Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

szembor

Zamieszcza historie od: 15 marca 2018 - 14:29
Ostatnio: 4 kwietnia 2020 - 16:19
  • Historii na głównej: 62 z 72
  • Punktów za historie: 9725
  • Komentarzy: 136
  • Punktów za komentarze: 562
 

#86355

(PW) ·
| Do ulubionych
Kto piekielny?

Moje osiedle jest po jednej stronie ulicy, a po drugiej są ROD.
Jako iż mam tam działkę, to wpadam praktycznie codziennie, by zobaczyć czy jest ok. Zwłaszcza teraz gdy mamy siedzieć w domach i jest sporo kradzieży.

Sytuacja z soboty.

Idę i na jednej z działek wesoła impreza. Grill piwo i ze 20 osób. Nie mówili po polsku, tylko po ukraińsku.
Nie lubię donosić, ale wezwałem policję do zgromadzenia.

Kto piekielny? No wolę, aby NIE BYŁO jak we Włoszech.

ukraina

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 129 (155)

#86307

(PW) ·
| Do ulubionych
Na szybko od kolegi.
Klient zamówił gadżety na targi. Suma 39000 zł.
Targi odwołano bo koronawirus.
Mail:
"W związku z anulacją targów, odsyłamy kupione artykuły i czekamy na zwrot do xx.yy".

W umowie jest: po wykonaniu - zapłata, bez zwrotu, jeśli inny niż reklamacyjny.

Big firma

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 111 (115)

#86258

(PW) ·
| Do ulubionych
Ginekolodzy.

Jest sporo osób, które do tego zawodu się nie nadają.

Przypadek pierwszy z czasów moich studiów.

Przyjaciółka złapała coś na basenie i miała do wyboru: czekać 2 dni na ginekologa w przychodni studenckiej lub jechać do filii w ościennej miejscowości. Wybrała to drugie rozwiązanie, ja ją zawiozłem. Dodam, może to wyda się niektórym dziwne, że przyjaciółka pochodząca z katolickiej rodziny nie rozpoczęła jeszcze współżycia seksualnego.

W każdym razie, gdy weszła do gabinetu, lekarka dość szorstko zapytała: co jest, ostatnia miesiączka, kiedy ostatni stosunek... I gdy przyjaciółka odpowiedziała, że nie było jeszcze, to lekarka stwierdziła: "Jest pani z kolegą? To niech pozbawi się pani szybko problemu i proszę przyjść za 2 dni".

Przypadek drugi.

Moja żona i córka chodzą do osiedlowej przychodni. Jest tam 3 ginekologów, facet i 2 kobiety. On i Ona (A1, A2) anielscy i jedna piekielna (P).

Gdy prosi się do jednego z nich, to proszę do A1 lub A2. Brak numerków, ale P jest wolna. Nie, dziękuję, poczekam do A1 lub A2.

A czemu tak jest? Jej odzywki. Np: "Co pani krocze goli", "Co pani wygolona jak kur..ka, włosy na dole mają być", "Jeszcze dziewica? Tyle dobra się marnuje". Itp. itd.

I jakoś się dziwi, że nie ma pacjentek.

ginekolog

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 83 (117)

#86216

(PW) ·
| Do ulubionych
Jeszcze jeden przykład janusza, a wręcz oszusta.

Farba farbie nierówna i cena tak samo, 10 l białej może być za 50 zł, jak i za 300 zł. Ale do rzeczy.

Facet kupił 40 l farby do pomalowania dachu. Firma mu wykonała, zostało tego jakoś połowa i chciał oddać. Tylko zanim to zrobił, z dachu farba odpada. To zgłasza reklamację (mój wyrób).

I co się okazuje, 4 puszki kupione, wykorzystał 2 całe i z 60% trzeciej. Czwarta nieruszona. Na szczęście wszystkie z jednej partii produkcyjnej. Ok, badanie i parametry inne niż próbki archiwalnej czy tej, co jest na magazynie. Tzn. inna gęstość, lepkość, rozdrobnienie, kolor.

Powód? Janusz wykonujący malowanie podmienił farbę na budżetową. Ale, jak mawiają, maluch i mercedes to i to są samochodami, a różnice wychodzą potem.

Janusz

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 71 (93)

#86196

(PW) ·
| Do ulubionych
Kolejny janusz biznesu.

Dostaję pismo o zwrot pieniedzy za zakupiony produkt plus o odszkodowanie bo nie mógł wykonać zlecenia.

I facet przywozi farby, stan, hmm, dziwny.

Ja już wiem i prosto z mostu.
- Gdzie pan trzymał te farby?
- W garażu.
- Ocieplanym?
- Na ch.... garaż ogrzewać.

