Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

rafik54321

Zamieszcza historie od: 14 lutego 2021 - 13:04
Ostatnio: 10 stycznia 2022 - 14:55
  • Historii na głównej: 1 z 2
  • Punktów za historie: 74
  • Komentarzy: 23
  • Punktów za komentarze: 63
 
zarchiwizowany

#88898

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Świeża akcja z wczoraj. Moją narzeczoną mega bardzo bolał ząb. Wymagała natychmiastowej interwencji stomatologicznej. Wczoraj - niedziela. Więc szukamy kogoś na NFZ. Patrzymy - w Toruniu nie ma od kilku lat (!) przychodni stomatologicznej czynnej w niedzielę. Patrzymy Bydgoszcz - to samo! Ciechocinek oddalony o 20km - była w tamtym roku.
Najbliższa przychodnia stomatologiczna - we Włocławku i Grudziądzu! Oddalone obie o 70km!
SKANDAL! 2 przychodnie stomatologiczne czynne w święta na całe województwo!
Ostatecznie dzięki znajomościom teścia udało się ogarnąć prywatnego stomatologa który ogarnął temat u siebie w domu pod Toruniem.

I teraz moje pytanie brzmi - za co płaci się składki na ZUS i NFZ?
Po to aby ostatecznie i tak leczyć się prywatnie?

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -2 (26)

#88855

(PW) ·
| Do ulubionych
Historia z tych około świątecznych. Moja matka, jak również moi teściowie to bardzo, bardzo uparci ludzie.

Moja matka i moi teściowie mieszkają w odległości około 15 km od siebie. Niby niedaleko.
Co roku robiliśmy tak, że z narzeczoną najpierw byliśmy na wigilii u mojej mamy, a potem jechaliśmy naszym autem do teściów. Żeby nikt nie był pokrzywdzony (bo inaczej awantura rodzinna gotowa).

Te święta jednak są odmienne, bo dzięki naszym włodarzom, straciłem pracę i nie było dość pieniędzy na utrzymanie auta, które trzeba było sprzedać.

Teraz jest problem, bo u mojej mamy wigilia jest o 16 tej, u teściów o 17 tej.
Na taxi nas nie bardzo stać, a autobusy MZK już nie jeżdżą.

Więc ostatecznie musiało stanąć na tym, że ja, z moją narzeczoną musimy spędzić wigilię osobno (ona u swoich rodziców, ja u swojej mamy).
Co najpiekielniejsze, absolutnie nikt nie ma z tym najmniejszego problemu, że de facto nasza rodzina nas rozdziela w święta...

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 98 (118)

1