Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

kerownik

Zamieszcza historie od: 12 listopada 2014 - 21:34
Ostatnio: 18 października 2021 - 14:00
  • Historii na głównej: 17 z 27
  • Punktów za historie: 8830
  • Komentarzy: 172
  • Punktów za komentarze: 1253
 
[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 21) | raportuj
29 stycznia 2015 o 11:57

@fishy222: "Bo inaczej to tylko subiektywna ocena." Dokładnie. I o co chodzi??? "Piekielność zaczyna się, gdy czyjeś zachowanie w jakiś sposób uderza w Ciebie." Obowiązkowo? Serio? Czyli jeśli jestem tylko obserwatorem to dane zdarzenie automatycznie zmienia definicję? A to ciekawostka.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 22) | raportuj
29 stycznia 2015 o 10:06

@fishy222: Tytuł portalu brzmi "piekielni", a nie "problematyczni". Nie mam żadnego problemu, po prostu opisałem sytuację, w której występują niecodzienne wydarzenia. Ot i wszystko.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 14) | raportuj
29 stycznia 2015 o 1:05

@PiekielnyDiablik: Opisuję co widziałem. Zostaniesz szefem zarządzisz po swojemu. Koszty być może skomentuję w kolejnej historii. To nie było moje ostatnie słowo.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 17) | raportuj
28 stycznia 2015 o 23:51

@PiekielnyDiablik: Płaci za to Derektor - kolega męża Paulinki. Swoją drogą wyleciała z hukiem za brak kompetencji, ale dopiero po 12 miesiącach.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 25) | raportuj
28 stycznia 2015 o 23:44

@Agness92: Tia, jasne. Od kiedy to zakładnicy mają wpływ na przebieg starcia? ;-)

[historia]
Ocena: 23 (Głosów: 27) | raportuj
28 stycznia 2015 o 23:41

@kayetanna: Odpowiedź jest prosta: Paulinka była żoną kolegi szefa. Czy dalszy proces warunków rekrutacji jest oczywisty? ;-)

[historia]
Ocena: 19 (Głosów: 27) | raportuj
27 stycznia 2015 o 11:21

@KoparkaApokalipsy: Twoja ocena jest trochę przesadzona i napisana z innej perspektywy. Spieszę wyjaśnić. 1. Klemens nie był upośledzony. Występowały u niego pewne ograniczenia - tak bym to nazwał. 2. Jak trafił do wojska? A może stawił się na ochotnika? 3. Nabijaliśmy się - owszem, często razem z nim. I cząstkę tego opisałem, ale zawarłem również informację, że był z niego dobry kolega. Z naszej strony nie spotykał się z wiecznym ostracyzmem, a wręcz przeciwnie. Wspieraliśmy się nawzajem. Nie znasz tego środowiska, bo nie odbyłaś 2-letniej służby. Przed następnym komentarzem proszę zastanów się dobrze, czy powinnaś się wypowiadać bez znajomości tematu. Twój punkt widzenia ma się nijak do klimatu historii.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
26 stycznia 2015 o 16:31

@butelka: Nie mów hop póki siup ;-) A tak a'propos: od ilu osób zakłada się fanclub? ;-)

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 10) | raportuj
26 stycznia 2015 o 15:57

@Draco: Opisałem to co widziałem osobiście. Nie potrafię odnieść się do Twoich - słusznych zresztą - wątpliwości: jak było, co myśleli, jak sobie z tym radzili tam gdzie mnie nie było. Nawet nie będę z tym polemizował. Przypomniałeś mi natomiast historię, jak dwóch wartowników do siebie strzelało. Pewnie wkrótce ją tu umieszczę.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 8) | raportuj
26 stycznia 2015 o 13:18

@Draco: Na 120 rekrutów było kilku z podobnymi wątpliwościami. Był n.p. kolega w okularach z tak grubymi szkłami, że bez nich nie mógł funkcjonować lub inny nadmiernie otyły. Nie było dla nikogo taryfy ulgowej. Doktryna Układu Warszawskiego stawiała na ilość :-).

