Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

plokijuty

Zamieszcza historie od: 4 października 2011 - 15:05
Ostatnio: 13 listopada 2017 - 14:49
  • Historii na głównej: 10 z 46
  • Punktów za historie: 7209
  • Komentarzy: 937
  • Punktów za komentarze: 1519
 

#78315

(PW) ·
| Do ulubionych
Siedzę w samochodzie i czekam na pasażerów. Na pobliskiej ławeczce toczy się rozmowa. W pewnym momencie zainteresowała mnie jej treść.

"Mój ojciec był strażakiem. On gasił pożary, a ja podpalałem. Gdybym nie podpalał, to ojciec nie miałby roboty, bo mu marne pieniądze płacili".

Brak słów.

Strażacy

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 44 (136)
zarchiwizowany

#76366

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Biedronka. Dzisiaj.

Rozmowa klienta z pracownikiem:

K: Gdzie znajdę jaja?
P: Nigdzie.
K: Co to za sklep?
P: Bez jaj! Ha ha ha ...

Tym klientem byłem ja.

sklepy

Skomentuj (1) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -10 (22)
zarchiwizowany

#74740

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Czy wiecie co to są cichociemni?

To tacy kierowcy, którzy poruszają się nocą nieoświetlonymi pojazdami po drogach publicznych. Widziałem kiedyś takiego na Ukrainie. Nocą, samochodem, bez świateł. Widać jednak dotarło do nas i dzisiaj na takiego popadłem. Oto on traktorzysta


*szerokokątna kamera oddala obraz

cichociemny na drodze

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 40 (86)
zarchiwizowany

#73637

(PW) ·
| było | Do ulubionych
-Panie kierowniku - zwróciłem się tymi słowy do pięćdziesięciokilkuletniego mężczyzny - co to kierownik odstawia na rowerze? Jak się skręca w lewo, to należy wyciągnąć rękę, żebym wiedział czy wyprzedzać samochodem czy nie.

Odpowiedział takimi słowami: -Miałem ręką dać sygnał do skrętu ale jak usłyszałem samochód za mną to zrezygnowałem i postanowiłem go przepuścić.

Kilkanaście sekund wcześniej jechałem samochodem za niezdecydowanym rowerzystą wykonującym na szosie dziwne manewry. Kiedy odbił w prawo ku poboczu, to wyprzedziłem i zajechałem pod sklep a on za mną. Właśnie powyższa rozmowa odbyła się pod sklepem.

rowerzyści na drodze

Skomentuj (1) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -14 (24)
zarchiwizowany
Chociaż staram się jeździć zgodnie z przepisami to wiem, że nie ma idealnych użytkowników dróg i zdarza się mnie oraz innym popełniać mniejsze lub większe błędy, za które przepraszam.

Zdarzają się jednak kierowcy sprytni inaczej lubiący skręcać z lewego pasa w prawo lub z prawego pasa w lewo. I taki egzemplarz trafił mi się wczoraj ok. 15:40 na autostradzie zaraz za Krakowem, w kierunku Rzeszowa. Pan pojazdu o numerach WE704H5 postanowił sobie skręcić z lewego pasa w prawo tuż przed moją maską na zjazd Targowisko, Kraków Północ, z prędkością przekraczającą [u mnie] 120 km/h, 200 metrów przed końcem pasa zjazdowego. Tyle o ile się wyrobił i musiał ostro hamować.

Edycja link


Serdecznie pozdrawiam pana kierowcę.

kierowcy na autostradzie

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -1 (63)
zarchiwizowany

#69851

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Zacznijmy od kawału.

Nagi żołnierz wybiegł z jednostki z miotłą w ręku. Jaki otrzymał rozkaz?
Gołoledź na A4 i zamieć.


Teraz właściwa historia.

Wczoraj w godzinach wieczornych drogowcy - nie po raz pierwszy zresztą - zaskoczyli zimę, tym razem na A4. Sprawili, że prędkość autostradowa spadła do 40-50km/h, w porywach do 70km/h. Najwięcej śniegu sypało pomiędzy MacDonaldem w Kłajach a Dębicą, nawet kilkanaście centymetrów. W Kierunku Krakowa dwa razy widziałem pługi. W kierunku Rzeszowa - w okolicy Dębicy, tam gdzie było już mniej śniego - dopiero wyjeżdżały.

