Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

asmok

Zamieszcza historie od: 27 kwietnia 2012 - 21:44
Ostatnio: 19 stycznia 2019 - 10:46
  • Historii na głównej: 1 z 1
  • Punktów za historie: 528
  • Komentarzy: 851
  • Punktów za komentarze: 1545
 
Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
8 sierpnia 2016 o 16:00

@Maszin84: Jak ktoś Cię nagra i będzie na tyle upierdliwy, że pociągnie sprawę dalej, to już będzie Kodeks Karny a nie wykroczenie. To co robisz jest złe a za dawanie takich rad powinni sterylizowac.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 10) | raportuj
8 sierpnia 2016 o 15:54

@jonaszewski: No to tir też jedzie i wyprzedza zgodnie z przepisami, a w historii jest marudzenie, że hamować trzeba :) Ja tu widzę sporą hipokryzję w tym tekście.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
6 sierpnia 2016 o 10:22

@asmok: Hehe, dostałem minusa bo ktoś się sprzecza z przepisami? Fakty są faktami. Zacytowałem konkretny przepis i oburzenie ani negowanie nic nie zmieni. Przepis jest jaki jest.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 13) | raportuj
6 sierpnia 2016 o 10:19

Tak z czystej ciekawości. Serio zapalenie marihuany może spowodować jakiś "głód" albo inne negatywne efekty, u osoby uzależnionej od innego środka? Bo do tej pory zawsze spotykałem się z informacjami, że jeśli ktoś jest uzależniony od jakiejś substancji psychoaktywnej, to podanie innej substancji może zmniejszyć pociąg do tej od której jest uzależniony. Czy może fizjologicznie nie miałaby ta maryśka znaczenia i tylko ze względów komfortu psychicznego i podtrzymania odpowiedniego nastawienia byłaby dla ciebie zła?

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 7) | raportuj
5 sierpnia 2016 o 20:24

@ditko: Zły przykład, bo opiekun prawny może kupić niepełnoletniemu browara. Co do przepisów - mylisz się, ustawa o grach hazardowych mówi określa zupełnie co inne (dalej napisałem co). A resztę napisałeś tak na poważnie? Ty tak serio? Byłbyś pierwszą osobą jaką znam która uległa tej absurdalnej propagandzie. Losowanie zdrapki krokiem do uzależnienia :) mocne. Mam nadzieję że po prostu nei wyczułem sarkazmu. @Kolektorka: Nie ma znaczenia czy wskazuje palcem czy wyciąga. Ustawa o grach hazardowych nic takiego nie mówi. Jedynym przepisem który ogranicza udział niepełnoletniego w tej zabawie jest art 27 p. 2 który stwierdza po prostu: "2. W grach losowych [...] mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat." Nic tam nie ma o wskazywaniu palcem, wyciąganiu, czy czymkolwiek innym. Jest o uczestnictwie. Artykuł 2 tej ustawy, w przypadku wszystkich rodzajów loterii definiuje uczestnictwo jako nabycie. Nie jako losowanie, typowanie, wybór lub inne czynności, tylko wprost - nabycie. Przepisy są w tym wypadku bardzo precyzyjne i nie pozostawiają pola do interpretacji. Niepełnoletni ma prawo wybrać los. Kupić musi dorosły. Być może określa takie rzeczy Wasz wewnętrzny regulamin, bo szef "chciał być świętszy od papieża" i zrobił na wyrost. Ale nie możesz mieć o to pretensji do klientów. Bo klienci mają pełne prawo oczekiwać, że działacie zgodnie z ustawą.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
5 sierpnia 2016 o 19:57

@archeoziele: Czyli jakim poziomie? Że do prostaków mówię ich językiem? No cóż, oni mają w poważaniu moje potrzeby, a ja uważam ich za chamów więc i traktuję jak chamów. Ze słów autora historii przebija tyle pogardy, że moim zdaniem mentalnie stoi na poziomie żula spod bloku. I takoż trzeba go traktować. @Bestatter: No właśnie. Sam wyrażasz się z brakiem szacunku o kimś, kto nie chce żyć wg. twoich zachcianek, a wymagasz szacunku od innych? No wybacz, ale jesteś hipokrytą i prawdopodobnie prostakiem. A z prostakami trzeba mówić ich językiem. Ja rozumiem zasady, które wpływają na innych. Śmiecę - ktoś musi posprzątać, rozpycham się - naruszam czyjąś przestrzeń osobistą, słucham głośno muzyki - da się na coś nie patrzeć, ale nie da się nie słuchać. W takich sprawach w pełni się dostosuję, bo nie lubię robić ludziom przykrości. Ale w momencie w którym chodzi tylko i wyłącznie o moją wygodę? No wybacz, ale moim zdaniem ludzie z takim podejściem jak w historii "dostosuj się bo taką mam zachciankę, a jak nie toś cham i burak", są mentalnie na poziomie dresów-żuli spod bloku. Bo podejście do życia takie samo. Od takich ludzi szacunku nie potrzebuję i siłą rzeczy ich nei szanuję.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
5 sierpnia 2016 o 16:41

