Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

niepodam

Zamieszcza historie od: 19 września 2018 - 8:51
Ostatnio: 13 czerwca 2024 - 12:22
  • Historii na głównej: 49 z 50
  • Punktów za historie: 5529
  • Komentarzy: 358
  • Punktów za komentarze: 1923
 
[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
13 czerwca 2024 o 12:22

@jass: oczywiście że się nie próbuje głaskać. Jednak reakcja była skrajnie przegięta.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
12 czerwca 2024 o 13:21

Ja tu tą historię ze 3 lata temu wrzuciłem.

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 11) | raportuj
28 maja 2024 o 13:00

Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
24 maja 2024 o 11:28

Pani Helga tak składa książki jak Ty piszesz.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 5) | raportuj
23 maja 2024 o 12:24

Babcia mojej (wtedy jeszcze nie) żony po kupnie mieszkania postanowiła nas obdarzyć kutym żelaznym kwietnikiem i gazetnikiem. Ani się nam rzeczy w tym stylu nie podobają ani nie mieliśmy na to miejsca. Też nastąpiła (krótka na szczęście) obraza majestatu po tym, gdy na tekst "ale ja za to dałam 500zł" odparłem "dla mnie to jest warte tyle, ile mi na złomie dadzą". Prezentu nie przyjęliśmy, wytłumaczyłem, że nie życzę sobie, żeby mi ktoś mieszkanie meblował i temat się skończył.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
23 maja 2024 o 12:15

Szukałem pracy w sierpniu - wrześniu zeszłego roku, część moich aplikacji też pozostało bez odpowiedzi... aż do kwietnia, kiedy dostałem zwrotkę z 2 firm. Czekam, czy ktoś pobije rekord.

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 21) | raportuj
23 maja 2024 o 10:40

@Chrupki: USC, 84zł, 2 świadków, Ty i Twój facet. Pół godziny max i po sprawie a możecie się wspólnie rozliczać i w razie czego (odpukać) dziedziczycie po sobie.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 10) | raportuj
17 kwietnia 2024 o 15:58

Na początku jak moja żona oświadczyła, że chce zostać przy swoim nazwisku też kręciłem nosem. Bo tradycja. A potem stwierdziłem, że co mi za różnica. Przynajmniej mniej załatwiania papierologii przy wymianie dokumentów. Jeśli gościu zareagował tak zareagował o taką pierdołę to ja bym się ucieszył, że ślubu nie będzie.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 8) | raportuj
10 kwietnia 2024 o 10:16

@Ohboy: o to to. Nie wypominam mu bogatszej rodziny, po prostu stwierdzam fakt. Obydwaj znaliśmy wzajemnie mniej - więcej swój status materialny. Byłem wtedy na okresie próbnym i ta impreza kosztowała mnie jakoś 10% moich miesięcznych zarobków. Młody byłem, naiwny i na hasło "robię zakupy, potem się rozliczymy" mi się czerwona lampka nie zapaliła. Na studiach to on na ogół był gościem na imprezach w mieszkaniu studenckim, które wynajmowaliśmy w 7 osób (on mieszkał z rodzicami) i na ogół to było na zasadzie "każdy coś przynosi, bez szaleństw" w budżecie studenckim, nie narzekał ani na najtańszy alkohol ani na colę z Tesco. Generalnie im dalej w dorosłe życie tym mniej mieliśmy wspólnych tematów.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
21 marca 2024 o 11:24

Przecież darcie się na przeciwnika i "ja panu nie przerywałem" to tradycja polskiej polityki.

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 11) | raportuj
20 marca 2024 o 15:33

Niektórzy ludzie nigdy nie stają się dorośli, przestają tylko rosnąć (w górę).

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
20 marca 2024 o 10:31

@Armagedon: skoro to było tylko 50zł to nie kwestia lat. U mnie to jest bodajże 25gr za dzień, więc raptem pół roku z kawałkiem i się 5 dych zbiera.