A 4

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -14 (18)

#67560

(PW) ·
| Do ulubionych
Byłem dzisiaj w sądzie jako świadek ...ze słyszenia.

Jakiś czas temu siedząc w domu usłyszałem huk. Pomyślałem, wypadek. Wyszedłem z domu i patrzę: rozwalone słupy przystankowe, sprawca zbiegł samochodem, bezpośredni świadkowie zdarzenia są; na rozprawie był jeden. Policja poinformowana. Ktoś rzucił hasło, że to pan X spowodował. Akurat przyjechała policja. Podszedłem. Bezpośredni świadkowie zdali relację wypadku podając numery rejestracyjne samochodu sprawcy. Policjanci sprawdzają przez radio i pada odpowiedź, że samochód jest na pana X mieszkającego pod takim a takim numerem. Pytają mnie się, bo miejscowy jestem, gdzie to, więc mówię tu i tu ale nie wiem, który prowadził czy pan X czy ktoś z jego domowników.

Policjant zapisał w notatce "plokijuty powiedział, że samochodem kierował pan X i to on spowodował wypadek"
i tak zostałem świadkiem... ze słyszenia.

Pierwsza rozprawa nie odbyła się z powodu strajku pracowników sądu. Na drugiej pan X przyznał się do wszystkiego i sędzia zwolnił świadków z przesłuchania.

kochana policja

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 190 (254)

#67520

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak kamera chroni tyłek.

Omal nie rozjechałem kobiety blondynki z dwójką dzieci, która wlazła mi pod samochód nie patrząc jak idzie. Zaczęła się miotać i rzucać. Wskazałem tylko palcem na kamerę samochodową. Natychmiast się uciszyła, napuszyła i pomknęła do sklepu jakby ktoś wiatraczek jej włączył.

Po kilku minutach spotkałem ją na sklepie. Pół żartem, pół serio rzuciłem do niej tekst "Ładnie będzię Pani wyglądać na youtubie". Jak nie odwarknie "Niech Pan tylko spróbuje. Niech tylko siebie znajdę to Pan poniesie poważne konsekwencje".

parking pod Tesco.

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 285 (419)
zarchiwizowany

#66943

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Jadąc dzisiaj lewym pasem ulicą Dzieci Zamojszczyzny w Zamościu widziałem i nagrałem niepełnosprytnego kierowcę. Próbował przede mną skręcić z prawego pasa w lewo.

Zamość

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -12 (18)
zarchiwizowany
Okiem kamery samochodowej. A co!? A kupiłem

Sobota, ok.14-ej.
Samochód jedzie środkiem jezdni na czołówkę zamiast trzymać się prawej strony. Dobrze, że było akurat w tym miejscu szerokie na 2 metry pobocze to miałem gdzie uciec. Numery rejestracyjne rozszyfrowane.

Sobota, ok. 15-ej. Krajowa 19 przed Kraśnikiem od strony Lublina.
Niewyraźny kierowca podążający tropem węża od pobocza do środka jezdni. Gaz do dechy, żeby po chwili hamować. Za skrzyżowaniem na centrum w kierunku Rzeszowa już brakowało mu jezdni. Zgłoszony na policję.

Niedziela, ok 15-ej przygrzało słoneczko więc na drogę wyjechali pierwsi "motocykliści"; trzech, w tym jeden cross.
Szosa z góry na dwumetrowym nasypie. Po obu stronach polne drogi. Crosowiec zjechał z szosy w najłagodniejszym miejscu. Jechał polną drogą wzdłuż szosy. W miejscu połączenia drogi z szosą wyskoczył na na lewą stronę jezdni. Dopiero na szosie obejrzał się czy nic za nim nie jedzie. Przygazował, przejechawszy na prawą stronę przed maską, żeby po chwili dać się wyprzedzić.

video polskie drogi

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 27 (173)