Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Ja_Klaudiusz

Zamieszcza historie od: 20 lutego 2016 - 14:21
Ostatnio: 17 października 2020 - 16:44
  • Historii na głównej: 7 z 12
  • Punktów za historie: 959
  • Komentarzy: 22
  • Punktów za komentarze: 87
 

#87231

(PW) ·
| Do ulubionych
Ulica Bukowska Poznań. Budynek DPS. Przed budynkiem 3 miejsca parkingowe.
Jeszcze niedawno 2 miejsca były dostępne dla DPS.
Obecnie miejsca te przeznaczone są dla pojazdów na wynajem.
Odwożąc, odbierając osobę starszą z tego DPS-u musimy zaparkować gdzie indziej a osoby starsze dojdą sobie, doniesiemy do tego przybytku.
Dla mnie jest to piekielne, gdy pieniądze liczą się bardziej niż ludzie. Starsi ludzie którzy nas wychowali, a my im się tak odwdzięczamy.

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 105 (113)

#86955

(PW) ·
| Do ulubionych
Wiem, że włożę kij w mrowisko...
Niektórzy będą hejtować. Nawet jestem tego pewien.
Ale proszę o wyjaśnienie czym różni się Katolicyzm od Islamu.
Bo dla mnie jest piekielne, że niczym.
Islamiści wierzą w Allacha, Katolicy w Boga.
Jedni i drudzy mieli swoich proroków.
Jedni i drudzy wyznają, że miłość jest najważniejsza.
Islam ma swój Kalifat jako władzę zwierzchnią, Katolicy Papieża wraz z Watykanem.
Jedna i druga strona ludzi o innych przekonaniach lub zasadach uważają za innowierców, ludzi gorszego sortu którzy nie są warci bycia ludźmi.
Islamiści modlą się do ziemi, katolicy do nieba,
Muezzini nawołują do modlitw ze swoich minaretów, kościół katolicki dzwoni dzwonami ze swych wież i nadaje na cały regulator msze na okoliczne tereny i chcesz czy nie musisz tego słuchać tak jak modlitw muezzinów.
I jedna i druga strona ma swoje NIEBO po śmierci.
I jedni i drudzy łamią swoje zasady.
Oprócz nazewnictwa nie różnią się wcale, ale tę drugą stronę chcą zniszczyć.
Jedna i druga strona odbiera człowieczeństwo tym, którzy wyznają inną wiarę, lub nie wierzą w jakiegoś boga.
I TO DLA MNIE JEST PIEKIELNE.
Może czas coś zmienić?

Skomentuj (123) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 254 (276)

#85727

(PW) ·
| Do ulubionych
Nie wiem kto, czy co, jest tu piekielne.
Może gdzieś zostały zagubione zasady normalności w tym szalonym, szybkim świecie.
Tyle prawem wstępu.

Jestem usługodawcą. Niedużym. Zajmuję się naprawami bram i domofonów.
I w tym jest cały problem, że... jestem nieduży i nie mam dużych obrotów.
Zgłosiłem się do dostawcy hiszpańskich domofonów zaczynających się na F, a kończący rzymską 10.
Rabatu, który miałem, nie otrzymałem ponownie, choć współpracujemy od 15 lat. Polityka tej firmy obecnie brzmi: OBRÓT się liczy.
Nie szacunek dla firmy, klientów, lata współpracy.
OBRÓT.
I to nie jest jedyna firma, która obecnie tak postępuje.

Szczerze mówiąc mam dość. Nie chcę współpracować z takimi firmami. Mnóstwo frazesów z ich strony jak dbają o klienta, a jak przychodzi do rzeczywistego działania po sprzedaży dla dobra klienta pokazują tylną część ciała.

A właśnie takie małe firmy jak moja pracują na "twarz" producentów, okazując bezpośrednią pomoc klientowi końcowemu.

Tak, według mnie świat jest piekielny, bo liczą się tylko pieniądze. Nie ludzie.

Wiem, że raczej mój wpis niedługo zniknie. Ale pragnę aby choć kilka osób to przeczytało i zapytało się samych sobie co się bardziej liczy: OBRÓT czy CZŁOWIEK.