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 13) | raportuj
19 marca 2024 o 15:43

Ale czekaj: te książki to miały być ZAMIAST tego 50zł czy OPRÓCZ? Bo jeśli zamiast - zabrałbym całą torbę, poszedł do najbliższego bankomatu, wypłacił 5 dych i żadnych książek by babska ode mnie nie dostały. Na bookcrossing bym wolał wystawić. Albo pod śmietnik. A jeśli oprócz to jakaś patologia.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 19 marca 2024 o 15:46

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 6) | raportuj
7 marca 2024 o 11:32

Szemborowo mi to brzmi.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
5 marca 2024 o 18:14

@digi51: jak dla mnie najsensowniej by było, żeby miejsca były ogólnodostępne i kto pierwszy ten lepszy. Ale ponoć na takie dictum przedstawiciel spółdzielni stanął okoniem, że oni wyłożyli na ten parking kilkadziesiąt tysięcy i się musi zwrócić. Nie wiem po ilu latach się zwróci przy kwotach rzędu 20zł/miesiąc przy kilkunastu miejscach.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
23 lutego 2024 o 12:43

@dayana: datę mieliśmy wybraną, impreza była na całe 5 osób (najbliższa rodzina) - więc większym problemem było w której restauracji a nie kiedy. Przy rejestracji w USC po prostu usłyszałem, że musi być minimum miesiąc, bo jak chcemy szybciej to trzeba jakieś dodatkowe coś załatwiać. Było sporo ponad miesiąc więc informację CO by trzeba załatwiać wpuściłem jednym uchem a wypuściłem drugim. A do tematu sukienki - moja żona kupiła sobie kieckę w Sinsayu za jakieś 200zł i wyglądała cudownie.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
15 lutego 2024 o 14:45

@Librariana: tak, w tym nowym bym miał z jednej strony widok na blok 20m dalej a z drugiej na śmietnik Carrefoura za murem.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
14 lutego 2024 o 16:36

Całe życie mieszkałem w wielkich płytach, 6 lat temu szukałem większego mieszkania i popatrzyłem sobie na nowobudowane osiedle niedaleko. Jak zobaczyłem odległość między blokami to mi się odechciało. Oczywiście minusy są, 30 letnia winda lubi się zacinać, jak sąsiad z góry kichnie w łazience to mu mogę powiedzieć "na zdrowie", bez wiertarki udarowej obrazka nie powieszę, koszty remontu były większe, niż wykończenie nowego (dochodzi koszt okien, drzwi wejściowych, instalacji wodnej i elektrycznej, grzejników no i rozwalenia i wywózki starych kafli i podłóg) a też nie każdy chce się podjąć, bo kucie w betonie jest cięższe, niż w nowoczesnych materiałach - ale bym się nie zamienił głównie ze względu na to, że nikt mi nie zagląda przez okno.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
9 lutego 2024 o 10:58

@singri: kwestia na ile to był straszak a na ile możliwość podjęcia faktycznych działań.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
6 lutego 2024 o 22:10

Na studiach mieliśmy wykładowcę o ksywie człowiek - książka. Jego wykłady polegały na przedyktowywaniu jednego opasłego tomiszcza z pamięci, słowo w słowo. Imponujące to było do momentu, gdy wyszło, że gościu co roku przedyktowywuje również błędy zawarte w pierwszym polskim wydaniu tego tomiszcza, na co studenci regularnie zwracali mu błędy.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
6 lutego 2024 o 12:48

@Rumpersztycka: przecież miesiąc minimum się czeka. Przynajmniej jak ja umawiałem to mi pani mówiła, że termin najwcześniej może być za miesiąc ustawowo (żebyś się miała kiedy rozmyślić ;)).

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
1 lutego 2024 o 12:44

Czy tylko ja mam wrażenie, że pani psychiatra z końcówki też potrzebuje diagnozy od psychiatry?

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
29 stycznia 2024 o 14:49

Przerabiałem podobną sytuację... Generalnie to jak na piśmie nie masz, że sprzedający ma opróżnić mieszkanie to g... mu możesz zrobić, jeśli tego nie zrobi. No i mnie też zastanawia, skąd wiesz, że to plamy po nasieniu a nie np. jogurcie. Po smaku? ;)

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
16 stycznia 2024 o 12:57

Jakbym o moich jednych znajomych czytał... Jak dzieciak (7 letni wtedy chyba) przyniósł raz zabawkę to było zdziwienie rodziców, że przemycił do auta. A potem zdziwko, że młody nie daje normalnie porozmawiać.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
15 stycznia 2024 o 14:32

@gawronek: pralnia od pralki różni się mniej więcej jak łaźnia od łazienki.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1014 15 następna »