Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

violak

Zamieszcza historie od: 15 lipca 2012 - 23:36
Ostatnio: 29 lipca 2019 - 17:32
  • Historii na głównej: 1 z 2
  • Punktów za historie: 288
  • Komentarzy: 88
  • Punktów za komentarze: 205
 
[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 5) | raportuj
24 lipca 2019 o 17:43

@PolskiChorwat95: Przezywanie od "Polaczków" uważam za obraźliwe i zgłaszam jako mowę nienawiści. PUBLICZNE ZNIEWAŻENIE LUB NARUSZENIE NIETYKALNOŚCI Z POWODÓW NARODOWOŚCIOWYCH... (ART. 257)

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
18 lipca 2019 o 12:57

@xpert17: Przypominam, co napisałam: EKSTREMALNI skręcali w lewo bez sygnalizacji z pasa do jazdy prosto :/ w godzinach szczytu.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
18 lipca 2019 o 12:55

@xpert17: Za krzyżowaniem ze światłami jest możliwość kontynuacji jazdy, trzeba tylko przejechać/ przeprowadzić rower przez przejście dla pieszych. Więc tak, można :)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
31 października 2018 o 4:25

Przyganiał kocioł garnkowi...polszczyzna «język polski» ;)

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 6) | raportuj
31 października 2018 o 3:45

Wszyscy komentują zrób to, zrób tamto. Ja krótko: NAPRAWDĘ zrzygaj się na niego gdy stoisz na tej drabinie. Dużo słodkiego przed i palce w gardle powinny załatwić sprawę. Na koniec powiedz, że zawsze tak masz gdy go widzisz.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
25 października 2018 o 2:10

"dopóki" nie "do puki"

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
1 października 2014 o 23:33

@nanab: jeżdżę sama od 1996. Długo, co ;) . Jesteś ciekawy ile JA spowodowałam wypadków, kolizji,stłuczek? ani jednej . ile razy dostałam mandat za przekroczenie prędkości w zabudowanym? 2! raz spieszyłam się do maleńkich dzieci i przekroczyłam o 30 :/ , drugi raz, w zeszłym roku o ...5 :/

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
1 października 2014 o 23:29

W podobnej sytuacji skasował mi mojego maluszka(paręnaście lat temu) pan Prokurator. I to ja musiałam się tłumaczyć i użerać w sądzie przez przeszło rok. Podobno była to "moja wina". Była. Aż do rozprawy i złożenia zeznań przed Sądem a nie policją :P . I co usłyszałam na koniec? jakieś sorry? nie! "takie sytuacje na drogach się zdarzają". Nawet "żegnam" nie było :/

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
8 maja 2013 o 9:31

Spróbuj być blondynką(kolor włosów- nie stan umysłu) i jechać małym samochodem np seicento a zobaczysz, że się zdarzają . Trzeba jechać bardzo pewnie i mieć oczy wokół głowy. Ale gdy za kierownicę wsiada Mąż tę koniecznie TRZEBA GO WYPRZEDZIĆ! Czemu takie..coś (małe auto) ma drogę tarasować "rasowemu" kierowcy w tonie złomu! grrr

[historia]
Ocena: 28 (Głosów: 30) | raportuj
14 kwietnia 2013 o 23:59

Mnie zaczepił "głuchoniemy" gdy stałam w korku. Rozdawał za opłatą znaczki ze św Krzysztofem. Zapytałam z jakiego jest miasta bo go nie znam- oczęta wybałuszył jakby mig pierwszy raz w życiu zobaczył i coś "naturalnym gestem " zaczął ściemniać.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
5 kwietnia 2013 o 18:11

Załóż tapetę korkową- i ciepła, i ładna i tłumi dźwięki. A pod spód możesz dać styropian.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
28 lutego 2013 o 23:27

W końcu technik dentystyczny mi go załatał ale powiedział, że z niego nic nie będzie go prawie wszystko "wyborowała". Straciłam go kilka lat póżniej, w ciąży( zęba nie technika ;) )

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
28 lutego 2013 o 23:21

No to "odpust wieczysty " ci się należy :)

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 14) | raportuj
28 lutego 2013 o 15:27

Mieliście leczenie kanałowe bez znieczulenia? Nieeeee? Ja miałam. W Warszawie. W przychodni dla studentów. Od tego czasu nie pozwalam zrobić przeglądu bez zastrzyku. A pani konował życzę tego samego.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
17 lutego 2013 o 21:08

Istnieje coś takiego jak remisja choroby- czyli była, utaiła się, może wrócić nawet ze zwielokrotnioną siłą. Przykro mi ale tak bywa. Zrób badania-testy na jakie alergeny jesteś uczulona i obserwuj sama siebie. Przez wiele lat byłam pozornie zdrowa. I staraj się uprawiać sport aby zwiększyc pojemność płuc.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
16 lutego 2013 o 16:41

ZaglobaOnufry - patrz odrobinę wyżej zanim coś napiszesz! To nie boli!

