Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Trepan

Zamieszcza historie od: 30 czerwca 2015 - 9:21
Ostatnio: 25 lipca 2017 - 9:20
  • Historii na głównej: 4 z 9
  • Punktów za historie: 867
  • Komentarzy: 119
  • Punktów za komentarze: 83
 
poczekalnia

#79335

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Pamiętacie jak to jest gdy wypadają mleczaki? Najpierw zaczyna się ruszać, by w końcu uzyskać wolność. No chyba, że trafi się jeden wyjątkowo oporny i ząb stały zaczyna rosnąć bez odpowiedniej ilości miejsca. Każdy zdrowo myślący człowiek zabiera wtedy dzieciaka do dentysty. Dentystka szkolna, która zwykle modliła się nad takimi zębami ponad kwadrans, siłowała się nieumiejętnie zadając ból tym razem chwyciła narzędzie i pewnym ruchem momentalnie wyrwała zęba. Nie tego...

dentystka-sadystka

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 51 (89)

#79241

(PW) ·
| Do ulubionych
Zakład pracy, badania do pracy na wysokości.

Przychodzi kierownik i pyta pracownika czy ma lęk wysokości. Pracownik uczciwie kłamie, że nie. No i w porządku, zaczynasz za pięć minut.

Wspomniałem, że o wymagane uprawnienia i inne papiery nikt nawet nie zapytał?

praca

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 115 (127)

#79222

(PW) ·
| Do ulubionych
Przypomniało mi się czytając historię 65944, o tym jak człowiek ma prawo cierpieć na jedną dolegliwość.

NFZ w swojej nieskończonej mądrości wykoncypowało, że pacjent nie może być w dwóch miejscach na raz, więc jeśli był u specjalisty, to znaczy, że nie ma go w szpitalu i odwrotnie. Założenie słuszne, utrudnia wyłudzanie płatności za fikcyjne świadczenia, ale wykonanie wygląda tak: był sobie pan X, długo czekał na badania w szpitalu. Niestety dostaje termin stawienia się w dniu, na który był zapisany do obleganego specjalisty od czegoś ważnego. Mało tego, pan X nabija combo, łamiąc sobie rano rękę. Karetka, gips, wszystko cacy.

Kilka godzin później melduje się grzecznie na oddziale, zostaje przyjęty, a późnym popołudniem wymyka się/wychodzi na przepustkę do poradni specjalistycznej na umówioną wizytę. Jest więc pacjentem trzech różnych ośrodków zdrowia, czego system nie przetrawi w żaden sposób. Tylko ludzi tam pracujących szkoda, że zamiast pomagać kolejnym potrzebującym muszą udowadniać funduszowi, że nie są wielbłądami i pacjent faktycznie był u nich leczony.

NFZ

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 145 (151)
zarchiwizowany

#79326

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Pamiętacie ile było historii z przekrętami ubezpieczeniowymi na stłuczkę? Długo dziwiłem się, że to działa, aż sam miałem pecha stać się ofiarą niedoświadczonego kierowcy. Sytuacja dość prosta, zmiana warunków pogodowych, chłopak zgubił przyczepność i nie wyhamował. Oświadczenie spisane, nikomu nic się nie stało, ale samochód rozbity, więc piszemy do ubezpieczyciela. Zażądali opisu zdarzenia przez telefon, zdjęć pojazdu i zdjęcia/skanu oświadczenia. Kilka dni później decyzja i wysyłają pieniądze. Samochód kategorii bardzo nisko budżetowej (jeżdżące z czystymi papierami można kupić w granicach 900zł) oceniony jako szkoda całkowita. Kwota do wypłaty rzędu 1200zł, no i został mi wrak, który na złom z kilograma pójdzie za jakieś 250zł. Łatwo policzyć, że zostaje mi w kieszeni jakieś 450zł za jedno pechowe popołudnie. Tylko kark trzy dni boli...

ubezpieczenia

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -5 (23)

#79049

(PW) ·
| Do ulubionych
Logika NFZ, czyli nasze państwo dba o finanse. Kolejki do lekarza są bo nie ma pieniędzy, nie ma pieniędzy bo, no właśnie zaraz się dowiecie.

Młody, silny, zdrowy człowiek pracuje, są odprowadzane za niego składki, wszystko bangla aż przychodzi smutny dzień, kiedy robi sobie kuku i traci zdolność do pracy. No to do lekarza, skierowanie do specjalisty, ten da skierowanie na zabieg i dwa tygodnie później nie będzie pamiętał, że coś mu było. Gdzie haczyk? Specjalista przyjmie za trzy miesiące, kolejne trzy minął oczekując na zabieg.

