Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

glan

Zamieszcza historie od: 10 marca 2012 - 0:44
Ostatnio: 14 grudnia 2018 - 18:30
  • Historii na głównej: 54 z 70
  • Punktów za historie: 25904
  • Komentarzy: 993
  • Punktów za komentarze: 8489
 

#83648

(PW) ·
| Do ulubionych
Sąsiedzi-studenci - temat rzeka. Często są głośni i uciążliwi.

Kolega z pracy na pogaduchach w kuchni też narzekał się na bardzo imprezowych sąsiadów. Dyskusja się rozwinęła. Grupa okupująca kuchnię od razu zaczęła snuć plany. Pojawiały się takie pomysły:

- Zadzwonić na policję. Niestety ta już przestała przyjeżdżać po kolejnych wezwaniach.

- Pogadać z komendantem, może coś zrobi.

- Wysłać skargę do spółdzielni. Niech wymeldują albo zakażą hałasów.

- Zakleić zamek w drzwiach kropelką. Niech mają za swoje.

- Wyłączyć im prąd na klatce i zablokować drzwi. Bez prądu nie będą hałasować.

- Nakleić karne k... na drzwi.

- Jakiś sąsiad z pieskiem niech zostawi im prezent na wycieraczce.

- Wynająć dużych panów do pogadania z sąsiadami. Najlepiej niech jeszcze trochę nimi potrząsną.

- Wyczaić czy mają auto i wykręcić wentylki, pociąć opony.

- Zamordować jednego, reszta będzie w żałobie i będzie cisza.

- Wymordować wszystkich razem z rodzinami, znajomymi i znajomymi znajomych.

No dobra, dwa ostatnie nie pojawiły się w dyskusji ale pomysły szły generalnie w takim kierunku.

Zaproponowałem aby kolega powiedział im, że są głośno, zadzwonił do właściciela mieszkania albo przykleił na klatce kartkę z prośbą o cichsze imprezy.

Wtedy nastąpiło ogólne oburzenie! Nie będzie się nikogo prosił! Jego mieszkanie, kupił własnościowe więc ma prawo do ciszy. Zostałem zakrzyczany jakbym proponował coś bardzo nieprzyzwoitego.

No fakt, lepiej zaklejać zamki i srać na wycieraczkę niż najpierw powiedzieć jak człowiek. A imprezowi sąsiedzi mogą nawet nie wiedzieć że dźwięk tak się niesie w blokach.

Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie. Nikt go nie poratuje. Nikt mu nic nie powie...

imprezowi sąsiedzi

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 170 (198)

#83475

(PW) ·
| Do ulubionych
Ten weekend ogłaszam weekendem buraka na drodze.

Pogoda jest jaka wiemy. Ciemno, mokro, mgła. Dobrze, że przynajmniej nie zimno.

Dziś jechałem autostradą z prędkością między 110 a 130. W takich warunkach pogodowych uważam, że to jest granica zdrowego rozsądku.

Zaobserwowałem trzy typy buraków:

Burak krótkowidz. Gdy wyprzedzam TIR-y siedzi mi na zderzaku i mruga. Im bliżej siedzi tym bardziej mruga. Żałowałem, że nie mam z tyłu wycieraczki ze spryskiwaczem.

Burak dalekowzroczny. Wyprzedzam TIR-a. Widzę, że jadący 100 czy 200 metrów za mną burakowóz już mruga żebym szybciej wyprzedzał. No sorry, w takich warunkach nie licz. Po dojechaniu do mnie zamienił się w krótkowidza.

Burak przewidujący. Zabieram się za wyprzedzanie TIR-a. Wrzucam kierunek. W tym momencie burakowóz jadący 150 metrów za mną już zaczyna mrugać światłami intensywniej niż moje migacze. Jakim prawem śmiem nawet przymierzać się do zajęcia mu pasa!? Mądry głupiemu ustępuje. Burak przemknął obok mnie po chwili, która spokojnie wystarczyłaby abym wyprzedził jak planowałem.