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
16 lutego 2013 o 16:39

.........słów mi brakło...........

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 11) | raportuj
16 lutego 2013 o 13:59

Też uważałam, że ciąża to nie choroba. W wyniku tego nastawienia straciłam pierwszą, potem drugą i trzecią. Potem zwichnęłam nogę i to było błogosławieństwo. Przeczekałam najgorszy czas. Urodziłam zdrowe dziecko. Drugie zaczęłam rodzić w piątym miesiącu- wszak ciąża to nie choroba!Myślcie czasem jak wypowiadacie sie na tematy o których pojęcia nie macie!

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: -5 (Głosów: 13) | raportuj
10 lutego 2013 o 18:12

Czyli jak rozumiem był niańką za wikt i pokój + kieszonkowe? A jak się upomniał o kieszonkowe to op...ol dostał?

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 8) | raportuj
31 stycznia 2013 o 23:01

Moja "była" dała sobie 500zł "motywacyjnego". Mało? Aby go dostać 10 osób musiało dostać 0 zł. Zwierzchnicy!

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 13) | raportuj
29 stycznia 2013 o 21:45

Pierwsza moja wizyta u ginekologa. Jak sobie ją przypomnę to aż ciarki mam. Ginekolog kobieta podejrzewająca ciążę u dwudziestoletniej dziewicy którą przywieziono karetką na Bielany z Ochoty z silnymi bólami miesiączkowymi. Byłam w spodniach, drzwi gabinetu otwarte a na korytarzu kierowca karetki. Byłam tak zestresowana i obolała,że nie wiem czy mnie widział czy się odwrócił. No nie wiem! A baba ginekolog to jakaś pomyłka! Zawsze KAŻDA ginekolożka była brutalna wobec mnie! Żyję już trochę na tym świecie, dzieci rodziłam, zdażyło mi się poronić, chorować i być -tam- zdrową ale kobiety zawsze były wstrętne. Sto razy bardziej wolę iść do faceta! Tym bardziej, że zapominam o jego płci( kiedyś powiedziałam do jednego "proszę księdza"- na co on zaśmiał się tylko). Kobieta- ginekolog nigdy nie pozwoli zapomnieć o tym, że JEST kobietą i lekarzem a ty tylko pacjentem. A córki chodzą tylko do "sprawdzonych" ginekologów. Przy każdej pierwszej wizycie byłam obecna- za parawanem. I poszły w luźnych spódnicach.

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 12) | raportuj
27 stycznia 2013 o 20:12

Listy do św Mikołaja podobno trzeba palić aby doszły, może i do Dziadka też?

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 14) | raportuj
27 stycznia 2013 o 19:57

znachorka nastawiała mi zwichnięty staw biodrowy- nie ma śladu, 5 (słownie :pięciu) ortopedów chciało zakuć moje maleńkie dziecko w gips od pasa do stopy i wróżyło dziecięciu wózek inwalidzki do końca życia bo podejrzewali chorobę Pertesa- gdy ono miało ZWICHNIĘTĄ kostkę w śródstopiu! Jeśli TAKICH specjalistów masz w grupie to serdecznie współczuję! I wolę do babki. Przykro mi.A mogą się wiele nauczyć- jeśli tylko słuchawki z "muzą" zdejmą :( . Nie generalizuję ten jest be a ta cacy. Ale na robocie trzeba "się znać" nie tylko książkowo ale i "manualnie". Wiedzieć jak, gdzie kiedy i z jaką siłą pociągnąć a nie tylko "sypać" nazwami jednostek chorobowych. Jeśli się tej wiedzy opierają to"fora ze dwora"- bo mają pomagać ludziom a nie manekinom albo obrazkom w książce!

« poprzednia 1 2 3 4 następna »