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 188 (218)
zarchiwizowany
Właśnie kupiłem bilety na koncert Michaela Buble w Łodzi w przyszłym roku.
Skorzystałem z serwisu internetowego www.viagogo.pl.
I jestem wściekły.
Ostrzegam przed tą firmą. Robią klienta w konia, wała, durnia.
Koszt biletów 522 zł za sztukę.
Co chwila na ekran wywala się napis pospiesz się, inni czekają na te bilety.
Teoretycznie miałem pięć minut do wygaśnięcia sesji.
Ale to jest kłamstwo, co minutę wjeżdżał napis pospiesz się, sesja wygaśnie za 30 sekund.
na podsumowaniu płatności wywalił się z dwa razy w strefie gdzie było podsumowanie...
I, hurra kupiłem dwa bilety. Za kwotę 1518,00 zł.
Skąd różnica?
Ano opłata za rezerwację i wysyłkę biletów oraz wzrosła cena biletów o 22 zł na sztuce do tego opłata za wysyłkę UPS 17 zł x 2 i opłata za rezerwację 197 zł x 2 o której nie ma nigdzie informacji.
Podsumowując przepłaciłem 474 zł.
Na dodatek hasło które utworzyłem do konta i miało być dla mnie viagogo przesyła mi przez stronę internetową.

Ciekawe co jutro na to rzecznik praw konsumenta.

Dla informacji viagogo.pl. Nr zamówienia 19470918

Chrońcie się przed tą firmą. Nie ma z nią kontaktu, tylko mail. Żaden adres nie istnieje.
Ktoś powie, że byłem głupi to wpadłem. Tak zgadzam się. Ale oszustwa należy tępić.

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 0 (26)
zarchiwizowany

#83289

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Nie wiem czy to jest ważne ale dla mnie jest to piekielne.
Codziennie rano o tej samej porze jadę do pracy. Codziennie spotykam tego samego motocyklistę.
Wyprzedza, a właściwie omija innych użytkowników drogi jadąc w przybliżeniu setką przeciwległym pasem pod prąd. Wspominałem, że jadąc pod prąd musiał przeciąć podwójną ciągłą?
Dlatego dziś gdy go zobaczyłem stojąc w kolejce "jeleni" otworzyłem szeroko drzwi. Zrozumiał, wyminął i wcisnął się przede mnie. Usłyszałem, że jestem sku....ysynem i czego się go czepiam.
Powiedziałem, że raz takiego błędu to może być przypadek, dwa razy takiego błędu to trzeba być idiotą, trzy razy to trzeba być kretynem. Odpowiedzią było walnięcie w lusterko.
Policja stwierdziła tylko jedno: mam przyjść złożyć zeznanie.
Spytałem się wprost dlaczego to ja mam zajmować się pilnowaniem bezpieczeństwa na drogach, co oni robią w tym zakresie.
Ponownie zostałem poinformowany o możliwości złożenia zeznań w komisariacie.
Zastanawiają mnie trzy rzeczy:
Dlaczego nikt nie zareagował oprócz mnie na ewidentne łamanie prawa przez motocyklistę
Dlaczego Policja nie zajmuje się prewencją i nie reaguje na takie informacje jak podałem
Dlaczego to ja mam tracić czas na składanie zeznań na komisariacie a nie ten motocyklista i jemu podobni.
Dlaczego w innych krajach istnieje coś takiego jak nieuchronność kary a w naszym kraju nie istnieje coś takiego. Dlaczego JA mam zastępować POLICJĘ?
Może czas to zmienić...

P.S. Jutro też zatrzymam tego motocyklistę.

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -3 (37)
zarchiwizowany
Muszę wyrobić nowy dowód osobisty.
Dziś byłem u fotografa: broda niżej, oczy szeroko otwarte, nie uśmiechać się.
Ciekawe jak osoby kontrolujące moją osobę (Policja, Bank, ZUS, US) zweryfikują mnie.
Na co dzień mam lekko zmrużone oczy, broda do góry i łapki wokół oczu od śmiechu.
Mam nadzieję, że nie zamkną mnie za fałszywy dokument.

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -14 (20)
zarchiwizowany

#81972

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Strażnik wykonując zadania ma prawo do:

1) udzielania pouczeń, zwracania uwagi, ostrzegania lub stosowania innych środków oddziaływania wychowawczego,

To jest pierwszy punkt uprawnień Straży Miejskiej w Poznaniu.
A jak się ma praktyka?
Ulica Babimojska Poznań wjazd od Jugosłowiańskiej około godziny ósmej rano parkuje samochód Straży Miejskiej wypełniony blokadami do samochodów.
Po co? A to się dowiadują nieszczęśnicy którzy zaparkowali przy budowie "PIXELA" pod Allegro. Jest tam odcinek oznaczony jako parking ale stoi znak B-35 "Zakaz postoju". Pozostałe odcinki nie posiadają tego znaku.
Ósma piętnaście, rzut peta na ulicę przez strażnika (TAK, NA ULICĘ!!) i podjazd pod tych nieszczęśników.
Nie bronię osób które źle parkują, nie o to chodzi. Popełnili błąd.
Jednak dlaczego strażnicy nie przeciwdziałają takiemu parkowaniu? Przecież są i tak na miejscu tylko, że palą papierosa (w godzinach pracy) a nie udzielają pouczeń do czego zobowiązuje ich punkt pierwszy.
PROSTE: KASA, MAMONA, SREBRNIKI czy jak to zwał.
Dla nich nie ma zasad moralnych (dlatego srebrniki) tylko liczy się ile uzbierają.
I nie rozumiem jeszcze jednego. W Poznaniu jest ponad 600 ulic, około 350 strażników a jednak mają czas CODZIENNIE przyjechać kilka razy na tę ulicę.
A inne ulice kto z nich dogląda?

