Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Jorn

Zamieszcza historie od: 13 lutego 2011 - 12:25
Ostatnio: 7 lipca 2020 - 10:40
  • Historii na głównej: 10 z 21
  • Punktów za historie: 2631
  • Komentarzy: 4799
  • Punktów za komentarze: 14897
 
[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 6) | raportuj
1 lipca 2020 o 17:13

"Dzwoniąc na infolinię, nie raz i nie dwa, pytając o koszty całej imprezy, każdy konsultant mi powtarzał, że opłata aktywacyjna za dekoder wyniesie 49 zł, i będzie doliczone 15 zł do rachunku za abonament i dzierżawę dekodera." Konsultanci do ciebie dzwonią na infolinię i pytają o cenę usługi?

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
1 lipca 2020 o 17:00

@Schwanz: Jeśli mieszkasz w kraju członkowskim EU, to gdy PiS w końcu wyprowadzi Polskę z Unii, może się okazać, że już nie możesz tam mieszkać i pracować. Dlatego jednak ponosisz konsekwencje wyborów w Polsce.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
1 lipca 2020 o 16:56

Wyobraź sobie, że mieszkam za granicą, ale sporą część podatków płacę w Polsce (taki mam dziwny status podatkowy). A fakt, że tacy, jak ty wybierają bolszewię, która chce Polskę przerobić na wschodnią satrapię, bardzo wpływa na moje życie, bo jeśli im się to uda, pozbawią mnie prawa do mojej pracy i pobytu w miejscu, gdzie jestem. Więc proszę się odstosunkować.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
29 czerwca 2020 o 21:08

@Tolek: Akurat rolnicy dokładają się do budżetu w znikomym stopniu, za to czerpią z niego pełnymi garściami.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
29 czerwca 2020 o 20:30

@Pequenita: Niestety, nie skończy się. Jakikolwiek polityk, który zająknąłby się o likwidacji tej patologii, stałby się niewybieralny. Jedyna szansa w tym, że beneficjenci nie zauważą braku waloryzacji jałmużny i stopniowo zje ją inflacja.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
29 czerwca 2020 o 20:17

@Hatsumimi: A co było dzikiego w latach '90? Bo ja pamiętam fajny wolny rynek.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
29 czerwca 2020 o 19:12

@timi14: "za granicą ruch jest 10-krotnie większy niż w Polsce, ale tam jest bezpieczniej, bo ludzie nie zapi**dalają na złamanie karku. Tam nie doświadczysz sytuacji, że ktoś Ci zahamuje w celu "ukarania". Osobówki same Cię wpuszczą na lewy pas, żebyś wyprzedził. Nikt nie trąbi na innego, że wjechał mu na pas 40 m przed maską jak u nas. Za granicą tylko raz! użyłem klaksonu na bezmyślnej Niemce. W Polsce używam go średnio raz dziennie." Takie bajki, to możesz swoim dzieciom opowiadać.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 8) | raportuj
13 czerwca 2020 o 7:45

@Crannberry: Akurat to jest dla mnie wiarygodne. Istnieje bardzo duża grupa rodziców, którzy za swoje dzieci odrabiają lekcje, załatwiają im lewe zaświadczenia o dysleksji i tym podobnych schorzeniach, to i łapówki za dobre stopnie też płacą. Głupie, ale powszechne.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
11 czerwca 2020 o 11:04

@timi14: Sygnalizuje się ZAMIAR wykonania manewru, a nie rozpoczęcie jego wykonania.

[historia]
Ocena: 19 (Głosów: 25) | raportuj
10 czerwca 2020 o 13:23

@marcelka: Nie. 500+ było pomyślane jako powszechna łapówka. Jedynym celem było zdobycie głosów od ludzi niewiedzących, skąd w budżecie biorą się pieniądze.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 12) | raportuj
10 czerwca 2020 o 12:23

@bloodcarver: Podstawy ekonomii, prawa, politologii itp. by się każdemu przydały. Nie głosowaliby wtedy na bolszewików.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 4) | raportuj
9 czerwca 2020 o 18:50

@timi14: A sygnalizowałeś zamiar wyprzedzania? Jeśli nie, to skąd tamten kierowca miał wiedzieć, że się szykujesz do wyprzedzania? Jeśli tak, to on przede wszystkim nie powinien wyprzedzać.