Mam nadzieję nikt z was ich nie spotkał bliżej i dojechaliście do celu.

Noc deszcz mgła na autostradzie A4

Skomentuj (75) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 123 (169)
zarchiwizowany

#83501

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Fioletowa sieć jeszcze miesiąc temu męczyła mnie SMSami:

"Dodatkowe 10 zł na Twoim koncie! Wystarczy wyrazić zgody marketingowe."

Mój spokój jest jednak więcej wart. Zgód nie wyraziłem. Dziś dostaję kolejnego SMSa:

"Wyraź zgody marketingowe a dostaniesz od nas 5 zł na konto."

Nie zgodziłem się na lepszą ofertę więc myślą, że skuszę się na gorszą? Gdzie tu sens, gdzie logika?

marketing

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -1 (27)

#83159

(PW) ·
| Do ulubionych
Koleżanka pracuje na kasie i często ma problem z drobniakami.

Często z rana zdarzają się klienci, którzy rzucają 100 lub 200 zł za jakiś drobiazg, batonik, paczkę chusteczek itp., żeby tylko rozmienić grube. Większości da się wytłumaczyć, że nie ma jak, bo na kasie pustki. Ale co zrobić z bucem, który żąda wydania z 200 zł i ma do tego prawo?

No więc piekielność za piekielność.

Koleżanka ma naszykowane na taki wypadek specjalne 200 zł w drobnych. Bardzo drobnych. Bardzo, bardzo drobnych, czyli monetach 10 groszy.

Gdy zaczyna wykładać na ladę rulony mennicze (takie tubki z pieczęcią NPB, w których jest 50 monet), mina buca jest bezcenna. Próba kłótni jest zbijana tymi samymi argumentami, których przed chwilą używał bucowaty klient. Przecież to też pieniądz i musi przyjąć.

Tymczasem 200 zł w monetach 10-groszowych waży ponad 5 kilo! Jeszcze żaden buc nie dotrwał do końca wykładania "reszty" na ladę. Jakoś zawsze zakupy okazywały się jednak nie aż tak potrzebne.

Kasa w sklepie

Skomentuj (59) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 126 (174)

#82453

(PW) ·
| Do ulubionych
Logika poczty polskiej.

Wiecie co znaczy "Nieudana próba doręczenia"?

Nie. To wcale nie znaczy że listonosz/kurier próbował doręczyć ale mu się nie udało.

To znaczy, że nie udało się podjąć próby. Np. próba znalezienia chęci żeby doręczyć przesyłkę była nieudana.

Jak inaczej wytłumaczyć, nieudaną próbę doręczenia przesyłki do firmy, gdzie cały czas ktoś jest?

nieudana próba doręczenia

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 167 (177)

#82366

(PW) ·
| Do ulubionych
Nie wierzę, po prostu nie wierzę.

W historii 82027 pisałem o trąbieniu na tych, którzy zatrzymują się na zielonej strzałce. Myślałem, że wyczerpałem temat a jednak...

Parę dni temu moja córa oznajmiła mi, że też została otrąbiona gdy przepisowo zatrzymała się na zielonej strzałce.

Niby nic nowego, tylko otrąbiającym był... radiowóz.

Na dodatek córa dopiero uczy się jeździć, więc na dachu auta widniało piękne, duże "L".

Idioci, wszędzie idioci.

ruch drogowy

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 171 (193)

#82221

(PW) ·
| Do ulubionych
Dzisiejsza dawka spamu przypomniała mi... ale nie uprzedzajmy faktów.

Jak pewnie każdy programista, przez lata dorobiłem się swoich gotowców, czyli uniwersalnych fragmentów oprogramowania, które wykorzystuję w projektach.

Parę dobrych lat temu pracowałem w zespole. Wykorzystałem tam jeden z moich gotowców. Dzięki temu praca poszła nam szybciej i klient był zadow... mniej wściekły na opóźnienia.

Niestety jeden z kolegów postanowił ukraść mój gotowiec, a następnie używać go w swoich fuchach.

