Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

bazienka

Zamieszcza historie od: 20 sierpnia 2011 - 17:54
Ostatnio: 23 lutego 2020 - 19:14
Gadu-gadu: 5477672
O sobie:

bazia, kotka (łac. amentum, ang. catkin) – odmiana kłosa lub grona, typ kwiatostanu, w którym pojedyncze kwiaty osadzone są na osi pędu bez szypułek lub z krótkimi szypułkami. Kotki mają przeważnie wiotką, zwieszająca się oś główną

  • Historii na głównej: 83 z 139
  • Punktów za historie: 24588
  • Komentarzy: 9041
  • Punktów za komentarze: 9500
 

#76818

(PW) ·
| Do ulubionych
Nawinęła mi się na fb oferta pracy.
Przypomniało mi to czas, kiedy sama pracy szukałam.
Natrafiłam na ogłoszenie w obsłudze klienta.
Wymagania, dyspozycyjność, wynagrodzenie, blablabla.
Praca od zaraz! PŁATNE SZKOLENIE!

Szkoda tylko, że płatne przeze mnie, o czym dowiedziałam się otrzymawszy maila z numerem konta do wpłat...

praca oferty szkolenia wyłudzenia

Skomentuj (1) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 193 (225)

#76819

(PW) ·
| Do ulubionych
Z czasów poszukiwania pracy.
Dostałam kiedyś uroczego maila:

"Praca jako moja asystentka-sekretarka, czyli typowo biurowa. Mam 39 lat, jestem dyrektorem tej firmy. Jestem osobą publiczną, Twoje wynagrodzenie będzie przelewane na specjalnie utworzone konto, podpiszesz umowę jedną elektroniczną oraz drugą zawierająca klauzulę poufności. Oczywiście, jest dużo zalet - wyjazdy firmowe za granicę, jeżeli swoją osobą pomożesz w jakimś kontrakcie dostaniesz od niego procent.
Praca 8 godzin dziennie, jesteś do mojej dyspozycji w godzinach pracy i jeden weekend miesiąca. Za pracę wynagrodzenie 6000 zł, za układ 2000 zł miesięcznie. Praca od soboty.

Sprawa wygląda tak: dzisiaj musimy spisać umowę i utworzyć Tobie konto nasze firmowe, na które będziesz dostawała wypłatę i pieniądze ode mnie. Nie potrzebuję skanu dokumentów, może być zdjęcie wysłane na tego maila lub telefon, moja druga asystentka (jedynie w pracy, bez układu, bo szukam jednego układu) zajmie się formalnościami. Oczywiście będziesz musiała potwierdzić dane, że Ty to Ty i mnie nie oszukujesz, a potrzebne to też do założenia konta, przelać musisz 1 grosz ze swojego konta na numer, który Ci podam. Następnie na Twojego maila zostanie wysłane hasło do tego nowego konta i login. Konto jutro będzie już aktywne, ja przeleje na nie 1000 zł, które masz przeznaczyć na strój do pracy itp.
W sobotę podpiszesz ramową umowę o pracę.
Czy takie warunki Tobie odpowiadają?
Przesyłam też swoje zdjęcie, abyś wiedziała z kim masz do czynienia.
Zainteresowana?"

Czyli - nie dość, że praca "z układem" to jeszcze - przelej 1 grosz gdzieś tam. Bo OBIECUJE ci wysokie zarobki. I umowę.

praca układ seksukład wyłudzenie

Skomentuj (25) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 213 (233)

#76730

(PW) ·
| Do ulubionych
Może nie piekielne w założeniu, ale piekielna głupota i bezmyślność.

Dawno temu mieszkałam jeszcze z byłym narzeczonym, mieszkał u nas też kumpel. Pewnego dnia odwiedziła go koleżanka. Rano współlokator wychodził do pracy, koleżanka zaś miała samolot koło południa. Przykazaliśmy zamknąć mieszkanie i wrzucić klucze do skrzynki na listy. Zapomniała.

Jakiś czas później przyszły do nas te klucze. Listem ZWYKŁYM (czyli nierejestrowanym), w cienkiej papierowej kopercie (każdy mógł wymacać zawartość), zaadresowanej oczywiście do mieszkania, którego drzwi te klucze otwierały.

Sama się zdziwiłam, że raz - w ogóle doszły wysłane w ten sposób, dwa - nikt nam domu nie obrobił po tym wydarzeniu.

klucze list głupota

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 169 (207)

#76617

(PW) ·
| Do ulubionych
Wczoraj na babskiej posiadówie przy grzańcu z koleżankami, w ramach rozmowy o niepłaceniu alimentów (dziewczyny mają wspólnego byłego, jedna z nich ma z nim dziecko), usłyszałam taką oto historię.

Otóż kolega M nie miał kontaktu z ojcem, który wyjechał do Grecji i tam sobie żył nie interesując się synem ani nie płacąc alimentów.
Zmarł. Jako że obcy kraj, wiadomość o jego śmierci przyszła z opóźnieniem.
I tu nie wiem, czy wynikło to z nieznajomości prawa, czy olali zwyczajnie sprawę - jednak z jakichś powodów kolega nie odrzucił spadku.

I został z długami. A właściwie z jednym odziedziczonym długiem. Alimentacyjnym. Na siebie.

Czy tylko ja uważam, że instytucje w PL są piekielne, każąc dziecku osoby unikającej płacenia alimentów oddawać państwu pieniądze, których ta osoba nie dostała?

Może ktoś wie, co z tym począć?

alimenty długi dziedziczenie

Skomentuj (29) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 201 (271)

#76554

(PW) ·
| Do ulubionych
Kolega właśnie wrzucił na fb, rozpowszechniam.