@popcornpop: Ta. Bo kasku nie zdejmuję przed jaśniepanem to mamy złą opinię. Jasne.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 8) | raportuj
5 sierpnia 2016 o 16:39

Sprawdź na kogo została zarejestrowana domena. Może tam będą dane. No i eweuntalnie można wyśledzić gdzie trafiły twoje pieniądze, ale to już chyba tylko policja

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 6) | raportuj
5 sierpnia 2016 o 16:35

Co do 5, to nie ma takich przepisów. Jest to widzimisię Twoje lub Twojego szefa. Osoba nieletnia jak najbardziej ma prawo wybrać, co ma kupić osoba pełnoletnia. Żaden przepis tego nie zabrania. Kupić nie może, ale doradzić osobie pełnoletniej może.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
5 sierpnia 2016 o 16:18

Akurat złapać to jest bardzo łatwo. Postaw na podłodze pudełko. Może być po butach. Pudełko to najskuteczniejsza pułapka na kota. Rady z zabawą są o tyle dobre, że może nawet zacznie Cię słuchać. Na swój koci sposób, nie tak jak pies, ale jednak możesz zostać dla kota autorytetem i wtedy zacznie sam unikać robienia rzeczy których nie lubisz. Do zabawy wystarczy cokolwiek. Jakaś tasiemka za którą może pobiegać jest ok. Laserka nie polecam. Za laserkiem też biega, ale żeby był stabilny psychicznie musi nie tylko gonić, ale także czasem złapać. Złapanie obiektu jest naturalną konsekwencją polowania, zaburzenie tego związku "zdestabilizuje" kota. Dlatego laserek może być pomocniczo, ale nie wyłącznie, raczej sporadycznie. Przy zabawie trzeba uważać żeby nie przesadzić. Jeśli się za bardzo podnieci gonitwą, podchodzi do zabawy zbyt realistycznie i zaczyna reagować agresywnie. Jeśli widzisz, że zaczyna atakować zabawkę całkiem na serio, z pazurami, warczeniem (bardziej takie gardłowe "żżżż") to w żadnym wypadku nie głaszcz. Przerwij zabawę, niech ochłonie. Po jakimś czasie sam zacznie Ci przynosić o zabawkę i robić proszące miny. Wtedy masz już psychiczne zwycięstwo. Gorzej z drapaniem, bo nie znam żadnego innego sposobu żeby zabronić kotu drapania, jeśli nie wskaże mu się jakiegoś konkretnego miejsca które drapać wolno i które do drapania się nadaje. Czyli w zasadzie powinien być drapak, a to już jest koszt. Może masz jakąś niepotrzebną plecioną lnianą torbę, z tych ekologicznych które sprzedają w marketach przy kasie. Można to na coś naciągnąć i powinno wystarczyć jako drapak. Jak już masz miejsce do drapania, to nauczyć z niego korzystać jest dość łatwo. Jeśli to drapie, nie reagujesz. Jeśli drapie co innego, łapiesz i przenosisz do drapaka. W końcu załapie. Tylko łapiesz bez agresji. A właśnie. Agresja. Kot nie rozumie agresji. Nie wie że to dla niego kara, myśli że po prostu zachowanie jak każde inne, taka zabawa. A że żyje z ludźmi, to przejmuje od nich zachowania i też będzie agresywny. Nie będzie wiedział że to coś złego. Przecież inni też bywają agresywni więc widocznie tak musi być. Nie załapie związku przynowo-skutkowego i nigdy nie odkryje że złość to skutek jego postępowania. Więc agresja po prostu nie ma sensu. Poza tym - kot, jeśli jest w dużym stresie - nie zapamiętuje. Jego umysł przestaje analizować. Niczego się nie nauczy. Dlatego osoby które próbują tresować koty przemocą, tylko na zasadzie kar fizycznych, uzyskują w efekcie znerwicowane agresywne potworki. To po prostu nie działa. Dla kota większą karą będzie strzelenie focha niż klaps. Oczywiście na etapie w którym będziesz już "swoim" człowiekiem i będzie tego focha rozpoznawać. Jeśli normalnie w jakiejś sytuacji okazujesz mu zainteresowanie, a nagle zaczniesz go ignorować, to przejmie się dużo bardziej niż gdy dostanie gazetą albo gdy na niego nakrzyczysz. Dużo się rozpisałem, ale tak naprawdę to nie jest dużo pracy. Raz dziennie pomachać sznureczkiem, postawić gdzieś pudełko, zareagować na drapanie przestawiając w inne miejsce. Od czasu do czasu na kota spojrzeć i zrobić do niego minę (kontakt wzrokowy dla kota jest ważny). I tyle. Parę dni takiego zachowania powinno doprowadzić do tego, że zacznie cię traktować jak kogoś ważnego.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 4) | raportuj
5 sierpnia 2016 o 15:51