I wszystko byłoby fajnie, a ja żyłbym w nieświadomości, gdyby nie jeden szczegół. Mój kod czasami wysyła mi informacje diagnostyczne na maila. Informacje takie jak adres serwera, nazwy usług, maile, użytkownicy i hasła.

Więc od paru lat dostaję spam, wysyłany przez klientów tego kolegi. Najwyraźniej zrobił strony dla kilkunastu firm, w tym jednej dużej sieci komórkowej, a do mnie przychodzą loginy, adresy, hasła... Informacje, za które hakerzy daliby się pokroić. Dziś znowu przyszło kilkaset maili, nie nadążam z kasowaniem.

Nauczka - jak kradniesz cudzy kod, sprawdź, co on robi.

kradzież oprogramowania

Skomentuj (32) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 186 (206)

#82027

(PW) ·
| Do ulubionych
O ruchu drogowym.

Kilka rzeczy z kursu na prawko zapadło mi w pamięć na lata. Między innymi zielona strzałka, a właściwie to, że działa jak znak STOP.

To znaczy, że jeśli na światłach stoisz np. drugi i auto przed Tobą ruszy, Ty i tak musisz podjechać i się zatrzymać zanim pojedziesz dalej.

Ilu kierowców tak robi? Ano, ja tak robię. Znajomi czasem się podśmiewują, że jestem jedyny.

Ale co miał w głowie kierowca, który dziś obtrąbił mnie za prawidłowe zatrzymanie? Pustkę chyba, bo na pewno nie przepisy.

ruch drogowy

Skomentuj (33) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 164 (218)

#81922

(PW) ·
| Do ulubionych
Rekrutacja... temat rzeka, ale od tej strony jeszcze nie było.

Jestem dziś na rozmowie o pracę. Jako rekrutujący. Z drugiej strony Skype kandydat.

Rozmawiamy, człek inteligentny. Znajomość branży na bardzo dobrym poziomie. Technologie, umiejętności, języki... naprawdę nieźle. Rozmawiamy na luzie. Wszystko super, sielanka niemal.

Na koniec zawsze daję szansę na pytania do mnie. Pada nieśmiertelne "a czy ma Pan do nas jakieś pytania?". I tu mnie zaskoczył:

- Jaki u was w firmie jest system kar za spieprzenie czegoś?

Moja szczęka rąbnęła z hukiem w podłogę. Na szczęście zdążyłem wyciszyć Skype więc nie usłyszał.

Jak się okazało, pytał na podstawie doświadczenia z poprzedniej pracy. Tam za pomyłki dostawał kary finansowe.

Mamy XXI wiek. Zatrudniamy inteligentnych i wykształconych ludzi, a potem traktujemy ich jak niewolników. Grozimy karami za to, że są ludźmi i czasem popełniają błędy!

praca

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 131 (169)

#81497

(PW) ·
| Do ulubionych
Historia z pracy kolegi, dodaję za jego zgodą.

W pracy codziennie o 12:00 odbywają się krótkie, 15-minutowe spotkania całego zespołu (kilka osób). Co zrobić, żeby ich wkurzyć?

Powiedz, że 12:00 to dla Ciebie za późno, bo to środek dnia. Nalegaj, żeby przesunąć na 11:00. Zespół razem z managerem mówią OK. Przesuną swoje inne spotkania. Zróbmy na próbę przez tydzień spotkania o 11:00

Przez kolejny tydzień codziennie spóźniaj się na te spotkania. Czasem spóźnij się 15, a czasem nawet 45 minut. Wszyscy na Ciebie czekają.

Po tygodniu manager podsumowuje, że eksperyment z 11:00 uznajemy za nieudany i wracamy do 12:00. Wtedy protestuj, że 11:00 lepiej Ci pasuje i spróbujmy jeszcze raz, bo przecież raz zdarzyło ci się prawie nie spóźnić.

Skarż się potem, że manager nie liczy się z Twoim zdaniem.

życie biurowe

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 181 (205)