Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

IblisAlucardo

Zamieszcza historie od: 20 maja 2012 - 10:08
Ostatnio: 13 maja 2018 - 23:49
Gadu-gadu: 10822703
  • Historii na głównej: 2 z 3
  • Punktów za historie: 1464
  • Komentarzy: 3
  • Punktów za komentarze: 4
 

#81447

(PW) ·
| Do ulubionych
Mam ci ja matkę.
Jest to kobieta bardzo skrzywdzona. Przez życie, mojego ojca, własnych rodziców... Długa historia.
Ale nie o tym dziś.
Lata temu... Osiem chyba, wyszła ponownie za mąż. Po ponad 20 latach bycia rozwódką. Jej sprawa. Do wesela dołożyłem, szczęścia życzyłem. Wszystko było okej. Na pierwszy rzut oka. Na drugi zapytacie? Już nie.

Zacznijmy od tego że jej nowy ślubny to Ukrainiec. Nie mam nic do narodu. Ba! Nawet w moim garażowym zespole jest Ukrainka.
Ale... No właśnie ale! To banderowiec. Nie, nie ten z Wołynia. Tylko pseudo narodowiec.
Jak to, zapytacie... Otóż tak. Gość mnie nienawidzi. Dlaczego? Bo jestem Polakiem. Dlaczego ożenił się z Polką? Bo wiza się kończyła, a w kraju sytuacja niepewna.
Mej matce nie wolno posiadać Facebooka, bo go zdradza. Ona musi za*** coby dom utrzymać. On? Pracuje dwa dni w tygodniu. Resztę spędza do góry brzuchem z piwem.
Żona się skarży? To pach! W twarz.
Tak. Potrafi ją uderzyć. Jej reakcja? Bo tak u nich jest. I koniec.
Raz byłem świadkiem jak próbował. Jak myślicie? Jak długo go zasłaniała?

A co do bycia banderowcem jak wspomniałem? Wszem i wobec wygłasza hasła, że Polska to nie Polska... A Ukraina. Tylko jeszcze o tym nie wiemy. Generalnie pan na włościach. A mi tylko mamy szkoda. Bo to dobra kobieta. Ale syndrom sztokholmski jest silny. Nawet służby nie pomagają.
Mi pozostaje tylko widywać się z nią jak go nie ma (bo u kumpli na wódeczce), albo próbować łapać na mieście.

Nie mam już siły. Następne wpisy będą chyba z ciupy.

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 212 (232)

#34180

(PW) ·
| Do ulubionych
Tym razem o nietaktownej znajomej...

Nieco ponad dwa lata temu straciłem najbliższą mi osobę (narzeczoną) w wypadku samochodowym. Nie, nie chcę się rozczulać nad sobą...

Wchodzę sobie pewnego dnia na "TwarzoKsięgę" i co widzę na swojej tablicy? Mema na którym młody chłopak klęczy przed grobem i obejmuje go "duch" dziewczyny. Pod tym komentarz "Oh! Jakie to słodkie. Prawie jak ty. Znalazłbyś sobie kogoś..."
Bijmy brawo! Mistrzyni taktu...

znajomi takt

Skomentuj (33) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 1066 (1164)
zarchiwizowany
Sprzed chwili. Będzie krótko.

W drodze do szkoły skradziono mi telefon. Szczegóły akurat nieistotne. Ot, zwykła robota kieszonkowca.

Wracam się więc do domu, bo niedaleko-4min spacerkiem. Odpalam komputer i szukam papierów od telefonu(umowa, gwarancja itd.). W międzyczasie wysyłam z bramki sms wiadomość, że uczciwy znalazca może liczyć na nagrodę pieniężną i gdzie może zanieść komórkę. Papiery są, sms wysłany... Na wszelki wypadek dzwonie od współlokatora na swój numer-wyłączony... No tak. Uczciwym znalazca raczej nie jest.

No to biegiem na komisariat. Zachodzę, naświetlam sprawę i... Słyszę co następuje: "My zgłoszenia nie przyjmiemy, bo to śmieszne, że tak można kraść! To niemożliwe."

Aż miałem ochotę mu udowodnić, że jest inaczej...

policja

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 186 (222)

1