@KasiekPS: Moja poprzednia kota rozumiała "to moje". Kiedyś robiłem jakiś układ elektroniczny, pełno części na stole. Nagle pojawia się kot i próbuje zabrać nakrętkę. "to moje!". Ok, zostawiła i próbowała zabrać jakiś kondensator czy coś. "Moje!". Ok, to następny przedmiot. Próby przegonienia bezowocne. Stwierdziłem że to nie ma sensu, bo przedmiotów luzem jest za dużo. Rzuciłem jej frotkę do włosów, bo akurat była nieużywana i powiedziałem "masz, twoje". Zabrała frotkę i zajęła się zabawą w pozorowane polowanie. Pół godziny później, chciałem podnieść "frotkę" z podłogi. Znikąd pojawiła się kota, pacnęła mnie w rękę i krzyknęła "miau!". No tak, faktycznie, przecież to jej. Pewnie miau znaczyło w tłumaczeniu "to moje". W każdym razie, rozumiała pojęcie własności :)

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
5 sierpnia 2016 o 15:31

@Fomalhaut: W zasadzie to już jest nakłanianie do przestępstwa więc chyba można zaraportować.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
5 sierpnia 2016 o 15:22

@Sharp_one: Bo to nie takie łatwe jak się dopiero startuje. Musisz w krótkim czasie nabić dużo użytkowników, żeby się samo zaczęło kręcić. Taki gość który skupuje gierki, ma ich pewnie kilkadziesiąt na profilu. W momencie wrzucenia nowej, nawet kiepskiej, we wszystkich pozostałych włącza autoreklamę, przekierowującą na nową grę. Część osób kliknie i pobierze. Przez pierwszy miesiąc google traktuje aplikacje ulgowo i ułatwia promocję, później znikają z rankingów i podpowiedzi. Więc trzeba się śpieszyć. Jeśli taki gość w ciągu kilku dni wygeneruje kilkanaście tysięcy pobrań i ze 2 tys G+ to trafia do normalnego rankingu. Jeśli będzie w rankingu na wysokiej pozycji w momencie gdy upłynie ten ulgowy miesiąc, już tam zostanie (dopóki inni działający w ten sposób go nei wypchną). Wtedy będzie się nakręcać samo. Ktoś kto pobierze, nawet jak później odinstaluje, nabija ranking i ma w podpowiedziach inne gry tego gościa, w które kliknie i znowu da zarobić na reklami, nabije ranking i zobacze kolejne podpowiedzi i tak dalej. Skuteczność reklamy/linka/podpowiedzi to maksymalnie 2% (a zazwyczaj mniej niż 0,5%), więc trzeba mieć ogromny przepływ ludzi żeby to się kręciło. No i wracając do pytania "czemu". Temu, że autor, bez własnego zaplecza technicznego i reklamowego, dla uzyskania takiego samego efektu, musiałby wydać na płatne reklamy tysiące złotych. Przy produkcjach na których się dopiero uczy i jeszcze nie uważa ich za doskonałe nie ma to żadnego sensu. Dużo lepiej zdobywać użytkowników puszczając darmowe rzeczy, a gdy już się ich uzbiera z kilkadziesiąt tysięcy, zacząć myśleć nad tym jak można zarobić.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
5 sierpnia 2016 o 15:12

