Profil użytkownika
kerownik ♂
| Zamieszcza historie od: | 12 listopada 2014 - 21:34 |
| Ostatnio: | 25 listopada 2025 - 14:55 |
- Historii na głównej: 34 z 44
- Punktów za historie: 10915
- Komentarzy: 286
- Punktów za komentarze: 1644
| Zamieszcza historie od: | 12 listopada 2014 - 21:34 |
| Ostatnio: | 25 listopada 2025 - 14:55 |
|
Zobacz też inne serwisy:
|
|||
| Pewex | Faktopedia | Stylowi | Moto Memy |
| Demotywatory | Mistrzowie | ||
@KoparkaApokalipsy: Nie będę się wypowiadał za bohatera historii, nie wchodzę w jego buty. Wyrażę moją prywatną opinię dotyczącą Twojej kwestii. Istnieje coś takiego jak "szacowanie ryzyka". Jeśli zyskam przeświadczenie o nikłym prawdopodobieństwie porażki - podejmuję to ryzyko mając pełną świadomość konsekwencji. Jakie było prawdopodobieństwo, że Kolec trafi w rurkę? Pytanie retoryczne. Nawet jeśli nie szacował ryzyka, lub zrobił to pobieżnie - nie popełnił poważnego błędu w metodyce. A jakie jest prawdopodobieństwo, że dziś wracając do domu np nadziejesz się na czyjś parasol w tłumie przechodniów ? Szacuję, że podobne. Czy mimo to podejmiesz to działanie? Pozdrawiam
@Manse: Pierwsze wrażenie było masakryczne. Na szczęście dało sie ogarnąć. Klimat w trakcie bankietu był raczej chłodny i trącało wilgocią, ale odpowiedni zestaw trunków poprawił wrażenie. Ścianę zasłonili jakąś wielką kurtyną i ogłosili sukces.
@Shaienne: Sorki, ale mam takie skrzywienie, że zwalczam stereotypy. Czy byłabyś skłonna zdefiniować określenie "wszyscy Polacy" ? Byłem za granicą wiele razy i nie wpisuję się w Twoje określenie. Wielu moich przyjaciół również. I moja rodzina. Pomyśl co definiuje określenie zanim użyjesz : wszyscy, zawsze, wszędzie, nigdy, nikt ...
Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 23 października 2015 o 17:29
@gorzejtobie: Dlatego użyłem określenia "barbarzyńca" :-). Niekoniecznie Polak...
@misiafaraona: Skąd wzięłaś określenie "trzepać" ? Bo na pewno nie z mojej historii. Pozdrawiam
@Drzewo: Dzięki. Postaram się.
@timo: Tak, masz rację. Jemu - mistrzowi - nie dorównam. Zainspirowały mnie kiedyś jego historie, a że branża pokrewna i przygody podobne to tak sobie czasem popisuję. Stąd też wziął się nick. Dobrze, że ktoś jeszcze pamięta.
@Armagedon: Akurat tamten kontrakt przewidywał montaż specyficznych systemów karmienia i pojenia dla bydlątek wiejskich (krowy, kury) z częściowym remontem obiektu. Rury miedziane stosowaliśmy przy montażu instalacji gazowej . W opisywanej historii mieliśmy wynajęte mieszkanie 3-pokojowe od zarządcy byłego PGR.
@Draco: Chodziłeś razem z Zenonem do tej szkoły ? Skąd masz takie informacje ? Jakie znaczenie dla sedna historii ma stan kasy w sołectwie Psianków Górny ? Moim zdaniem żadne.
@zapaleniec: Bo już się wypstrykał z kasy do zera ? Bo już był tak sponiewierany, że i tak było mu wszystko jedno ? Nie wiem, zgaduję. Jeśli jest to dla Ciebie megaistotne to go jutro zapytam :-).
@Draco: Najprawdopodobniej masz rację, ale co to ma do rzeczy ? Czemu ma służyć Twoja ocena pani sołtysowej ? Moim zdaniem ten portal ma inne cele. A jeśli chodzi o środki finansowe to podsunąłeś mi pomysł na nastepną historię, w której opiszę jak doskonale radzi sobie mój aktualnie zaprzyjaźniony sołtys.
Mam taki przypadek w rodzinie. Leczenie bez wyrażenia zgody przez chorego jest niezgodne z prawem. Z kolei na przymusowe lub ubezwłasnowolnienie muszą być mocne argumenty np. zagrożenie życia. Pomimo najlepszej woli rodziny taki stan trudno zakwalifikować do przymusowego leczenia. Pozostaje perswazja i może po dobroci się zgodzi. Sytuacja na pograniczu kwadratury koła...
"Do sklepu wtarabanił się babsztyl z rowerem(...)Drodzy cykliści, róbcie tak dalej". Droga malgo. Gratuluję precyzji wypowiedzi. Drogie kobiety róbcie tak dalej.