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 12) | raportuj
26 stycznia 2015 o 9:04

@Massai: To wrzucaj co smakowitsze. Ze sprzętem u mnie było podobnie. Miałem na stanie 2 pojazdy, ale żaden nie był w pełni kompletny. Metodą wojskową wszelkie wizytacje przechodziłem wzorowo ;-).

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 10) | raportuj
26 stycznia 2015 o 6:43

@A_W: Dziadki to najstarsze falą (stażem) wojsko. Nie wiem czy to funkcjonuje obecnie.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
25 stycznia 2015 o 23:59

@marcinn: ok. zrozumiałem na opak. sorry.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 36) | raportuj
25 stycznia 2015 o 21:24

@TheJoker: Ok. W takim razie poproszę o definicję piekielności, żebym mógł ją spełnić. Pozdrawiam.

[historia]
Ocena: 23 (Głosów: 29) | raportuj
25 stycznia 2015 o 20:42

@marcinn: "Nie znacie życia, którzy nie byliście w armii". Nie znając realiów ówczesnego życia jesteście w stanie zakwestionować wszystko. Anonimowy hejt jest taki łatwy. Czekam na szczegóły, które wydają wam się oderwane od rzeczywistości.

[historia]
Ocena: 17 (Głosów: 23) | raportuj
25 stycznia 2015 o 20:10

@Grejfrutowa: odsyłam do pierwszego zdania historii: "jeszcze w czasach obowiązkowej służby" czyli w czasach minionych.

[historia]
Ocena: 39 (Głosów: 51) | raportuj
25 stycznia 2015 o 18:19

@motomysza: Zjadł około połowy tego. Dzikus był groźny, ale nie był sadystą.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 28) | raportuj
24 stycznia 2015 o 15:49

Już miałem kliknąć "mocne", ale zdanie "jak to możliwe, że po wielu skargach tej samej treści facet dalej tam pracuje? " mnie powstrzymało. Sama potwierdzasz, że "rzeczywiście teraz facet zachowuje się jak automat" więc środki zaradcze poskutkowały. Nie mam pojęcia dlaczego żądasz ekstremalnego rozwiązania ? Chwilowo się wstrzymuję od głosu.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
23 stycznia 2015 o 21:32

@laastwish: Powiem szczerze: tu nie jestem pewien. Najczęściej na forach pod edytowanym postem jest umieszczany automatycznie tekst o ingerencji. Tu zablefowałem ale uwierz, że zgodnie z prawdą. Nie róbmy afery. Pozdrawiam.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
23 stycznia 2015 o 21:21

Czy leci z nami pilot tzn czy admin nie potrafi ogarnąć spamera ?

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
23 stycznia 2015 o 17:31

@butelka: Dzięki. Razem z Songokanem dodaliście mi nadziei, że Piekielni nie składają się z samych smutasów i hejterów. Pozdrawiam Mam już dwóch fanów !! Jupikajej !!

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 4) | raportuj
23 stycznia 2015 o 15:46

@MasterOfPuppets: Dzięki. Z ortografią problemów nie mam, lecz interpunkcja i stylistyka pozostawia pole do udoskonaleń. Postaram się nie powtarzać takich pomyłek. Pozdrawiam.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 6) | raportuj
23 stycznia 2015 o 14:49

@laastwish: Nieprawda. Był od samego początku. Łatwo sprawdzić, czy historia była edytowana. Od razu odpowiadam - nie była.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 10) | raportuj
23 stycznia 2015 o 12:31

@Day_Becomes_Night: Odkąd sięgam pamięcią - to nie :-). Praca z poczuciem humoru, uśmiechem, zabarwiona lekką nutką ironii na pograniczu sarkazmu towarzyszyła mi od zawsze. Powaga i nudziarstwo nie sprzyja kreatywności ;-).

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 7) | raportuj
23 stycznia 2015 o 12:23

@mailme3: Tak jak pisze EKO : oficjalnie był zakaz. A tak naprawdę to bywało różnie. Zdarzało się, że i razem z kerownikiem się wypiło małe co-nieco w pracy. Nakryli nas 1 raz, ale to temat na kolejną historię.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna »