Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

violak

Zamieszcza historie od: 15 lipca 2012 - 23:36
Ostatnio: 4 stycznia 2020 - 0:56
  • Historii na głównej: 1 z 2
  • Punktów za historie: 289
  • Komentarzy: 98
  • Punktów za komentarze: 216
 
[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
4 stycznia 2020 o 0:56

Teraz będzie tego zarażania i pracowania chorych więcej, zwolnienie lekarskie 1 x na 3 miesiące niezależnie od przyczyn...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
1 stycznia 2020 o 14:18

Ps. w moją odpowiedź wdarły się literówki... a nie wiem jak edytować tekst.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
1 stycznia 2020 o 14:13

Pewnego pięknego lutowego przedpołudnia mojego malucha (wtedy był to mój pierwszy w życiu samochód) zostałam staranowana przez wielkie, drogie, szybkie auto pana prokuratora. Wina ewidentnie jego. Nie wdając się w szczegóły- sprawa wylądowała w sądzie a ja odszkodowanie dostałam po TRZECH latach. Bo procedury i pan prawnik umiał się bronic. Jakie konsekwencje dla pana prokuratora? Po tych trzech latach przyjął dwieście złotych mandatu. A ja, żeby móc pracować, w ciągu tygodnia od wypadku musiałam kupić nowe auto, bo trzeba było skasować. Dobrze, że na szybko udało się pożyczyć pieniądze "po rodzinie". Więc fakt oczekiwania 3 miesiące na odszkodowanie to pikuś. I dla pytających: sąd uznał, że to była ewidentna i niepodważalna wina pana prokuratora, i nałożył karę mniejsza niż chcieli policjanci (pięćset złotych), a którego on wówczas nie przyjął.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 7) | raportuj
31 grudnia 2019 o 0:43

Żeby móc kupić mieszkanie trzeba mieć choć trochę wkładu własnego. W sytuacji gdy żyje się od pierwszego do pierwszego a pod koniec miesiąca tylko zupa na obiad i kolacje jest wiele rodzin. Bo gdzieś muszą mieszkać zanim na ten wkład uzbierają. I może coś tam i zgromadzili ale jakaś sytuacja losowa przejadła to "coś" . I znów zostali w czarnej d.pie. Wiec tak: to nielogiczne, żeby wynajmować zamiast kupić (z perspektywy osoby mającej gdzie z rodziną mieszkać) , ale bardzo logiczne z perspektywy tego małżeństwa. A że chłopak głupi jak but to inna sprawa.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 15) | raportuj
30 grudnia 2019 o 23:17

@juzwos: nawet nie wiesz jakie jest nieprzyjemne dla innych podobne zachowanie. Mój mąż też od czasu do czasu "robi za buraka", a ja nie mogę nic z tym zrobić... serio, nie potrafię. Prawdopodobnie czuje się zagrożony na swojej pozycji samca alfa w towarzystwie innych mężczyzn, nawet synów. Po fakcie zmienia się nie do poznania: jest czuły, przemiły, rozumiejący i potrafiący pomóc od małej bzdury aż do spraw dużo większych. Burak z niego wyłazi w chwili "zagrożenia". Jeśli uczestniczy w imprezie którą "przeanalizował" odpowiednio wcześnie też jest OK. I rzeczywiście, jedyna rada to ignorowanie go w chwilach "buractwa". Dla własnego zdrowia psychicznego. Inny sposób na niego to odizolowanie go od reszty towarzystwa i przejęcie roli "tarczy ochronnej' w stosunku do pozostałych domowników.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
30 listopada 2019 o 22:59

Mam dyżury w internacie "specjalnym" nawet 11-12 godzinne. Nie mam przerw. Muszę chodzic do toalety co jakiś czas. Czasem korzystam z sytuacji, ze moi wychowankowie siedzą na klopie, i wtedy mogę siusiu. Czasem mogę prosić kogoś o dopilnowanie pozostawionych dzieci. Czasem, niestety, muszę ich zostawić samych, bo nie noszę pampersa... Sprawa poruszana w mojej placówce od lat już nie kilkunastu, a od minimum trzydziestu. I nic. Węzeł gordyjski.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
30 listopada 2019 o 20:39

Jak nie wydasz tego ( wszystkiego) drukiem, to jesteś fujara jakich mało. Pozdrawiam i szczęścia życzę :)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
30 listopada 2019 o 3:16

Kurcze, idący po drodze, nieważne gdzie jest ta droga, osobnik w takich słuchawkach, to potencjalny zabójca. Odcięty od świata dźwięków człowiek >słyszący< odizolowuje się od otoczenia także wzrokowo i czuciowo. I nie piszcie o głuchych od urodzenia. Pracuję z nimi od wielu, wielu lat. Na ulicy są skupieni w zupełnie inny sposób jak słyszący. A jeśli takie słuchawki założysz w zaciszu domowym, żeby odizolować się od bliskich a nie tylko posłuchać ulubionych dźwięków (bo pewnie nie tylko o muzykę tu chodzi), i jeśli nie uprzedzisz: teraz jest moja pora relaksu, to wybacz określenie, jesteś po prostu cham. Uprzedzasz "od tej do tej mnie nie ma" , i jest OK. A zakładasz słuchawki i wymagasz dostosowania się do ciebie, toś człowiek aspołeczny. A takiemu serio, lepiej te słuchawki zutylizować ;) , bo tylko kłopot z ich właścicielem.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
30 listopada 2019 o 2:58

@katem: Hejka, cytuję z pamięci wypowiedź mojego wykładowcy anatomii na I roku studiów lata temu: "brak wyrostka mieczykowatego jest objawem kiły wrodzonej", tak więc eeeeee.... tego ... ;) (p.s. przepraszam za dwukrotne zamieszczenie tego komentarza, ale żeby go dodać trzeba było się zalogować, a po zalogowaniu ciut mi się komentarz ześliznął w dół :/ )

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
30 listopada 2019 o 2:54

@katem: Hejka, cytuję z pamięci wypowiedź mojego wykładowcy anatomii na I roku studiów lata temu "brak wyrostka mieczykowatego jest objawem kiły wrodzonej", tak więc eeeeee.... tego ... ;)

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 5) | raportuj
24 lipca 2019 o 17:43

@PolskiChorwat95: Przezywanie od "Polaczków" uważam za obraźliwe i zgłaszam jako mowę nienawiści. PUBLICZNE ZNIEWAŻENIE LUB NARUSZENIE NIETYKALNOŚCI Z POWODÓW NARODOWOŚCIOWYCH... (ART. 257)

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
18 lipca 2019 o 12:57

@xpert17: Przypominam, co napisałam: EKSTREMALNI skręcali w lewo bez sygnalizacji z pasa do jazdy prosto :/ w godzinach szczytu.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
18 lipca 2019 o 12:55

@xpert17: Za krzyżowaniem ze światłami jest możliwość kontynuacji jazdy, trzeba tylko przejechać/ przeprowadzić rower przez przejście dla pieszych. Więc tak, można :)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
31 października 2018 o 4:25

Przyganiał kocioł garnkowi...polszczyzna «język polski» ;)

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 6) | raportuj
31 października 2018 o 3:45

Wszyscy komentują zrób to, zrób tamto. Ja krótko: NAPRAWDĘ zrzygaj się na niego gdy stoisz na tej drabinie. Dużo słodkiego przed i palce w gardle powinny załatwić sprawę. Na koniec powiedz, że zawsze tak masz gdy go widzisz.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
25 października 2018 o 2:10

"dopóki" nie "do puki"

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
1 października 2014 o 23:33

@nanab: jeżdżę sama od 1996. Długo, co ;) . Jesteś ciekawy ile JA spowodowałam wypadków, kolizji,stłuczek? ani jednej . ile razy dostałam mandat za przekroczenie prędkości w zabudowanym? 2! raz spieszyłam się do maleńkich dzieci i przekroczyłam o 30 :/ , drugi raz, w zeszłym roku o ...5 :/

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
1 października 2014 o 23:29

W podobnej sytuacji skasował mi mojego maluszka(paręnaście lat temu) pan Prokurator. I to ja musiałam się tłumaczyć i użerać w sądzie przez przeszło rok. Podobno była to "moja wina". Była. Aż do rozprawy i złożenia zeznań przed Sądem a nie policją :P . I co usłyszałam na koniec? jakieś sorry? nie! "takie sytuacje na drogach się zdarzają". Nawet "żegnam" nie było :/

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
8 maja 2013 o 9:31

Spróbuj być blondynką(kolor włosów- nie stan umysłu) i jechać małym samochodem np seicento a zobaczysz, że się zdarzają . Trzeba jechać bardzo pewnie i mieć oczy wokół głowy. Ale gdy za kierownicę wsiada Mąż tę koniecznie TRZEBA GO WYPRZEDZIĆ! Czemu takie..coś (małe auto) ma drogę tarasować "rasowemu" kierowcy w tonie złomu! grrr

[historia]
Ocena: 28 (Głosów: 30) | raportuj
14 kwietnia 2013 o 23:59

Mnie zaczepił "głuchoniemy" gdy stałam w korku. Rozdawał za opłatą znaczki ze św Krzysztofem. Zapytałam z jakiego jest miasta bo go nie znam- oczęta wybałuszył jakby mig pierwszy raz w życiu zobaczył i coś "naturalnym gestem " zaczął ściemniać.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
5 kwietnia 2013 o 18:11

Załóż tapetę korkową- i ciepła, i ładna i tłumi dźwięki. A pod spód możesz dać styropian.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
28 lutego 2013 o 23:27

W końcu technik dentystyczny mi go załatał ale powiedział, że z niego nic nie będzie go prawie wszystko "wyborowała". Straciłam go kilka lat póżniej, w ciąży( zęba nie technika ;) )

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
28 lutego 2013 o 23:21

No to "odpust wieczysty " ci się należy :)

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 14) | raportuj
28 lutego 2013 o 15:27

Mieliście leczenie kanałowe bez znieczulenia? Nieeeee? Ja miałam. W Warszawie. W przychodni dla studentów. Od tego czasu nie pozwalam zrobić przeglądu bez zastrzyku. A pani konował życzę tego samego.

« poprzednia 1 2 3 4 następna »