Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

takatamtala

Zamieszcza historie od: 26 czerwca 2012 - 15:59
Ostatnio: 1 sierpnia 2019 - 11:16
  • Historii na głównej: 99 z 115
  • Punktów za historie: 35531
  • Komentarzy: 501
  • Punktów za komentarze: 2580
 
[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
14 lutego 2017 o 9:58

Cóż. Jesteś panią swojego losu. Nikt za ciebie nie powie "nie".

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 11) | raportuj
1 lutego 2017 o 15:09

@bezznaczenia: Wiesz, ona opowiadała to jako anegdotę, miała z tego prawdziwy ubaw. Humanitaryzm względem zwierząt nie był jej priorytetem. Dla niej to była po prostu śmieszna sytuacja. A ja jak skończyła o tym mówić po prostu zmieniłam temat bo bałam się drążyć.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
1 lutego 2017 o 11:36

@Zanate: Z królikiem był ten problem, że on się bardzo plątał pod nogami i gdy się chodziło robił takie ósemki :). Ojciec go przydeptał, bo jak wylazł na taboret to królik biegał między nogami taboretu robiąc podwójne ósemki i to w dość szybkim tempie. Ale jak powiedziałam przeżył to :). Z rybkami było gorzej- kupili MI na prezent 3 mieczyki z których jeden okazał się samicą. Z tych trzech mieczyków zrobiło się trzy akwaria i dwa słoje do których ojciec odławiał narybek (bo nie mógł patrzeć jak dorosłe ryby zjadają te nowonarodzone- mieczyki są żyworodne). Ryby załatwiła babcia, która została z nimi na 10 dni wakacji i w 40 stopniowym upale wrzuciła do akwariów kostki z lodem- bo rybom gorąco. Doznały szoku termicznego. Potem rodzice MNIE jeszcze uszczęśliwili złotymi rybkami, które pływały w oczku w ogródku. Trzy letnie sezony musiałam to cholerne oczko czyścić. Któregoś dnia ryby z oczka znikły. Podejrzewam bezdomne koty. Uraz do ryb mam do dziś. A moi bracia- cwaniacy- raz wywalili akwarium z rybami w środku i rodzice od razu stwierdzili, ze oni są za mali żeby się nimi zajmować. A żeby ich.

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 16) | raportuj
1 lutego 2017 o 11:04

@Zanate: Poprawiłam. Moje zwierzęta popadały ze starości. Królik po 8 latach. I też przeżył nadepnięcie (ojciec ściągał grzyby z suszenia). Ale miał wtedy ze 3 lata i go wyprowadziliśmy z tego. Bracia żyją do dziś ;)

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 11) | raportuj
28 stycznia 2017 o 14:59

@mietekforce: On po technikum będzie miał maturę. Osoba z maturą powinna umieć napisać "chcę". Osoba po podstawówce powinna umieć napisać to słowo.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
28 stycznia 2017 o 12:11

Chyba niewiele tracisz nie czytając tych wiadomości :)

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 18) | raportuj
27 stycznia 2017 o 15:03

@ptah: Jak już napisałam osoba powyżej: u mnie się nie kopie i nie spawa tylko projektuje. Od kawy mam kawiarkę. Jak ja mam powierzyć napisanie czegokolwiek albo policzenie czegokolwiek facetowi, który nie potrafi napisać trzech zdań w mailu i to w oficjalnej korespondencji- jakby nie było. Poza tym- są błędy i BŁĘDY. Sama jestem dysortografem i dyslektykiem. Istnieją jednak pewne granice.

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 14) | raportuj
21 stycznia 2017 o 17:43

@Fomalhaut: Ja nie rozumiem właściwie po co ja z tobą dyskutuję. Przegadałam wszystkie możliwe opcje z osoba kompetentna, w twarz mi powiedział, ze w prywatnej rozmowie mogę ludzi ostrzegać, ale już nawet wymienienie nazwy we wpisie na FB będzie podstawą do pozwania mnie. A na Piekielnych roi się o opowieściach o np."pomarańczowej sieci" nie bez powodu. Myśl sobie co chcesz o mnie. Ja zachowuje się rozsądnie.

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 16) | raportuj
21 stycznia 2017 o 17:10

@Fomalhaut: Zejdź na ziemię głupia jędzo. I nie wyskakuj mi z tekstami o godności. Jak podam ich dane z powyższą historią mogą mnie pozwać o zniesławienie i wtedy będę na własną rękę musiała udowodnić, że nigdy nie zmierzali świadczyć mi tych usług. Strzelanie sobie w stopę nie ma nic wspólnego z godnością.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
2 stycznia 2017 o 8:15

Tak właśnie od początku historii bałam się, że tak to się skończy. Reakcji tatusia byłam pewna w 100%.

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 5) | raportuj
27 grudnia 2016 o 19:16

@Caron: Misiu, nie możesz najpierw wywalać dwóch okropnych wpisów o mnie i mojej rodzinie, a potem oburzać się o personalne podjazdy. Jeśli w swoim emocjonalnym analfabetyzmie nie jesteś tego w stanie zrozumieć to spróbuj to wziąć na logikę. To się nazywa zasada wzajemności. Wręcz powinnaś docenić, że moje odczucia skupiają się tylko na tobie.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 5) | raportuj
27 grudnia 2016 o 16:13

@Caron: Opowieść jest pisana ku przestrodze. Dla ludzi, którzy opiekują się starszymi osobami. Żeby były czujne i myślały nieszablonowo. A ty sobie odczytuj to jak ci się podoba, ale jeśli wszędzie widzisz coś co cię obraża... to to masz problem. Kołku impregnowany.