Podsumowując: 6 miesięcy czekania na zwolnieniu, ZUS płaci od drugiego świadczenie w wysokości 80% pensji, do tego człowiek nie pracuje, czyli składki też odpadają, dla najniższej krajowej to jest koszt niespełna 2000 zł/miesiąc, przez 5 miesięcy finansowane z kasy ubezpieczeniowej, a potem dwa tygodnie i gość wraca do roboty. Pytanie jak mają mieć fundusze jeśli trzymają człowieka niezdolnego do pracy przez pierdołę zamiast szybko go poskładać wydają pięciocyfrową sumę ponad to co potrzeba?

słuzba_zdrowia

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 135 (149)
zarchiwizowany

#69985

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Potrzebowałem części. Nie ważne jakiej i do czego. Człowiek-firma miał akurat taką w ofercie, cena przystępna to zdecydowałem się kupić. Umówiliśmy się, wszystko ok. W czym piekielność? Poprosił o odliczoną kwotę, w sumie informując, że ma tylko banknoty. Na miejscu uśmiechnięty, sympatyczny facet w t-shircie i masa sprzętu wartego grubą kasę (więcej niż dziesiątki tysięcy). Żadnego monitoringu nawet. Teraz wyobraźcie sobie, że jestem bandytą i mam złe zamiary, czym się będzie bronił?

Skomentuj (1) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -14 (26)
zarchiwizowany

#68119

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Skrzyżowanie, światła, ogonek samochodów się grzecznie ustawił czekając na zielone. Jadę jako pasażer, gadka szmatka, obok ustawia się kilka ścigaczy. Kierowca akurat miał w planach zrobić kat. A, sam też mam i temat zszedł właśnie na motocykle i zachowania kierowców motocykli wobec samochodów i na odwrót. Gdzieś w rozmowie pada, że są takie uje, że na widok moto obok włączają spryskiwacze. Co robi kierowca? Włącza spryskiwacze...

Sprawa miała miejsce sporo czasu temu, na szczęście debil do dziś nie ma A.

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -7 (23)

#67864

(PW) ·
| Do ulubionych
Sytuacja z przed kilku lat. Duże miasto, godziny szczytu, jedna z ulic wiecznie zakorkowana. Miejsce o tyle charakterystyczne, że pojazdy poruszają się tam odrobinę do przodu i stoją, i tak cały czas pod stromą górkę. Właśnie z ruszaniem pod górę miała problem jedna z uczestniczek ruchu drogowego. Samochód gasł, nie chciał ruszać jak należy, ogólnie problemy początkującego kierowcy na stromym wzniesieniu. Zaraz za owym pojazdem ustawił się radiowóz i smerfy postanowiły pomóc, włączyli megafon i jeden wyraźnie ucieszony zaczął instruować:

-PROSZĘ ZACIĄGNĄĆ HAMULEC RĘCZNY!
-PROSZĘ POWOLI PUSZCZAĆ SPRZĘGŁO!
-PROSZĘ ZWOLNIĆ HAMULEC RĘCZNY!

Skutkiem takiej "pomocy" samochód kobiety stoczył się i uderzył w przód radiowozu. Sytuację najlepiej podsumowuje komentarz drugiego policjanta, przez niewyłączony jeszcze megafon: - TO ŻEŚ JĄ K*RWA POUCZYŁ.

Skomentuj (25) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 368 (542)
zarchiwizowany

#67194

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Mam numer na kartę do skasowania, karta pre-paid z pewnymi środkami na koncie ważnymi mniej niż 3 dni, nigdy nie będzie już w użyciu. Chciałem jeszcze, żeby był z tych środków pożytek, wysłać sms na organizację charytatywną. Wchodzę na stronę jednej, opcja darowizny z sugerowanymi kwotami i opcjami na przelewy 50zł lub wielokrotność. Zakląłem, google i wchodzę na stronę hospicjum. Znów szukam jak wysłać sms wspierający organizację i trafiam na darowizny, przelew, 25zł lub wielokrotność jako sugerowana kwota. SMS nie wysłałem, nie znalazłem numeru, na który miałby pójść. Wiem, nie szukałem zbyt długo, ale kurka wodna, czy nie powinno być tak, że każda pomoc jest mile widziana? Widać 2 czy 5 zł nie są warte uwagi.

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 79 (261)

1