Profil użytkownika
rodzynek2
| Zamieszcza historie od: | 26 lutego 2014 - 9:23 |
| Ostatnio: | 8 grudnia 2025 - 11:59 |
- Historii na głównej: 8 z 11
- Punktów za historie: 1209
- Komentarzy: 2984
- Punktów za komentarze: 20263
| Zamieszcza historie od: | 26 lutego 2014 - 9:23 |
| Ostatnio: | 8 grudnia 2025 - 11:59 |
|
Zobacz też inne serwisy:
|
|||
| Pewex | Faktopedia | Stylowi | Moto Memy |
| Demotywatory | Mistrzowie | ||
@digi51: Mnie to skojarzyło się z Brianem Mayem, znanego głównie jako gitarzysta grupy Queen (ale też ma własne albumy, gdzie śpiewa), pochodzi i mieszka w Londynie, ale o zamiłowaniu do fotografii nie słyszałem.
@digi51: Mnie to skojarzyło się z Brianem Mayem, znanego głównie jako gitarzysta grupy Queen (ale też ma własne albumy, gdzie śpiewa), pochodzi i mieszka w Londynie, ale o zamiłowaniu do fotografii nie słyszałem.
@Ohboy: Zgadzam się, szczególnie z ostatnim zdaniem. A w szczególności, gdy komentarz nie jest w 100% popierający przedmówcę, czy ogólnie panującą opinię na grupie. Można zostać nieźle wyzwanym od samych najgorszych. Trzeba mieć albo mocne nerwy albo duże poczucie humoru.
@Ohboy: Zgadzam się, szczególnie z ostatnim zdaniem. A w szczególności, gdy komentarz nie jest w 100% popierający przedmówcę, czy ogólnie panującą opinię na grupie. Można zostać nieźle wyzwanym od samych najgorszych. Trzeba mieć albo mocne nerwy albo duże poczucie humoru.
Czy rozmowa o składkach na okoliczność, że koledze z pracy urodziło się dziecko jest rozmową służbową? Składki tego typu są chyba dobrą i miłą wolą Współpracowników. I dopóki nigdzie (umowa, regulamin) nie ma zapisów, że jest to obowiązkowe, to to raczej prywatne sprawy między pracownikami, a nie rozmowa służbowa, nawet jeżeli odbywa się za pomocą firmowych telefonów. Więc gatki o wypadku przy pracy, czy przerwanie/wezwanie z urlopu to można włożyć między bajki.
Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 9 września 2024 o 11:49
Czy rozmowa o składkach na okoliczność, że koledze z pracy urodziło się dziecko jest rozmową służbową? Składki tego typu są chyba dobrą i miłą wolą Współpracowników. I dopóki nigdzie (umowa, regulamin) nie ma zapisów, że jest to obowiązkowe, to to raczej prywatne sprawy między pracownikami, a nie rozmowa służbowa, nawet jeżeli odbywa się za pomocą firmowych telefonów. Więc gatki o wypadku przy pracy, czy przerwanie/wezwanie z urlopu to można włożyć między bajki.
Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 9 września 2024 o 11:49
@Bedrana: Trzeba się naprawdę nudzić, żeby nawet prawdziwe historię w niedziele o ósmej rano. Albo mieć wenę twórczą.
@Bedrana: Trzeba się naprawdę nudzić, żeby nawet prawdziwe historię w niedziele o ósmej rano. Albo mieć wenę twórczą.
@toomex: Jak pisze Bloodcaver, testamenty na piśmie, a nawet ustne przy zachowaniu pewnych zasad są ważne, ale jest też z nimi więcej zachodu przy dowodzeniu ich prawdziwości. Dlatego testamenty u notariusza są pewniejsze i trudno je podważyć. Jeżeli autor nie ma świadków, to i tak nic nie ugra.
@toomex: Jak pisze Bloodcaver, testamenty na piśmie, a nawet ustne przy zachowaniu pewnych zasad są ważne, ale jest też z nimi więcej zachodu przy dowodzeniu ich prawdziwości. Dlatego testamenty u notariusza są pewniejsze i trudno je podważyć. Jeżeli autor nie ma świadków, to i tak nic nie ugra.
Miałem w zeszłym tygodniu gości z Niemiec i byliśmy w jeden dzień zwiedzać Kraków. Nawet z Katowic bardziej opłaca się jechać do Krakowa pociągiem niż samochodem, tym bardziej, jeżeli ktoś chce się poruszać tylko w okolicach rynku i Wawelu. Czasowo nawet nieco szybciej.
Miałem w zeszłym tygodniu gości z Niemiec i byliśmy w jeden dzień zwiedzać Kraków. Nawet z Katowic bardziej opłaca się jechać do Krakowa pociągiem niż samochodem, tym bardziej, jeżeli ktoś chce się poruszać tylko w okolicach rynku i Wawelu. Czasowo nawet nieco szybciej.
@Habiel: Z tym wiekiem emerytalnym piszesz o Polsce, czy Niemczech? Mój ojciec ma 83 lata i musiał pracować do 65-tki i ani dnia krócej.
@Habiel: Z tym wiekiem emerytalnym piszesz o Polsce, czy Niemczech? Mój ojciec ma 83 lata i musiał pracować do 65-tki i ani dnia krócej.
Między innymi dlatego uważam, że tzw. "państwo opiekuńcze" ze wszystkimi jego "dobrodziejstwami" uważam za ściemę, pod pretekstem której ściąga się wysokie podatki od ludzi. a reszta to ściema.
Między innymi dlatego uważam, że tzw. "państwo opiekuńcze" ze wszystkimi jego "dobrodziejstwami" uważam za ściemę, pod pretekstem której ściąga się wysokie podatki od ludzi. a reszta to ściema.
@bloodcarver: Tylko pozostaje pytanie, czy klientka wyraziła, nawet pośrednio, żeby pieniądze pojawiły się na tym drugim koncie jeszcze w tym samym dniu? Jak nie, to skąd przyjmujący zlecenie w banku ma wiedzieć czego oczekuje klientka?
@bloodcarver: Tylko pozostaje pytanie, czy klientka wyraziła, nawet pośrednio, żeby pieniądze pojawiły się na tym drugim koncie jeszcze w tym samym dniu? Jak nie, to skąd przyjmujący zlecenie w banku ma wiedzieć czego oczekuje klientka?
Jeżeli deklarowane ilości i ceny w karcie dań różnią się od cen podanych na paragonie i to za ilościowo mniejsze dania, to jest oszustwo, a nie paragon grozy.
Jeżeli deklarowane ilości i ceny w karcie dań różnią się od cen podanych na paragonie i to za ilościowo mniejsze dania, to jest oszustwo, a nie paragon grozy.
@ICwiklinska: Nie, nie puściliśmy. Zmieniliśmy tylko ekipę, która dalej będzie robić to samo co pis, tylko inaczej to nazwie.
@ICwiklinska: Nie, nie puściliśmy. Zmieniliśmy tylko ekipę, która dalej będzie robić to samo co pis, tylko inaczej to nazwie.
@ZaglobaOnufry: Po prostu gorzej się maskują.
@ZaglobaOnufry: Po prostu gorzej się maskują.
Przymusowe składki w pracy i to przy byle okazji, raczej nie wpływają dobrze na relacje w zespole.