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 5) | raportuj
27 grudnia 2016 o 16:04

@Caron: Sorry, jesteś w całości tak odrzucająca, że im więcej piszesz tym mniej chce mi się czytać. Ale to też już z resztą wiesz...

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 5) | raportuj
27 grudnia 2016 o 15:13

@Fithvael: Słuchaj- nie ma czegoś takiego jak proste sytuacje. Każda sytuacja jest indywidualna. Pod utrzymywanie na siłę przy życiu osoby która kochasz podciąga się i ratowanie niedoszłego samobójcy i wożenie na chemoterapie osoby z przerzutami po remisji. Nie można rozmawiać o tym w sposób tak ogólny jak tu. Nie godzi się. Inna sprawa, że na tyle siebie znamy na ile nas sprawdzili. Nie jestem w stanie Ci z ręka na sercu powiedzieć, by byśmy zrobili, jakby babcia leżała w stanie terminalnym podtrzymywana sztucznie przy życiu. Co do Carona- gratuluje zdolności jasnowidzenia. Doskonale wiesz gdzie babcia mieszka, z kim mieszka, co jadła na Wigilię i co zrobiliśmy jak dowiedzieliśmy się, że nie zjadła leków. Normalnie gratuluje. Skoro tak dobrze idzie ci dyskutowanie samemu ze sobą to nie będę ci więcej przeszkadzać w snuciu teorii jakimi faktami ani broń boże rzeczywistością. Troszkę mnie przeraża, że prawdopodobnie jesteś w branży medycznej... Ale może się jeszcze wyrobisz. Albo będziesz pracować w jakimś prosektorium...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 6) | raportuj
27 grudnia 2016 o 10:25

@tick: Ta dyskusja jest tu nie na miejscu. Byłaby na miejscu w jakimś oddziale onkologii, w palium itd. ale nie na Wigilii, gdzie lekko nadgryziona demencją osoba na chodzie,ma atak wysokiego ciśnienia.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 10) | raportuj
26 grudnia 2016 o 22:37

@Caron: Twoje doświadczenia w pewnie sposób tłumacza Twój brak empatii i paraliż emocjonalny. Niemniej jednak ani ja ani nikt z mojej rodziny nie byłby w stanie patrzeć spokojnie jak babcia dostaje wylewu. Tacy jesteśmy- o!

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
26 grudnia 2016 o 21:26

@Caron: Babcia miała w zeszłym roku zator tętnicy w mięśniu udowym. To co dr. House. Mogła umrzeć. Mogła mieć wylew. Mogła mieć amputowana nogę. Na szczęście "tylko" usunęli jej cześć mięśnia i wymienili tętnice na plastikowe. Nigdy chyba nie musiałeś się o nikogo bać i nie przeżyłeś takiego widoku.

[historia]
Ocena: 34 (Głosów: 36) | raportuj
26 grudnia 2016 o 11:28

@Grejfrutowa: Więcej treści niż Fakt ma nawet etykieta na Domestosie :P

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
15 grudnia 2016 o 14:44

@GuideOfLondon: Lecz się.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
15 grudnia 2016 o 12:04

@okooko: Tak, pisząc wasserwaga miałam dokładnie to na myśli :). Co do trwałości masz rację- tam się nie ma co zepsuć. Ja po prostu nie używam, nie jestem wykonawcą.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
15 grudnia 2016 o 11:33

@GuideOfLondon: Może nie wyraziłam się jasno- ta aplikacja to poziomica Pro- czyli z mienia telefon w poziomice. Wystarczy go na czymś położyć i widzi się czy leży poziomo.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
15 grudnia 2016 o 11:17

@GuideOfLondon: Facet położył telefon z aplikacją na linijce na rurce z ciepłą i zimną wodą. Tak określił kat nachylenia- niczego nie liczył. Nie było to widoczne gołym okiem. Facet po prostu sprawdzał wszystko jak leci. Ja nie twierdzę, że wasserwaga to przeżytek, tylko nie znam już nikogo kto by jej używał. Natomiast jeśli chodzi o wyważenie twoich komentarzy to pozwolę sobie nie wypowiadać się na ten temat. Ja cie nie atakuje. Słabe to jest twoje przewrażliwienie na punkcie swojej osoby i twoja nieskończona chęć przyczepienia się do mnie.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
14 grudnia 2016 o 23:05

@GuideOfLondon: Tamten gość przez telefon nie powiedział, "aplikacja w telefonie pokazuje że bateria wisi krzywo" tylko "rury są położone krzywo, trzeba je wykuć i położyć poziomo". Każdy by się zestresował.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 9) | raportuj
14 grudnia 2016 o 22:27

@GuideOfLondon: No wiesz, nie wiem jakiej ty poziomicy używasz, może wasserwagi z tym bąblem powietrza, jak to się w latach '80... ten gość miał w komórce aplikację, a pan Piotr ma elektroniczną z wyświetlaczem. W każdym razie- piekielny wg. mnie jest gość, który potrafi się o wszystko przyczepić, żeby mieć rabat.

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 12) | raportuj
14 grudnia 2016 o 20:18

@Rak77: 2 stopnie są niezauważalne.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1019 20 następna »