Profil użytkownika
rodzynek2
| Zamieszcza historie od: | 26 lutego 2014 - 9:23 |
| Ostatnio: | 26 stycznia 2026 - 12:21 |
- Historii na głównej: 8 z 11
- Punktów za historie: 1210
- Komentarzy: 2984
- Punktów za komentarze: 20266
| Zamieszcza historie od: | 26 lutego 2014 - 9:23 |
| Ostatnio: | 26 stycznia 2026 - 12:21 |
|
Zobacz też inne serwisy:
|
|||
| Pewex | Faktopedia | Stylowi | Moto Memy |
| Demotywatory | Mistrzowie | ||
@fursik: Jako psiarz potwierdzam, że takie reklamy przyciągają, nawet jeżeli ostatecznie cena jest wyższa. Raz zostawiłem psa w hotelu dla psów i nigdy więcej już na takie rozwiązanie bym się nie zgodził. Ale z drugiej strony, nie wiedziałem, że dodatkowa opłata za czworonoga na kwaterze może wzbudzać tyle negatywnych emocji.
Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 7 stycznia 2025 o 11:30
@fursik: Jako psiarz potwierdzam, że takie reklamy przyciągają, nawet jeżeli ostatecznie cena jest wyższa. Raz zostawiłem psa w hotelu dla psów i nigdy więcej już na takie rozwiązanie bym się nie zgodził. Ale z drugiej strony, nie wiedziałem, że dodatkowa opłata za czworonoga na kwaterze może wzbudzać tyle negatywnych emocji.
Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 7 stycznia 2025 o 11:30
@SmoczycaWawelska: 1. Kopiowanie uszu i ogona w Polsce od co najmniej kilkunastu lat nie jest dozwolone (wyjątek zagrożenie życia) i podobny zakaz jest w większości, jak nie wszystkich krajach UE. 2. Gdyby nawet, to nie kopiuje się uszu/ogona dwutygodniowemu szczeniakowi.
@SmoczycaWawelska: 1. Kopiowanie uszu i ogona w Polsce od co najmniej kilkunastu lat nie jest dozwolone (wyjątek zagrożenie życia) i podobny zakaz jest w większości, jak nie wszystkich krajach UE. 2. Gdyby nawet, to nie kopiuje się uszu/ogona dwutygodniowemu szczeniakowi.
Przyznam się, że nie rozumiem. Skopiować psa, tzn., że z pseudo hodowli?
Przyznam się, że nie rozumiem. Skopiować psa, tzn., że z pseudo hodowli?
@Niania_Frania: To co piszesz, to nie brutalne, ale normalne, choć czasami uciążliwe, bo trzeba czasami uwzględniać te ograniczenia o których piszesz
@Niania_Frania: To co piszesz, to nie brutalne, ale normalne, choć czasami uciążliwe, bo trzeba czasami uwzględniać te ograniczenia o których piszesz
Mnie zawsze zastanawia jedna rzecz. Gdzie tacy ludzie, jak ten rowerzysta, mają instynkt samozachowawczy? Rozumiem pośpiech, rozumiem, że pieszy ma pierwszeństwo na wchodząc pasy, ale żeby wjeżdżać/wchodzić komuś bezpośrednio przed maskę samochodu nie dając dużych szans na wyhamowanie? To już chyba takiemu delikwentowi chyba zdrowie nie miłe.
Mnie zawsze zastanawia jedna rzecz. Gdzie tacy ludzie, jak ten rowerzysta, mają instynkt samozachowawczy? Rozumiem pośpiech, rozumiem, że pieszy ma pierwszeństwo na wchodząc pasy, ale żeby wjeżdżać/wchodzić komuś bezpośrednio przed maskę samochodu nie dając dużych szans na wyhamowanie? To już chyba takiemu delikwentowi chyba zdrowie nie miłe.
@wiecznie_wqrwiony: Jeżeli na wszystkich trzech zdjęciach wyraźnie widać, że to pan prowadzi samochód, a nie żona, to wmawianie przed sądem, że jest inaczej jest jeszcze większą głupotą.
@wiecznie_wqrwiony: Jeżeli na wszystkich trzech zdjęciach wyraźnie widać, że to pan prowadzi samochód, a nie żona, to wmawianie przed sądem, że jest inaczej jest jeszcze większą głupotą.
Jak pisze Armagedon, widoki na spłatę musiały być rzeczywiście nikłe, skoro bank odmówił kredytowania. Tym bardziej, że jeżeli dobrze pamiętam poprzednią historię, kuzynka z mężem mieli już działkę podarowaną przez któreś ze swoich rodziców, co w samo w sobie jest przyzwoitym zabezpieczeniem dla banku na "dzień dobry". A co do reszty rodziny- szkoda, ale można mieć ją w głębokim poważaniu. A co do matki- szkoda psuć sobie święta.
