnością nie była wina hotelu. Nikt specjalnie nie wyłączałby wody i prądu. Nie jest to jednak moja sprawa. Użyję przykładu z mojej pracy (jestem grafikiem): jeśli zobowiązałam się wykonać zlecenie w określonym terminie ale akurat nie miałam prądu i nie mogłam go dokończyć to nie będę oczekiwać, że klient zapłaci mi za połowę zrobionej ulotki.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
4 listopada 2017 o 18:22

@Naa: Bardzo przydatna wiedza ale komu powinnam to oświadczyć? :) Płatność była z góry.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 następna »