Profil użytkownika
Tajemnica_17 ♀
| Zamieszcza historie od: | 1 października 2013 - 22:28 |
| Ostatnio: | 1 lutego 2026 - 12:49 |
| O sobie: |
Żyję sobie i staram się nikomu nie wadzić |
- Historii na głównej: 6 z 14
- Punktów za historie: 1944
- Komentarzy: 619
- Punktów za komentarze: 2635
@Honkastonka: Wiesiu nie musi. Ale ja na przykład chętnie zaglądam co się dzieje w przedszkolu u dzieci (nie wszystko jest opisane) czy jak wyglądają dane zajęcia, czy dziecko uczestniczyło, czy raczej stało z boku... Poza tym te zdjęcia rzadko kiedy są na tyle wyraźne, by bez bliskiego kontaktu z konkretnym dzieckiem ciężko rozpoznać je na zdjęciach. Często poznaje syna po ubraniu, bo twarze się niewyraźne, a jasnych włosków sporo.
@trolik1: akurat posiadanie kota w niedużym mieszkaniu w większym mieście niczemu nie przeszkadza, ale nie jesteś moim mężem, więc nie mnie to z Tobą ustalać. Tylko nie rozumiem co to ma do rzeczy?
Zgadzam się. Pogryzione dziecko - wina rodziców, gdzie byli rodzice. Porwanie - wina rodziców. Samobójstwo - winni rodzice. Zastanawiam się też nad tą 11 latką - rodzice mieli ją złapać w locie? Chodzić za NASTOLATKĄ krok w krok? Ostatnio czytałam jak dziecko uciekło z przedszkola, a niektórzy, zamiast opiekunek, obwiniali rodziców, że nie nauczyli dziecka, że ma nie uciekać z przedszkola, no szlag by to! Na moje spostrzeżenia, że dzieci były pod opieką przedszkola stwierdzili, że może pani przedszkolanka nie nadawała się do tej pracy. No ale kogoś obwinić trzeba, a rodziców najprościej. A potem czemu Polki nie chcą mieć dzieci. Nie każdy chce udowadniać, że nie jest wielbłądem. A za "bachory" powinni zarobić w zęby.
Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 1 listopada 2025 o 12:14
@LaKukaracha: niby czemu? To oni są u nas, czy my u nich?
@Italiana666: taaa i na pewno pies o tej 4 nad ranem nie będzie wymagał spaceru, nie zrobił kałuży (lub czegoś gorszego, jeśli zostawiłeś go na wiele godzin). Masz zerowe pojęcie, jeśli twierdzisz że zwierzęciu trzeba tylko dać jeść i nie ma więcej wymagań. A jeśli z partnerem/partnerką dogadałeś się, że wrócisz późno i nietrzeźwy, nie pobudzisz dzieci tłukąc się w korytarzu to nie powinno mieć pretensji.
Zmodyfikowano 2 razy Ostatnia modyfikacja: 20 listopada 2024 o 12:10
@helgenn: Ja stawiam na Xynthia, jak już obstawiamy.
Nigdy nie myślałam że doczekam tak strasznych czasów, że dla niektórych zwierzęta będą ważniejsze od ludzi... Wciąż mam nadzieję, że to minie, bo jak na razie, jest coraz gorzej.
Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 11 listopada 2024 o 14:45
@Bryanka: mnie też bardzo bolało choć byłam pulchna. Przeszło mi, gdy urodziłam dziecko.
@shpack: cierpienie jest miłe Bogu? Temu miłosiernemu, dobremu Bogu ojcu? Coś tu nie pasuje...
@AnitaBlake: ja tam mogę miesiączkować. Ale już nigdy nie chce rodzić...
W 3 pokojowym mieszkaniu nie było gdzie ulokować mamy? Ludzie w dwupokojowych znajdują miejsca dla rodziców!
Dostałam dwa noże w plecy naraz... Jak chcesz poczytać to https://piekielni.pl/88202
Ja dostała pod każdym zdjęciem reakcję "haha" i komentarz pod zdjęciem z wakacji "Siedź w swojej wsi i nie pchaj tam gdzie cię nie chcą" gdy napisałam komentarz pod jakimś filmikiem, wcale nie związany z tą osobą i wcale nie obrażający nikogo...
Masz dobre odczucie. Tak się niestety stało.
@ZaglobaOnufry: Nie mówię, że masz piać z podziwu nad wspaniałą rodzinką siedzącą przy sąsiednim stole, ale mi tam na przykład DZIECI siedzące przy sąsiednim stoliku nie przeszkadzają, nawet jeśli pobrudziły buzię dopóki nie podeszłyby i nie zaglądałyby mi do talerzy z odległości kilku centymetrów...
Serio, przeszkadza Ci, że dziecko się ubrudziło i patrzyło na wasz stół?
@magic1948 jak ma się dziecko pod opieka to się piwka nie pije WCALE
@Cut_a_phone: to pod paragraf podlega. Dziecko może samodzielnie podróżować komunikacją od 9 roku życia. Mój 8 latek chodzi sam do szkoły, czy parku który jest pół kilometra od domu - ale do tego który jest 3 kilometry dalej samemu bym mu nie pozwoliła iść. To nie jest wychowywanie dziecka na ciamajdę i niedorajdę - to jest stosowanie się do prawa i dbanie o bezpieczeństwo i odpowiedzialność za dziecko.