policja straż miejska

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 1 (39)

#81783

(PW) ·
| Do ulubionych
XEROX.
Wspaniała firma z tradycjami: jak wydymać klienta i nie dać się złapać.
Kilka lat temu zakupiłem drukarkę wielofunkcyjną PHASER 6180DN.
Na obecną chwilę wydrukowała 85000 stron.

W instrukcji jest napisane, że powinniśmy używać do niej tonerów oryginalnych, ale nie ma nakazu ich używania.
Na początku, pierwsze rok gwarancji używałem oryginałów. Po tym czasie nie chcąc ponosić absurdalnych kosztów, zacząłem używać tonerów zastępczych. Do końca okresu gwarancyjnego nie było problemu. Toner wydajności 8000 stron starczał mniej więcej na te 8000 stron.

Po dwóch latach zmiana. Używając tych samych tonerów wydajność spadła do 5000 stron, potem 2500 stron, a potem tonery przestały być przyjmowane przez drukarkę. Rad nie rad kupiłem oryginał.

I co? Cud. 8000 stron. zmieniłem dostawcę tonera zastępczego na innego. Cud. 8000 stron. Brawo, cieszę się jak cholera.
Przedwczesna. Następny toner 5000 stron, obecny 2500 stron.

I tu mi się zaświeciło światełko. Czerwone wielkości latarni morskiej. Zacząłem dręczyć serwisantów XEROX-a, sprzedawców. Wiadomość nieoficjalna: w aplikacji zaszyte są polecenia, że przy stosowaniu nieoryginalnego tonera drukarka odmawia współpracy.

Cena oryginału tonera 820,00 zł.
Nieoryginalnego tonera 320,00 zł.

I tak mnie zastanawia, czym XEROX różni się od Volkswagena? Niczym, tylko lepiej zaszyli w programie "dziwne" polecenia aby mieć większy zysk.

Podsumowując: wymieniam drukarkę na inną. Na pewno nie będzie to XEROX. I innym też odradzam tę firmę.
Nie szanują klienta.

P.S.
Bardzo dziękuję za komentarze.
Wszystkie, także te o cebularzu :).
W momencie zakupu różnica na tonery nie wynosiła nawet 1 do 2, dlatego skusili mnie na tę drukarkę.
Gdybym wtedy wiedział o tych dwóch sprawach: podniesieniu cen oraz o oprogramowaniu, który blokuje używanie tonerów innych producentów i to w ten bezczelny sposób zaszywając w programie blokady, nie skorzystałbym z oferty.
Nie podali też informacji o tym, że przy braku jakiegokolwiek tonera nie można korzystać ze skanera.

Tyle podsumowując temat.

biuro

Skomentuj (31) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 198 (216)

#81691

(PW) ·
| Do ulubionych
Bank Santander.
Podchodzę do stanowiska obsługi.

(O) Obsługująca, (JA) moja osoba

(JA) Dzień dobry, przyszedłem w sprawie X.
(O) Dzień dobry, proszę dokument tożsamości.
Podaję paszport.
(O) Ale to nie jest dokument tożsamości, to jest paszport.

Kopara mi opadła.

Weryfikacja na komendzie Policji. Za dokument tożsamości uznaje się w naszym kraju:
1. Dowód Osobisty
2. Paszport
3. Książeczkę Wojskową.

Co bank, to obyczaj.

bank

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 137 (157)

#81613

(PW) ·
| Do ulubionych
Jest taka firma na literkę T, która sprzedaje kawę i automaty do kawy.

Ponad trzy lata temu Gwiazdor przyniósł wreszcie pod choinkę taki wspaniały automat.
Nie cieszyliśmy się za długo, ciekło z niego, jakaś uszczelka. Potem znów jakiś problem. OK, to się zdarza.
Niestety minął czas reklamacji, automat nawalił. Nie dolewa wody, raz tak, raz siak. No to do serwisu.

No i tu szczęka mi opadła w sklepie, w którym zwykle oddawałem do naprawy sprzęt.
"Przepraszamy bardzo, ale ekspres ma ponad dwa i pół roku i nie przyjmiemy go do naprawy, nawet odpłatnej".

Model ten nadal jest produkowany i tym większe ogarnęło mnie zdziwienie.
No cóż, oprócz TCHIBO są inne marki.

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 107 (137)