Bardzo kreatywnie :-). Tak trzymaj!
Spotkałem się z taką samą sytuacją w mojej rodzinie. We wczesnych latach 50-tych moja babcia oddała najstarszą córkę na wychowanie "znajomej" do miasta odległego o 250 km, czyli wówczas bardzo daleko. Moja mama kolejna w starszeństwie w wieku 6 lat trafiła do domu dziecka. Przy babci zostało dwóch synów i ukochana najmłodsza córeczka. Po ukończeniu 18 lat moja mama poszukiwała starszej siostry przez długie lata. Po odnalezieniu bardzo się obie uradowały. Babcia pytana o przyczyny swego postępowania nigdy nie potrafiła sensownie tego uzasadnić. Jak ich potraktował los? Najstarsza ciocia ma świetną wielodzietną i wielownuczną obecnie rodzinę. Moja mama całkiem zgrabnie poukładała sobie życie i jest szczęśliwa. Ukochana córeczka okazała się nieudacznikiem życiowym przekazując to w genach swojej dwójce dzieci. Synowie mają całkiem niezłe warunki życiowe, ale nie omieszkiwali odwiedzić swej matki codziennie na obiad i pobieranie kieszonkowego z jej renciny przez ostatnie 20 lat. Komu babcia zapisała swoje mieszkanie? Córce jednego z synów w zamian za dożywotnią opiekę co się oczywiście nie ziściło. Kto dbał o babcię w jej ostatnich miesiącach życia? Moja mama.
Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 1 czerwca 2015 o 17:35
Natasza Z Twojej pierwszej historii wywnioskowałem, że nie czujesz się przymusowo obciążona taką gromadką i rozsądnie sobie z tym radzisz. Moje szczere gratulacje - tak trzymaj. Nie zwracaj uwagi na opinie malkontentów. Większość z nich to zwykłe trolle. Zwłaszcza na tym portalu niestety.
Good job! Tak trzymaj.
Spróbuję Ci odpowiedzieć: dlatego, żeby sortownie miały sensowny przerób. Informacja z pierwszej ręki od kolegi-kierownika takiej sortowni. W mojej okolicy różnica w kosztach śmieci sortowanych/niesortowanych wynosi 50 groszy. Dlatego my się tym nie zajmujemy, a sortownia ma co robić. Jeśli inna sortownia odbiera odpady wstępnie posortowane przez mieszkańca i tak musi przepuścić je przez linię zatrudniając taką samą ilość pracowników i zużywając tą samą ilość energii. Przed reformą byłem również zbulwersowany jak zauważyłem, że pojemniki z różnymi odpadami zbierali na jedną przyczepę przy okazji je mieszając.
@NobbyNobbs: Potwierdzam. Po zatwierdzeniu kolejnej umowy telefonicznie przyszedł mi rachunek za niewymienione przez konsultanta usługi. Odwołałem się podając datę i godzinę rozmowy. Przysłali przeprosiny i korektę faktury. Od dawna w takich sytuacjach staram się zapamiętać jak najwięcej istotnych szczegółów lub nawet robię notatki. Jeśli coś jest niejasne proszę o czas do namysłu i ponowny kontakt kolejnego dnia. Zadzwonią - to jest w ich interesie.
@NobbyNobbs: Chętnie wymienię gaśnicę nawet w pasmanterii pod warunkiem, że spełni moje oczekiwania. Natomiast jeśli udam się do punktu bardziej oczywistego dla mnie i z tego powodu mam kilkutygodniowe problemy... I o tym właśnie jest ta historia.
@mesing: Stwierdzenie w stylu "gdybym wiedział, że upadnę to bym sie położył". Teraz po fakcie możesz grać wielkiego mędrca. Skoro jesteś tak przewidujący dlaczego nie podpowiedziałeś rozwiązania "ejci" zanim poszła pierwszy raz do salonu ?
@Nyord: Miałem wiele podobnych propozycji jako strona kupująca. Cena nigdy nie była jedynym kryterium. W stosunku do nowego oferenta stawiałem jasne warunki: zapewnij mi wyraźnie lepsze warunki kompleksowej obsługi (oprócz ceny - jakość, czas reakcji, gwarancja, zwroty itd) od dotychczasowego oferenta to być może skorzystam z partii próbnej. Bardzo rzadko ktoś potrafił przebić dobrze wypracowane metody, a jeśli już to było z korzyścią dla firmy i dla mnie - miałem łatwiejszą robotę. Nyord - good job!
@e4rs44: Dodatkowo może się okazać, że to było finansowane z żulikowej tacy ;-)
@InYourFace: Moja odpowiedź była skierowana do Coxa a nie do Ciebie co bardzo wyraźnie widać powyżej. Zalecam coś na zbicie ciśnienia :-). Pozdrawiam
@Bydle: A to już jest bezpodstawne szkalowanie! Żądam żebyś udowodnił swoją opinię. Żałosny hejter.