Powtórzę po raz kolejny - nie wiem gdzie znalazłeś przyjaciół o poglądach tak odklejonych jak Twoje. To wyczyn. Nie masz jej wycierać nosa, masz się upewnić, że bezpiecznie wróci do domu. To kobiety są częściej napadane. Ona ma się martwić o Ciebie, Ty możesz mieć ją w dupie? Gdybyś chciał mógłbyś się z nią przespać? Ale wiesz, że do tego jest wymagana zgoda obojga? A jeśli ona nadal była tak w Tobie zakochana, że zgodziłaby się na to, to pretensje dziewczyny, są tym bardziej uzasadnione. No i teraz widać tym bardziej, ile jest warte, gadanie Twojej przyjaciółki, że nie zaszkodziłaby Twojemu związkowi, skoro przespałaby się z Tobą gdybyś tylko chciał. Skoro mówisz, że między wami wszystko skończone, to jakie "gdybym chciał to mógłbym się z nią przespać? Jakoś mi się to wyklucza. Kumplowanie się z byłym to nic złego. Po rozstaniu między wami wszystko skończone i nie ma się problemu z nowymi partnerkami byłego. A nie mówienie najbliższemu otoczeniu o nowej dziewczynie, jest traktowaniem jej niepoważnie.
Pojechałeś z przyjaciółką na wyjazd, spaliście w tym samym pokoju i nie widzisz w tym nic złego? O chłopie zaczynasz z grubej rury! To, że ktoś coś mówi, nie zawsze znaczy, że tak jest (to odnośnie słów Twojej przyjaciółki).Bo gdyby naprawdę, tak dobrze życzyła Twojemu związkowi, nie pojechałaby, wiedząc, że Twojej dziewczynie się to nie podoba. Nie każdy ma parę stówek na miesiąc. Niekoniecznie przez złe gospodarowanie pieniędzmi. Aha więc kobieta ma się martwić o faceta, że jemu się coś stanie, ale facet o kobietę nie? No raczej to częściej kobiety są napadane. Nie wiem gdzie Ty znalazłeś przyjaciół, tak bardzo odklejonych jak Ty. Nie umiesz ok, Ktoś Ci zrobi ok. ALe siedzisz obok i się uczysz. Albo chociaż pomagasz. Coś podasz. Coś pomieszasz. Zrobisz herbatę i kanapkę. A nie śpisz. Trzymanie związku w tajemnicy, jest dla objawem, że nie traktujesz nowej dziewczyny poważnie - tyle. Skoro jest byłą to już chyba nie obchodzi jej, że jesteś w związku? Wstawianie zdjęć na instagram z nowym partnerem to objaw obsesji na Twoim punkcie? Na jakiś świecie Ty żyjesz? Mamy byłych i mamy gdzieś czy nasi poprzedni partnerzy je zobaczą czy nie - to nie objaw obsesji a normalne życie. Zapewniam Cię, że ona nie wstawiła ich dla Ciebie. Od jej wpisu minęły dwa lata. A Ty wciąż o niej myślisz skoro to piszesz. I piecze Cię d*pa. W ostatnim akapicie widać jak bardzo piecze Cię d*pa. Inaczej nie zapewniałbyś, że jesteś szczęśliwszy, po kilka razy. Nie porównywałbyś ich ze sobą. I że Cię nic nie obchodzi.
@Armagedon: nie zakładam tego z góry. Ale biorę to pod uwagę i obawiam się nie tego, że mi "jakaś baba syna ukradnie" tylko że będzie się starała odizolować mnie od syna i ewentualnych wnuków. A ja z moją teściową dogaduję się świetnie. Tylko trzeba iść na pewne kompromisy. Nie wściekam się kiedy powie mi jakąś uwagę. Nie gniewam się, gdy kupiła wnukowi ubranko i przebrała go, gdy był u niej. A gdy przywiozła jakieś ciuszki w prezencie, przebierałam go w nie, gdy jechał do niej, aby było jej miło. W efekcie nie mam nigdy problemu, by zostawić z kimś dzieci i mam taką starszą koleżankę z którą mogę sobie po babsku pogadać ;). Ale już czytałam historię bab (bo inaczej nie nazwę) które miały pretensje, bo teściowa kupiła pstrokate ubranko, i było jej przykro, że wnuk w ogóle w tym nie chodzi, albo "stara raszpla" śmiała zwrócić na coś uwagę. I mam wrażenie, że te drugie przypadki są coraz częstsze.
@systemiclupus: wytłumacz dwulatkowi. Poza tym wolę żeby się przewrócił na trawie i nic mu nie było, niż na chodniku i zdarł kolanka. Pomijając, że na chodniku też są kupy. A jak nie chcesz pakować w folię, pakuj w papier.
Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 17 czerwca 2024 o 22:23
@systemiclupus: wolę pomimo wszystko kupę w śmietniku niż slalom z wózkiem po chodniku między kupami lub zmywanie jej z buta, bo nieopatrznie weszłam w nią na trawniku...
@ICwiklinska: na to też wpadłam, po czasie.
Mam dwóch synów. Córka znajomej, dwa lata starsza od jednego z moich dzieci, na każdej wizycie, przycinała mojemu dziecku palce - a to drzwiami, a to szafą. Po kilku razach nie wytrzymałam i krzyknęłam na małą żeby uważała. Drama straszna, bo jak mogłam nakrzyczeć na dziewczynkę. Co ciekawe, od tego czasu, więcej się to nie zdarzyło... Widzę ten trend, jak to kobieta ma być dla faceta najważniejsza, on ma o sobie nie myśleć, tylko żonie grunt uklepywać byleby jej było lepiej... A to izolowanie teściowych przez synowe jest wręcz straszne. Jak widzę na forach jak kobiety się chwalą, przez jakie pierdoły chcą izolować wnuki od babci... Swoich matek tak nie traktują. A teściowa to z góry dla nich babcia drugiej kategorii.