Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

katem

Zamieszcza historie od: 5 lipca 2010 - 22:34
Ostatnio: 20 grudnia 2025 - 14:25
  • Historii na głównej: 4 z 10
  • Punktów za historie: 1237
  • Komentarzy: 3681
  • Punktów za komentarze: 25447
 
[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
12 października 2025 o 13:38

@janhalb: Jak najbardziej i z tego może wynikać jej zachowanie, ale również z tego, że cała rodzina ją rozpieszczała, bo biedna półsierotka. Niemniej jednak jest już dorosłą osobą i ponosi odpowiedzialność za swoje zachowanie i postępki, I jak najbardziej - można i należy ją traktować jak dorosłą i jej nie lubić, że względu na jej zachowanie.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
12 października 2025 o 13:34

@Brzeginka: Niczym się też nie różni od prostytutki, ale pr5stytutki są raczej źle widziane. I owa dziewucha właśnie zachowuje się jak prostytutka - sprzedaje ojcu swój czas.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
18 września 2025 o 22:28

@Athleta1997: Dla mnie najbardziej piekielni na Piekielnych są tacy jak Ty - lepiej wiedzą, co się na Piekielnych nadaje a co nie. Czy jesteś właścicielem, albo współwłaścicielem platformy i możesz ustalać swój regulamin określania stopnia piekielności zamieszczanej historii ? Ludzie wstawiają historię, które IM się wydają piekielne. A Ty zawsze możesz taką historię pominąć. A i jeszcze jedno - tak, wg mnie to platforma do wylewania żali. I nikt Ci nie broni wstawiać swoje historie, które uważasz za piekielne.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 18 września 2025 o 22:31

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
10 września 2025 o 21:18

@wiecznie_wqrwiony: Ależ nie chce mi się poświęcać mojego cennego czasu na wychowywanie niewychowanych nastoletnich bachorów. Przyjemność z oglądania filmu w takim otoczeniu jest żadna i jeszcze trzeba za to zapłacic i poświęcić swój czas. Dlatego już nie chodzę do kina. Wybacz moją aspołecznośc.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
27 sierpnia 2025 o 17:44

Dmuchanie dymem, czy czymkolwiek, komuś w twarz to zwyczajne chamstwo a nie żart. Nie widziałaś wcześniej u niego luk w dobrych manierach ?

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
27 sierpnia 2025 o 13:27

@Armagedon: Wybacz, ale sama uważam, że przy opiece naprzemiennej żadne alimenty się nie należą. Pewnie miałaś na myśli alimenty dla matki, ale dlaczego nie alimenty dla ojca, skoro jest opieka naprzemienna ? Koszty przedszkola, opłat szkolnych i za zajęcia dodatkowe powinni płacić po połowie, chyba, że ten więcej zarabiający weźmie je na siebie. Znam jednak przypadek, że matka żądała pieniędzy za wydatki na dzieci, ale nie chciała przedstawić żadnych rachunków (a wymagania finansowe miała wysokie), bo ja to "upokarza". Odejście było jej własną decyzją. Przestała akceptować cechy partnera, co do których wcześniej (o dziwo !)nie miała zastrzeżeń.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
27 sierpnia 2025 o 11:44

@Absurdarium: Mam dorosłe dzieci. Syn posiada już własne dzieci i dopiero po jakimś czasie dotarło do niego, że wobec dzieci trzeba być stanowczym i konsekwentnym, mimo, że tak był wychowywany. Na szczęście było to jeszcze wtedy, gdy dzieci miały 3-4 lata i dało sie skorygowac ich zachowanie. Najpierw mu o tym mówiłam, ale obrażał się - bo on przeciez lepiej wie, jak wychowywać własne dzieci. Przestałam więc, tylko metody stosowane wobec swoich dzieci zaczęłam stosować wobec własnych wnuków. Dopiero, gdy zauważył pozytywny wpływ, sam stwierdził, że należy być konsekwentnym i nie pozwalać dzieciom na wszystko (w tym dewastację domu i wrzaski przewyższające odgłos startującego samolotu). Tak, że staraliśmy się dzieci wychować dobrze, ale gdy dorosły, uznały (pewnie też dzięki różnym teoriom rozprzestrzenianym w internecie), że nasze metody nie były dobre (piszę to o metodach nieprzemocowych, bo tak wychowywałam swoje dzieci), a ich będą lepsze. No więc mamy te lepsze "metody" (np. brak wyznaczania granic) i ich skutki.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
13 maja 2025 o 10:44

