Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Weronika2244

Zamieszcza historie od: 13 marca 2022 - 20:38
Ostatnio: 13 września 2023 - 20:14
  • Historii na głównej: 2 z 2
  • Punktów za historie: 136
  • Komentarzy: 1
  • Punktów za komentarze: 0
 

#90722

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Mam owczarka niemieckiego. Dużo pracuję nad jego zachowaniem (był bardzo płochliwy, ten strach przy mijaniu z innymi psami zmieniał się w agresję). Teraz jest już dużo lepiej i udaje nam się stać z boku drogi spokojnie gdy ktoś nas mija (nawet ujadające psy).

Oczywiście, jeśli już się zdarzy wściekle rzucający się pies na spacerze, będzie to pies małych ras. Niestety właściciele małych ras przy akompaniamencie ujadania albo mówią do pimpusia, albo do osób akurat im towarzyszących jakie to duże psy są grzeczne i spokojne, bo te małe to takie "waleczne", "zadziorne".

Powstrzymuję się by zapytać co zrobili by tak nie ujadał, albo czy w ogóle zainteresowali się tym że ich pies tak reaguje, najprawdopodobniej przez strach przed większym psem.

Gdyby to takie 40kg psisko szczekało na każdego spotkanego psa, podbiegało do innych bez pozwolenia, biegało po smyczy (bo przecież on taki milusiński) to by była tragedia i groźby, ale jak taki mały piesek to przecież nic strasznego, prawda? Więc wszystkie pieski poniżej 5kg biegają rozpuszczone gdzie popadnie, a jak są już na smyczy to tylko dla pozoru, bo przecież komu by się chciało faktycznie zwracać uwagę na to co ich pies robi.

I jeszcze to ich siłowanie się z tym pieskiem. Dorośli ludzie, zdecydowana większość z nadprogramowymi kilogramami, a siłują się z tymi kilogramowymi zwierzaczkami niemalże kładąc się na ziemi. Tak im się wyrywa.

Żałosne i piekielne

pies

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 142 (166)

#89089

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Niesamowite, jak niektórzy mogą być nieodpowiedzialni jako właściciele psów. Ja rozumiem, że nie każdy ma czas na wychowanie, pieniądze na behawiorystę lub chęci, ale no do małej arielki, jak już masz psa to zainteresuj się tematem.

Mam dużego psa (owczarek niemiecki), nie szczeka, nie atakuje i słucha się podstawowych komend. Niestety w bloku (tak, mam dużego psa w bloku - da się :) ) jest również mały piesek (shih tzu), który zawsze gdy wyczuje lub widzi mojego psa zaczyna szczekać jak wściekły (prawdopodobnie się boi). Wiecie, co zrobiła właścicielka? Behawiorysta? Socjalizacja jej psa z moim? Metoda nagradzania? Jakiekolwiek staranie z jej strony?

A gdzie tam, gdzie by była piekielność.

Wykastrowała psa.

Bo szczekał.

Łódź

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 106 (134)

1