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 5) | raportuj
9 czerwca 2020 o 12:37

Ci opisani w pkcie 1 raczej nie byli ograniczeni umysłowo, tylko im brakowało odpowiedniej techniki jazdy i umiejętności oceny sytuacji. Prawdopodobnie przed rozpoczęciem manewru wyprzedzania jechali za blisko ciebie, przez co sam manewr rozpoczęli później, niżby mogli, a trwał on dłużej. Stąd to wrażenie zagapienia się. Wygląda mi też na to, że ty zrobiłeś ten sam błąd w sytuacji 3. Za mały odstęp, przez co musiałeś hamować, gdy osobowy wjechał w tę lukę.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
7 czerwca 2020 o 22:22

@aegerita: Składnia też jest fatalna. Autorka twierdzi, że ma ponad 18 lat, a pisze, jakby miała 13.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
7 czerwca 2020 o 22:10

To chyba ten sam typ, co gość z mojej dawnej historii, tylko tamten od konsultantki telewizji satelitarnej żądał podania dokładnej długości kabla do anteny.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
5 czerwca 2020 o 13:27

@Armagedon: System w założeniu fajny, w wykonaniu beznadziejny. Podobne systemy były na Piekielnych już opisywane, ale działały w ten sposób, że pracownik sklepu, który pomagał klientowi, razem z nim podchodzi do kasy, loguje się do systemu i finalizuje transakcję na swoim koncie. Gdy jest to zorganizowane tak, jak tu opisano, nie ma żadnej gwarancji, że nawet gdy nikt nie działa w złej wierze, to klient się nie pomyli przy wskazaniu konsultanta.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
2 czerwca 2020 o 18:27

@annabel: Ja zawsze mieszkałem w takim oddaleniu geograficznym od większości moich krewnych, że z tymi bliskimi spotykałem się raz lub dwa razy w roku, z dalszymi raz na kilka lat, a z wieloma ciotkami czy wujkami nigdy się nie spotkałem. Tym niemniej wiadomości o tych bliższych jakoś zawsze docierały i nie byliśmy obcymi sobie ludźmi.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
2 czerwca 2020 o 12:58

I tak kasjerka sama, bez asysty przełożonego, mogła nabić inne ceny niż miała w systemie?

[historia]
Ocena: 18 (Głosów: 22) | raportuj
29 maja 2020 o 19:32

Pkt 3. znam z autopsji, ale odnośnie samochodu, nie mieszkania. W początkach naszych karier zawodowych, w miejscu, gdzie z żoną mieszkaliśmy komunikacja miejska występowała symbolicznie (teraz jest o niebo lepiej, ale już tam nie mieszkamy), więc musieliśmy mieć dwa samochody, aby dojazdy do pracy i z powrotem nie zajmowały nam więcej czasu niż sama praca. Zarabialiśmy nieźle, jak na ówczesne warunki, ale płace wtedy były o wiele niższe niż teraz, więc mieliśmy dwa tanie samochody. I co kilka tygodni słyszeliśmy od różnych bliższych i dalszych znajomych, jak to bez sensu postępujemy, przecież za te pieniądze zamiast dwóch tanich, mogliśmy kupić jeden drogi samochód. Na pytanie, jak za pomocą jednego samochodu rozwiązać dojazdy w dwa różne miejsca wielkiego miasta i to niekoniecznie o tych samych porach, nikt z nich nie potrafił znaleźć odpowiedzi, ale niektórych to nie przekonywało, bo przecież kupowanie dwóch tanich samochodów zamiast jednego drogiego jest zawsze bez sensu:)

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
29 maja 2020 o 13:51

@Samoyed: Być może, nie wiem. Nigdy wcześniej, ani później go nie spotkałem.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
28 maja 2020 o 22:25

@Azheal: Mnie takiego podejścia nauczyła PRL-owska szkoła, na szczęście później znormalniałem. A od kilku lat w ogóle książki przeważnie czytam na elektronicznym czytniku.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
28 maja 2020 o 22:21

@tvh: Otóż to. Za to w księgowości mają chyba bałagan, bo na wystawienie faktury mogą sobie dać najwyżej 7 dni.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
28 maja 2020 o 22:15

Ja tam studiowałem co innego, ale słyszałem od kolegów z medycyny, że te ich studia są takie ciężkie tylko przez pierwsze dwa lata i ostatnie cztery.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
28 maja 2020 o 19:03

@digi51: Różnie bywa. Ja kiedyś miałem szefa - geja. O tym, że jest gejem, wiedziałem tylko dlatego, że jego zastępca uznał za stosowne powiadomić o tym zespół w momencie ogłaszania nominacji nowego szefa. Przykład z drugiej skrajności: kiedyś spotkałem pewnego geja na jakimś szkoleniu. Gdy tylko gębę otworzył, w pierwszych słowach wszystkich powiadomił o swojej orientacji. Znam też sporo ludzi o nieznanej mi orientacji, więc może też są wśród geje.

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 9) | raportuj
27 maja 2020 o 20:10

@Face15372: Nie wiem. Ja tam w rodzinnym domu wielu obowiązków nie miałem. Nie do tego stopnia, jak opisano w historii, ale jednak niewiele. Gdy wyjechałem do innego miasta na studia, nie miałem żadnego problemu z wejściem w tryb samodzielności. Jeśli się wyprowadzą i autorka wyraźnie powie facetowi, że ma się sam ogarnąć, to się prawdopodobnie ogarnie. Jeśli będzie liczyć, że się domyśli, może być różnie.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10190 191 następna »