Jak pisze Armagedon, widoki na spłatę musiały być rzeczywiście nikłe, skoro bank odmówił kredytowania. Tym bardziej, że jeżeli dobrze pamiętam poprzednią historię, kuzynka z mężem mieli już działkę podarowaną przez któreś ze swoich rodziców, co w samo w sobie jest przyzwoitym zabezpieczeniem dla banku na "dzień dobry". A co do reszty rodziny- szkoda, ale można mieć ją w głębokim poważaniu. A co do matki- szkoda psuć sobie święta.
Takie "śmieci", to pół biedy, bo można zwrócić, odsprzedać, nawet za "pól ceny", podarować dalej lub oddać bardziej potrzebującym. Oczywiście wkurzający jest fakt braku konsultacji co do rozmiarów ubrań, czy ew. wieku dzieci, ale zawsze da rady coś z tymi niechcianymi prezentami zrobić. Mnie bardziej przerażają śmieci związane z szeroko pojętymi opakowaniami. Od butelek, nie tylko plastikowych, puszek po sterty kartonów, styropianów itp. opakowań.
Takie "śmieci", to pół biedy, bo można zwrócić, odsprzedać, nawet za "pól ceny", podarować dalej lub oddać bardziej potrzebującym. Oczywiście wkurzający jest fakt braku konsultacji co do rozmiarów ubrań, czy ew. wieku dzieci, ale zawsze da rady coś z tymi niechcianymi prezentami zrobić. Mnie bardziej przerażają śmieci związane z szeroko pojętymi opakowaniami. Od butelek, nie tylko plastikowych, puszek po sterty kartonów, styropianów itp. opakowań.
Mi się wydaje, że bardzo wielu kierowców ma problem z pierwszeństwem na skrzyżowaniach różnorzędnych, na których nie ma znaków. U mnie na osiedlu (całe 4 skrzyżowania, wszystkie typu T) musieli aż postawić znaki ostrzegawcze A-5, o skrzyżowaniach równorzędnych z tabliczką informującą, że dotyczy wszystkich skrzyżowań na osiedlu. Wielu kierowców nagminnie uważało, i chyba dalej uważa, że droga "przelotowa" przez osiedle, po obu stronach wyjazd z osiedla i krzyżująca się z dwiema innym ulicami tego samego osiedla, jest, mimo braku jakichkolwiek innych znaków, drogą z pierwszeństwem. O ile pamiętam nawet nigdy przez chwilę nia nie była,
Mi się wydaje, że bardzo wielu kierowców ma problem z pierwszeństwem na skrzyżowaniach różnorzędnych, na których nie ma znaków. U mnie na osiedlu (całe 4 skrzyżowania, wszystkie typu T) musieli aż postawić znaki ostrzegawcze A-5, o skrzyżowaniach równorzędnych z tabliczką informującą, że dotyczy wszystkich skrzyżowań na osiedlu. Wielu kierowców nagminnie uważało, i chyba dalej uważa, że droga "przelotowa" przez osiedle, po obu stronach wyjazd z osiedla i krzyżująca się z dwiema innym ulicami tego samego osiedla, jest, mimo braku jakichkolwiek innych znaków, drogą z pierwszeństwem. O ile pamiętam nawet nigdy przez chwilę nia nie była,
Niestety zazwyczaj nie widzi się perspektywę drugiej strony. Historię można oceniać tylko po tym co autor(ka) nam napiszę. Po Twojej historii widać, że warto wysłuchać obu stron przed wydaniem oceny, bo najczęściej obie strony mają co nieco piekielności na sumieniu.
Niestety zazwyczaj nie widzi się perspektywę drugiej strony. Historię można oceniać tylko po tym co autor(ka) nam napiszę. Po Twojej historii widać, że warto wysłuchać obu stron przed wydaniem oceny, bo najczęściej obie strony mają co nieco piekielności na sumieniu.
Z tą rozdzielnością majątkową, to niegłupi pomysł. Życie, a biznes w szczególności, różnie może się potoczyć.
Z tą rozdzielnością majątkową, to niegłupi pomysł. Życie, a biznes w szczególności, różnie może się potoczyć.
@niepodam: Zależy komu jest winna ta kasę. Dzieci tej kobiety mogą się w prawie nie orientować (co po matce może być "dziedziczne"), a jakiś windykator o niskim poziomie etyki może nie uprzedzić o takiej możliwości
@niepodam: Zależy komu jest winna ta kasę. Dzieci tej kobiety mogą się w prawie nie orientować (co po matce może być "dziedziczne"), a jakiś windykator o niskim poziomie etyki może nie uprzedzić o takiej możliwości
@Xynthia: Ja rzucam kamień. Miałem już dwa psy, łącznie 25-26 lat, i ani razu nie zostawiłem psa przed sklepem.
Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 29 listopada 2024 o 11:19