Tak, produkt ma informację, iż nie jest mrozoodporny.

janusz

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 93 (117)

#86137

(PW) ·
| Do ulubionych
Miał być komentarz, że ludzie nie czytają instrukcji ale...

Sytuacja nr 1.
Na farbach rozpuszczalnikowych i rozpuszczalnikach jest ostrzeżenie o łatwo palności. Co tam fajka przy robocie musi być. I paliło się pół dachu.

Sytuacja nr 2.
Farba osiąga pyłosuchość po 40 minutach, ale całkowicie wysycha po np 4h. Co robimy? Dawaj pracujemy dalej na elementach i... O kur trzeba malować znowu.

Sytuacja nr 3.
Farba do dachu. Malować w danych warunkach temp powietrza i podłoża np 30 stopni. Co robimy? W upalny słoneczny dzień malujemy dach, na którym można smażyć jajka i farba zasycha zanim stworzy powłokę. To już tylko do zerwania.

Mam tego na pęczki...

Reklamacje

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 89 (113)

#86213

(PW) ·
| Do ulubionych
Jeszcze o jednym Januszu, który zmusił mnie do praktyki plombowania produktu.

Nigdy nie robiłem problemu co do zwrotu produktu. Wiadomo kupisz za dużo i nie zużyjesz oddaj. Warunek tylko taki by nie było to używane, czyt. patrzymy czy są ślady otwierania.

No i taki facet. Kupuje 60-70 litrów farby i po kilku dniach oddaje 30-40. Zawsze białą bazę. Traf był jednak taki iż oddał produkt, który za miesiąc miał termin ważności. I zostaje ona zgodnie z procedurą przebadana czy trzyma parametry i czy można ten termin przedłużyć.

I zgadnijcie partię farb, do której należały te zwrócone. Te w naszym magazynie są gęstsze od tych zwróconych. Lepkość też inna.

Chłopak z laboratorium wybadał, że z każdej puszki 10l musiał odlać ok 1 litra i wlać wody.

Dla laika to nic, ale dla profesjonalisty już problem. Z resztą produkt jest wtedy niepełnowartościowy.
Od tego czasu na każdej puszce jest naklejka, której uszkodzenie równa się otwarcie farby.

No i od tego czasu Janusz nie kupił, ani jednej farby.

Dla wyjaśnienia. Da się otworzyć puszkę bez śladu tylko jest to pracochłonne i nie da rady udowodnić, że akurat on to zrobił chyba, że badanie w momencie oddania farb.

Janusz

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 135 (151)

#86180

(PW) ·
| Do ulubionych
Kupuję starocie. Lubie często chodzić na pchli targ i czasem kupić za bezcen książkę lub komiks z lat 70 80 90.

W ten sposób wszedłem w posiadanie pewnego tytułu fantastyki bardzo rzadko spotykanego i jednocześnie książki jakiej usilnie poszukiwał mój kolega. Widać na niej ząb czasu i ma dedykacje z okazji ukończenia klasy z wyróżnieniem ale jest kompletna.
No i dałem ją koledze na urodziny. Chłop szczęśliwy jakby dostał kluczyki do Porsche, a zatem gdzie piekielność?

Jego żona. Stwierdziła iż jestem dusigrosz bo mogłem kupić nową.
Nie rozumie że ten tytuł jest czasem dostępny nie w drugim ale 10 obiegu.

ludzie

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 122 (148)

#86111

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak pisała TostyzSerem. U mnie piekielność na Wfie była inna.

Otóż szkoła kupiła nowy parkiet do sali gimnastycznej. Był super niby tylko obuwie takie i takie, ale trzymał się do nogi jak cholera. Jednak dyrekcja stwierdziła, iż się zużywa, to ćwiczymy na korytarzu i holu.

Na płytach coś w stylu podrabianego marmuru. Śliskie to jak nie wiem co i w ciągu semestru 9 osób połamało się na tym.

Ale parkiet nówka.

szkoła

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 139 (153)

#86129

(PW) ·
| Do ulubionych
Jeszcze jedna reklamacyjna.

Facet postanowił odnowić dachy w swoim gospodarstwie, duże hale, około 3000 m2 jeden dach. Faktura na około 100 tys. PLN.

Mija rok i reklamacja, bo farba odpada z dachu. Nie mój produkt, ale jako hurtownik jestem tym pierwszym ogniwem przed producentem. Na miejscu okazuje się, że farba leci, aż miło. Tylko że moja trzyma się super do starej farby, a ta stara odpada.

Wykonawcy nie chciało się zrywać starej farby, to tylko umył dach i pojechał rozpuszczalnikową farbą. Nie wchodząc w szczegóły, efekt znamy.

Sprawa wylądowała w sądzie.

Malarz

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 123 (133)