@LaKukaracha: Za dużo teraz tej tolerancji dla bycia młodym i głupiutkim.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
11 maja 2025 o 2:33

@trolik1: A może czas nauczyć się pisać z sensem (gramatycznie i zrozumiałe) zamiast wysuwać pretensje o słuszną uwagę.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 10) | raportuj
29 kwietnia 2025 o 17:49

No to wiemy, dlaczego została sama - widocznie poprzedni partner (ex-mąż) nie wytrzymał ciągłego dyktowania mu, co ma robić. Sama czegoś takiego też nie wytrzymałabym.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
29 kwietnia 2025 o 17:40

@rodzynek2: Przed wprowadzeniem JPK składało się deklaracje VAT-owskie. W "moim" urzędzie skarbowym sprawy błędów w deklaracji załatwiali dzwoniąc - poprawiałam błąd i wysyłałam korektę. Nie wysyłali pism ani kar za błędy - po prostu pani dzwoniła. Z kolei - u mojej znajomej w innym mieście - byle g... było wysłane pismem i od razu z karą, jeśli można było naliczyć. Nawet w urzędach skarbowych dużo zależy od ludzi.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
29 kwietnia 2025 o 17:00

@VAGINEER: No własnie. Mnie też na SORze założyli gips. I wcale długo nie czekałam - praktycznie z biegu mnie wzięli, choć była to godzina 16.00. Pewnie nie mieli poważniejszych przypadków.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
14 kwietnia 2025 o 20:27

@Katsuja: @Louisianna: Umówcie się, dajcie sobie po razie i rozładujecie agresję, bo ona aż z Was kipi. :D

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 11) | raportuj
27 marca 2025 o 20:11

@Dominik: A Ty może idź na kurs dobrych manier, bo ewidentnie Ci ich brakuje.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
27 marca 2025 o 20:09

@SmoczycaWawelska: Też nie wiem, o co chodzi autorce. Bo miała pecha i panowie bez znajomości swoich kodów pocztowych przed nią stali, więc rejestratorka musiała sprawdzić w internecie ? A może ona wojowniczka o moralność, a picie alkoholu jest be ?

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
27 marca 2025 o 1:46

I ode mnie zdrowia i życia bez bólu! Trzymaj się.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
22 marca 2025 o 23:20

@Teelix: To, że Ciebie to nie spotkało, nie znaczy, że to fake. Ty miałeś szczęście, a @prabula pecha. Zdarza się. I to częściej niż Ci się wydaje.

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 5) | raportuj
22 marca 2025 o 23:16

@Morog: Może sobie przeczytaj, co @Xynthia pisała wcześniej - w przychodni jej znajomą wyśmiali za zaproponowanie takiego rozwiązania. Może są zwolennikami przymusu bezpośredniego, jak większość tutaj - związać i zaszczepić p przecież to nie ich dziecko i nie oni będą się ponosić konsekwencje takiego postępowania z niepełnosprawnym dzieckiem.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
22 marca 2025 o 22:47

