Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

szembor

Zamieszcza historie od: 15 marca 2018 - 14:29
Ostatnio: 26 września 2022 - 12:42
  • Historii na głównej: 139 z 172
  • Punktów za historie: 21456
  • Komentarzy: 368
  • Punktów za komentarze: 1847
 
poczekalnia

#89692

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Na moim osiedlu jest LO. Na jego terenie działa szkoła nauki jazdy. W weekendy mlodzi adepci razem z rodzicami ćwiczą manewry. Teren zamknięty dwa place manewrowe. I co? Ktoś non stop jak widzi wóz bez L na dachu wzywa policję. Dla policji zero zagrożenia bo uczy się i walnie najwyżej w pachołek. Ale nie... fotki szły. Nawet policja stawiała radiowóz drogówki i pomagała kursantom. Nie telefon bo nie ma prawa jazdy i jedzie pojazdem bez L na dachu.
Dogadali się że szkoła i na czas na placu dostają Lki.


Telefon z filmem silnik pracuje 1min i 10sek bo pani pierwszy raz w wozie próbuje ruszyć. SM też już w...a

Ludzie trochę wyrozumiałości oni się uczą.

Strażnicy

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 15 (41)
poczekalnia

#89603

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Na fali historii hotelowych. Przed pandemią pojechałem z żoną na wypad all inclusive na półwysep iberyjski. Hotel super wszystko opłacone alkohol jedzenie 24h dostępne plaża prywatna plus wielki basen. No i niestety nasi rodacy. A teraz wyjaśnię. Hotel był niby jeden, ale podzielony na ekonomiczną i bardziej exclusive. Ok każdemu się należy. W każdym razie pokoje exclusive miały przydzielane leżaki na basenie. Tzn były oznaczone i siadać mogli na nich goście z czerwonymi granatowymi bransoletami. A ich ilość była wystarczająca tzn jest 100 gości VIP to jest 100 leżaków. No i....

Idę na basen i w naszej strefie pełno żółtych bransolet. Czyli goście Eco. Idzie się do obsługi i od razu wypraszają.

A gdzie piekielnosc? Na tych leżakach są piktogramy przekreślona żółta bransoleta i zielony znaczek przy granatowej. Głupi się domyśli.

Piekielność druga, te miejsca zajmowali głównie Polacy i inni Słowianie i kłócili się jak dochodziła obsługą.

Piekielność nr 3 chyba największą zmiana statusu na basenie na granatowy to 5 euro na dzień.

Rodacy

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 38 (82)
zarchiwizowany

#89578

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Moja przyjaciółka chciała wziąść ślub kościelny. Ok nauki itd...
Zbliża się ten dzień i... Ozdobienie kościoła to xxxx zł. NIE NIECHCEMY.

Jak to toż to święty dzień. Co goście pomyślą.

Gości nie będzie tylko My i świadkowie.


To się nie godzi. On ślubu nie da.


Za mało kasy???

Księza

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -1 (29)
poczekalnia

#89493

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Czytałem tu o podaniu błędnych danych dla banku a i tak podano ofertę.
I ja w swoim mam tak. Jako weryfikację proszę o podanie kodu jaki im kazałem podawać. Podają kod, ja odzew i już. W dodatku kod jest w typie 23%€qwerty co już utrudnia. I nieraz mam akcje że dzwoni bank i w celu weryfikacji prosi o np datę urodzenia a ja proszę o kod. System prosi o datę urodzenia. Cóż rozłączam się.
Polecam

Marketerzy

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 27 (67)

#89428

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Sąsiad ma zepsuty weekend i przy okazji samochód. Powód? Goście z Ukrainy i ich przepisy. Istnieje coś takiego jak konwencja wiedeńska o ruchu drogowym. Miała w praktyce umożliwić sygnatariuszom ułatwić jazdę samochodami, ale obecnie...

Ale wracam do tematu. Sąsiad miał stłuczkę. On zahamował na żółtym, ale pojazd z tyłu nie.
Niby sprawa prosta, ale sprawcy mają rejestrację UA no to wzywamy policję.

Dla minusujacych. Jak masz stłukę z obcokrajowcem zawsze wzywaj policję bo mogą wyjść jaja. I dwa sąsiad jechał przepisowo i zatrzymał się normalnie, a nie z piskiem opon.

A teraz piekielnosć. Wina kierowcy z UA bezsprzeczna, ale...
Przyczynił się stan techniczny wozu. Dosłownie łyse opony i hamulce powiedzmy, że działały bo policjant wsiadł ruszył i zahamował a pojazd dalej jechał.

A teraz wyjaśnię o co chodzi konwencją. U nich brak jest badań technicznych i musimy to respektować. Dlatego naprawiają wozy dopiero jak coś padnie. U nas diagnosta wychwyci i do naprawy lub sorry nie wbije przeglądu.
I gdyby ten pojazd był sprawny to sąsiad miałby cały wóz.

A tak na serio to potrzebna była by ustawa. Mieszkasz np 6 miesięcy, to robisz przegląd.

Kierowcy

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 147 (173)
zarchiwizowany

#89416

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Jako koment do historii,ale wypada jako osobna. Handlowiec z zaprzyjaźnionej firmy oferował farby na dach RAL 6003 (MORO) kolor na zamówienie. Ale oferował jako nowość RAL 6005 czyli popularna zieleń. I klienci widząc taki kolor u sąsiadów brali ten odcień. A prowizja szła....

Handlowiec

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -14 (24)
poczekalnia

#89408

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
O piekielnosci pewnej sieci komórkowej.

Mój kontrahent jest projektantem. Facet jeździ po całym kraju. Ma renomę klientów itd. W związku z tym oraz iż coraz więcej potrzebował pracować zdalnie w związku z wykonywanym zawodem oraz znudzeniem i problemami typu szukanie WiFi lub udostępnianie z telefonu. Sprawił sobie nowego laptopa. Mocarz, duży ekran silny procesor i moduł LTE. Wygodne sieć zawsze jest super.

No nie do końca

Piekielnosć nr 1.

Od samego uruchomienia telefony i SMS z firm windykacyjnych. Kłopotliwe, ale wywalił aplikację telefoniczną i po sprawie, choć szkoda bo jednak miał razem z netem dodatkowy numer telefonu.
W BOK stwierdzono 2 lata nieużywany to masz Pan ten numer. Ok miał być internet to ok.

Piekielność nr 2 i to poważna. Zerwana umowa z winy operatora.
Kupił pakiet 200Gb Internetu Mobilnego. I po jednym dniu trach. Wyczerpałeś transfer.
Co się okazało? Tak wklepali umowę iż na papierze było internet mobilny, ale w systemie internet mobilny domowy. Czyli 200Gb ale w obrębie adresu zamieszkania. Pozanim 5Gb i koniec.
Jak do tego doszło? Kto to wie, pewnie celowo o w walce o target i prowizję. Ale koniec znamy.

Czasem ręce opadają.

Operatorzy

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 43 (75)

#89341

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Jeden z moich klientów jest obecnie na etapie sądowym z pewnym proboszczem, ale od początku.

Była pewna staruszka. Żyła spokojnie w małej mieścinie. Stała się jednak ulubienicą proboszcza z uwagi na posiadaną ziemię. Mieścina się rozwijała i niektóre grunty odrolniono. To proboszcz z uwagi na religijność staruszki zaczął jej urabianie i sukces. Notariusz umówiony, ale ze Covid i staruszka wylądowała w szpitalu i na kwarantannie to poczeka. Ale sprawa słuszna to Najwyższy szybko pozwoli jej na załatwienie sprawy doczesnych. Niestety Wirus załatwił działanie innego najwyższego. Polskiego prawa spadkowego. Staruszka zmarła przed notariuszem. Ale proboszcz w międzyczasie już jakieś działania podjął, a tu symboliczna D..a.

Ziemię odziedziczył wnuk staruszki (syn zmarł 3 lata wcześniej w wypadku). I co on tam ma robić. Sprzedajemy.
Oczywiście momentalnie pojawia się proboszcz z informacją o woli zmarłej oczywiście ustnej z nim jako świadkiem, że ma dostać ziemię. Cóż Pie.l się.
Ziemia sprzedana i planują domy.
No ale proboszcz nie czekał i zanim starsza pani zmarła wyciął każde drzewo, i zaczął szykować teren pod inwestycje.
Chce teraz odszkodowań za ziemię i inwestycje. Ot Polska.

Kosciol

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 194 (224)

#89190

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Różnie ludzie pisali o poczcie.

Kurierzy Pocztex są lepsi.

Kolega oczekiwał pewnego wzorca matrycy - w sumie kawałek plastiku rozmiar A4. Wysłane w kopercie bąbelkowej. Niestety paczkomat odpadał i tylko PP. Więc wysłali jako priorytet pocztexem.

Kolega sprawdza śledzenie i widzi, że ok 20:45 pojawił się status "doręczono". WTF siedział w domu/firma (obok firmy ma dom). I co się okazało?.

Kurier podjechał, zgiął list łamiąc matrycę i wepchnął paczkę poleconą do skrzynki.

Poczta

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 174 (208)
zarchiwizowany

#89296

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Od 2 tygodni sezon na Szembor jadę nad morze potrzebuje noclegu uważam za otwarty. Zadzwonił moj kuzyn i od razu. Szembor, mam problem. Lokalu potrzebuje. Dostaliśmy urlop i potrzebuje lokalu 15 do 31 lipca.
No to grzecznie. Sorry Córka z narzeczonym jest do 20 Lipca, a potem 3 tyg ja z żoną. Także niestety. A też to maly dom pod jedna rodzinę. A pozatym w wakacje wpadamy na weekendy także sorry.
Człowieku wiesz jakie są ceny 55zl za osobę wołają 3600 za pobyt.


No tak kuzyn to 2 tyg na mój koszt.

Rodzina

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -3 (27)