@kasmo: A tutaj nie wolno linków wklejać? Wyślij i mi linka, z ciekawości obejrzę. A na promocję nie żałuj, po co masz mieć kilku userów jak możesz mieć kilkuset. Jest sporo forów, które mają działy na których można wklejać linki do własnych programów i nie będą traktowane jak spam. Zawsze warto wrzucić bo to jest samonapędzający się mechanizm. Im więcej pobrań i ocen, tym częściej będzie się pojawiać ludziom w podpowiedziach i wyszukiwaniach. Kiedyś wydasz cokolwiek na czym będziesz chciał zarabiać i wtedy się okaże że sporo ludzi przyjdzie z kliknięć w inne Twoje apki. Szkoda coś pisać jeśli ma ginąć w odmętach apek które mają po kilka pobrań.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
5 sierpnia 2016 o 15:05

Zaiste piekielności. Oprócz drugiego. Wspólny piec dla kilku grzejników to jest właśnie CO. Skąd wynajmujący miał wiedzieć, że rozumiesz pod tym pojęciem co innego? Też dawniej często zmieniałem mieszkania i się nauczyłem, że trzeba pytać, bo może być piec na mieszkanie, piec na cały budynek/blok, miejskie, albo centralne na kilka bloków, ale o jakiejś dziwnej formie własności. To ostatnie to chyba najgorsza i najdroższa opcja, miejskie najwygodniejsza. Z czasem odkryłem, że CO indywidualne na mieszkanie, nie jest może najwygodniejsze, ale zdecydowanie może być najtańsze, bo płacisz za to czego rzeczywiście używasz. Jeszcze zależy od rodzaju pieca. A piecyki kaflowe przerobione na elektryczne to nieporozumienie. Są bardzo mało wydajne, co za tym idzie drogie. Chociaż trzeba przyznać że ładnie trzymają temperaturę. Pół biedy, jeśli mają wyjmowane wkłady i czynny przewód kominowy. Wtedy można sobie zamówić np. pół tony brykietu i mieć tanio, ciepło i klimatycznie. Ale ja mam taki z zamurowanym kominem i w efekcie staram się go nie używać bo bardzo drogo wychodzi.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
4 sierpnia 2016 o 19:38

@Mavra: Obróżka u kota wychodzącego jest dla niego bardzo niebezpieczna. Co do czipu nie mam zdania.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 3) | raportuj
4 sierpnia 2016 o 19:17

@Bestatter: Wsadź sobie ten savoir-vivre. Mam długie włosy. Założenie kominiarki i później kasku, tak żeby w czasie jazdy nei zrobił mi się kołtun, zajmuje mi kilka minut. Nie będę dla czyjegoś widzimisię komplikował sobie życia. Zresztą, czy ja chce ze sprzedawcą dyskusje jakieś prowadzić, na kawę go zapraszam? Ja nie chcę żadnych interakcji. Masz przyjąć kasę i wydać resztę. Ani Ty mnie nie musisz szanować, ani ja Ciebie. Zresztą, człowieka który utrudniałby mi życie nie mam zamiaru szanować. Niech bierze kasę i spier...a.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
4 sierpnia 2016 o 19:14

@zirael0: Na żadnej stacji nigdy się z tym nie spotkałem. Nigdy nie zdejmuję kasku, a jeżdżę (i tankuję) bardzo dużo.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 4) | raportuj
4 sierpnia 2016 o 19:12

Nie. Nie będę zdejmował kasku dla zachcianki jakiegoś kretyna. Tak mi jest wygodnie i nie mam trzeciej ręki do trzymania kasku, a w trakcie robienia zakupów/tankowania/czegokolwiek lubię mieć obie wolne.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
4 sierpnia 2016 o 19:02

Ale z was sztywniaki. Trochę luzu.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
4 sierpnia 2016 o 18:55

Minus za chodzenie do pracy bez umowy.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
3 sierpnia 2016 o 1:58

@Visenna: Dziurawą parasolą :P

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
3 sierpnia 2016 o 1:49

Pocieszę cię, że są faceci którym nawet spora asymetria nie przeszkadza. Mi na przykład i pewnie jeszcze wielu innym. Mają rację we wcześniejszych komentarzach, że tu nastawienie psychiczne jest ważniejsze.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
3 sierpnia 2016 o 1:29

@plokijuty: Już wszystkie portale dzisiaj z tym tekstem obskoczyłeś. Wyobraź sobie że mamy w dupie wasze imprezy i wasze śmieci.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1033 34 następna »