@kKKKK: Pewnie, że mogę sobie zatrudnić zewnętrznego informatyka, a mój syn może księgowość zlecić do biura rachunkowego. Te kilka razy w miesiącu - to żądanie wyjaśnień co do dokumentów, które mi przysyłał i robienie mu żądanych przez niego zestawień - to samo wymagałoby biuro rachunkowe. A moje problemy z pocztą (bo on jest administratorem) występują średnio 2 razy na pół roku. Strasznie go obarczam - zwłaszcza, że usunięcie awarii zajmowało mu może 10 minut. Serwisem komputerów się nie zajmował, bo za daleko mieszkałam, aby do niego z tym jeździć, a serwis miałam na miejscu. Oczywiście, przy okazji służbowych telefonów dowiadywałam zamieniałam parę słów na tematy ogólne (syn nie jet rozmowny przez telefon). Czy to coś złego - zainteresować się, co się u syna rodzonego dzieje ? No i wiesz - ja to kompletnie nie mam pojęcia, jak wygląda opieka nad dziećmi, bo moje dzieci to aniołki mi wychowywały, a ja leżałam i pachniałam, bo za pensję męża asystenta na uczelni to mogłam, a co ! Moja synowa nie życzyła sobie, abym jej pomagała. Wyraźnie i dobitnie to mi powiedziała, że po porodzie przez 6 tygodni nikt ich nie może odwiedzać. A ja nie lubię pakować się tam, gdzie mnie nie chcą. Ona akurat do pomocy miała wynajętą niańkę i sprzątaczkę - one jej nie przeszkadzały, a ja i jej matka - owszem (swojej matki akurat lepiej nie traktowała niż mnie) Przypominam też, że mieszkałam wtedy 300 km od nich i pracuję. Dodam jeszcze - jakoś z zięciem się dogaduję, a nawet mam wrażenie, że mnie lubi. Może nie jestem aż taka zła, jak Ci się wydaje. Ktoś jednak mnie lubi. Dobrze, że Ty nie. :D

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
22 marca 2025 o 22:14

@elendu: Rozmawiałam z nią później. Usłyszałam - "tak, zgodziłam się i zachęcałam, aby pojechał, ale myślałam, ze nie pojedzie." My akurat Boże Narodzenie spędzamy zwykle razem, a Wielkanoc niekoniecznie. Przypominam, że my jesteśmy niewierzący. Odrabiamy sobie przy innych okazjach (bo Wielkanoc to tylko dwa dni, a gdy się pracuje, to i tak w poniedziałek trzeba wyjeżdżać).

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
22 marca 2025 o 1:40

@janhalb: Czy to tak trudno uwierzyć, że dziecko matce nie kłamie? Dorosłe dziecko. Zna mnie i wie, że przyjęłabym spokojnie wiadomość, że jednak nie przyjedzie. To była Wielkanoc, a nie Boże Narodzenie, które często spędzamy razem - taką mamy tradycję. Zresztą - Bożego Narodzenia (miesiąc po śmierci męża) nie spędziliśmy razem, bo tydzień przed świętami urodziło się drugie dziecko i synowa nie życzyła sobie nikogo w domu, choć zaoferowałam, że przyjadę i zajmę się domem, aby ona mogła odpoczywać po porodzie. Jej wola była wyraźnie zakomunikowana - nie dyskutowałam i podporządkowałam się - bez słowa do syna, choć wcześniej się umawialiśmy właśnie, że przyjadę na święta. Po porodzie zmieniła zdanie. Wtedy było mi przykro, ale rozumiałam, że to szczególny czas, może nie mieć ochoty na osoby „zewnętrzne”.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
10 marca 2025 o 17:21

@janhalb: Musiałby mi z premedytacją kłamać, co się nie zdarzało nawet gdy był dzieckiem i nastolatkiem i w naszych kontaktach było i jest zbędne. Kłamstwo czemuś służy, a tu nic dobrego nie przyniosłoby. Nie wpadłam na pomysł, aby ją bezpośrednio zapytać - może to właśnie był mój błąd, ale nigdy nie miałam powodów, aby wątpić w prawdomówność mojego syna. Może brzmi to nieprawdopodobnie, ale miałam do swoich dzieci pełne zaufanie i dosłownie nigdy się na nich nie zawiodłam.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
6 marca 2025 o 22:00

@KatzenKratzen: A może sprzątają właśnie tylko ci, którzy piszą w internetach, że sprzątają ? Cała masa psiarzy o tym nie wspomina w internecie i nawet nie komentuje żalów o niesprzątaniu, i pewnie nie sprząta. ;-)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
15 lutego 2025 o 20:46

@Chrupki: Nie przesadzasz z tym poczuciem odrzucenia ? Pokolenie płatków śniegu.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
15 lutego 2025 o 20:44

@Brzeginka: A może tak powiedzieć ludziom, o co ci chodzi a nie wymagać, że będą w myślach czytali. Zawsze zjadała, co podawali, a teraz się obraża, bo osoba, która to wprost powiedziała, dostała jedzenie jej odpowiadające, a ona nie powiedziała, tylko rodzina miała się domyślić. Ponieważ się nie domyśliła, to autorka czuje się dotknięta.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10146 147 następna »