Otóż ma on firmę.
Przyszło do niego pismo.
Od - CEDGiF CENTRALNA EWIDENCJA DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZYCH I FIRM ul. Chmielna 2, Warszawa.
(jakieś cyferki, że niby sygnatura.)

"W związku z aktualnym regulaminem CEDGiF ( par. 11 wew. utworzonym w dniu 06.04.16r.)ogłoszenie wpisu do CEDGiF wymaga uregulowania fakultatywnej opłaty rejestracyjnej w wysokości 295 zł (słownie...). Niedokonanie płatności spowoduje brak wpisu do CDGiF."
Poniżej o utworzeniu CDGiF, ich strony internetowej itp., z datami i powołaniem na dziennik ustaw.
"Prosimy o terminowe dokonanie wpłaty w terminie do 09.01.2017 r.
Niedokonanie terminowej płatności spowoduje zmiany opisane w regulaminie CDGiF ( par. 16 wew. z dnia 10.03.16r.)"
I blankiet do wpłaty.

Wpłata niby fakultatywna (trudne słowo)
Pod postem kolegi zaś mnóstwo potwierdzeń - to oszustwo, ja też dostałem/dostałam.
Na moje pytanie - i co z tym zrobiliście - cisza.
Nie wiem, kto bardziej piekielny, czy oszuści, czy ludzie bagatelizujący oszustwo.

oszustwo wyłudzenie działalność_gospodarcza opłaty bezczynność

Skomentuj (36) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 161 (205)
zarchiwizowany

#76577

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Wróciłam od koleżanki.
Kiedyś dała mi tableta, bo dostała do umowy na abonament, a nikt go w domu nie używał.
Ja nie lubię urządzeń dotykowych i używam go wyłącznie awaryjnie, dlatego dziś wysunęła sugestię, bym go jej oddała, "to będzie dla dzieci".

Nie chodzi nawet o zwracanie prezentów, bo jeśli jej sie przyda bardziej niż mi, to ok.
Chodzi o to, że jej dzieci mają rok i 2,5.

rodzicielstwo tablet substytut_uwagi

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -5 (29)

#76475

(PW) ·
| Do ulubionych
Co do niesprawiedliwości pomiędzy traktowaniem rodzeństwa przez rodziców.

Rozmawiam właśnie z przyjaciółką.
Jej brat (13) dostał w prezencie konsolę Xbox. Koszt ok. 1000 zł.

Ona (20) jakąś Avonową wodę toaletową, która spodobałaby się raczej jej matce. Odpakowaną. Koszt ok. 50 zł.
Matka zamówiła sobie, stwierdziła, że nie pasuje jej zapach, przekazała w prezencie świątecznym córce.

Mi byłoby wstyd coś takiego zrobić.

prezenty święta rodzeństwo faworyzowanie

Skomentuj (32) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 243 (305)

#76463

(PW) ·
| Do ulubionych
Pierwszego dnia świąt jechałam do przyjaciółki, do Rumii, skmką.
W okolicy Gdyni do przedziału wsiadł pan, rozkładał jakieś obrazki, pokazywał kartkę, że jest głuchoniemy i prosi o datki.
Doszedł do miejsca, gdzie siedziałam ja, był zwrócony twarzą do okna, powiedziałam " Dziękuję".
Pan aż podskoczył, odwrócił twarz w moim kierunku, zaczął coś niby "migać".
Uczyłam się kiedyś języka migowego, więc zamigałam, milcząc:
"Czy rozumie pan, co ja migam?"
Facet załapał stupor i patrzyliśmy na siebie przez chwilę.

Ogólnie na to pytanie wystarczyło odpowiedzieć "tak" (litera T przechodząca płynnie w literę K).
Zaczął machać rękami bez ładu i składu.
Zamigałam więc - "Czy naprawdę jest pan niesłyszący?"
Koleś poczerwieniał, wzmógł machanie.
Zamigałam więc, mówiąc głośno - "Przypadkowe machanie rękami, to nie język migowy, proszę nie oszukiwać ludzi".
Pan dostał hiperwentylacji, migiem pozbierał obrazki, wysiadając na najbliższym przystanku rzucił mi tylko "Spiertalaj"...
A podobno głuchoniemy...

Uważajcie.
Warto nauczyć się chociaż alfabetu i podstawowego pytania - "jak masz na imię" i sprawdzać takich typów.

skm oszust niesłyszący żebrak

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 258 (288)
zarchiwizowany

#76409

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Tematy weselne...

Mój były narzeczony utrzymywał regularnie kontakt z dalszą rodziną- kuzynostwem, wujostwem. W wyniku silnych więzi rodzinnych często byliśmy zapraszani na wesela.
Pewnego razu akurat wyjeżdżałam do pracy (wakacje w czasach studenckich), a tu wesele. Ja takich spędów masy obcych dla mnie ludzi nienawidzę, więc w sumie się cieszyłam nawet, że mnie to ominie.
Narzeczony poszedł sam. Cały wieczór spędził obtańcowując kuzynki, najwięcej czasu poświęcił niejakiej Ani, 10 lat od niego młodszej ( on 26 ona 16).

Od tego czasu zaproszenia zaczęły przychodzić imiennie na Patryka i Anię. Pomimo iż rodzina doskonale wiedziała, że jesteśmy ze sobą 4 lata, zaręczeni, mieszkamy razem.

Ania natomiast wymyśliła, że zaprosi Patryka na jakieś połowinki czy inny bal gimnazjalny. Jako swoją osobę towarzyszącą. Z noclegiem, bo to miasto oddalone od naszego domu o kilkadziesiąt kilometrów....

wesele hucpa rodzina zaproszenia

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 57 (121)