Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

szembor

Zamieszcza historie od: 15 marca 2018 - 14:29
Ostatnio: 30 czerwca 2020 - 14:57
  • Historii na głównej: 69 z 79
  • Punktów za historie: 10876
  • Komentarzy: 142
  • Punktów za komentarze: 598
 

#86734

(PW) ·
| Do ulubionych
Piekielność i anielskość w jednym.
Jak już pisałem podczas pobytu w hotelu pewien Rom ukradł mi antenę od CB.
Piekielność - on ma to gdzieś i do policji, aby pisała mandat, bo to rzecz niskiej wartości.

A gdzie anielskość?
Policjant prowadzący sprawę, nie chce dać mandatu tylko z art 279&1kk - kradzież z włamaniem.
Kluczem jest nakrętka blokująca antenę. Jej odkręcenie zmienia czyn zabroniony, gdyż jest zdjęciem zabezpieczenia.
Chłopak podobno był w niezłym szoku szczególnie, że miał wybryki na koncie - dostał areszt.

stereotypy

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 177 (199)

#86701

(PW) ·
| Do ulubionych
Jeszcze o Januszu reklamującym produkt pewnego producenta, a mojego kontrahenta, dość pomysłowy okazał się z opowieści.

Rzecz dzieje się gdzieś nad morzem.
Janusz prowadzi typowy sezonowy biznes typu smaczna panierka w cenie ryby plus rozwodnione piwko. No i jako, że syf od klientów jest koło jego punktu, to wpada na genialny pomysł.
Kupuje impregnat do kostki brukowej. Właśnie przeciw takim zabrudzeniom. Sprawdze się on tylko wymaga codziennie spłukać wodą z węża i delikanie szczotką ruszyć i po prostu wszystko spływa.
Co robi Janusz??? Czeka na deszcz bo teren ze stolikami kawałek ma a woda kosztuje.
A że upał przez kolejne dni i susza to brud zaczyna lepić się do butów. To genialny Janusz bierze myjke ciśnieniową i czyści. Oczywiście impregnat schodzi.

Sprawa skończyła się w sądzie bo facet nie dał rady sobie wytłumaczyć, że jest to w instrukcji NIE MYĆ CIŚNIENIOWO. A dodam, że wydał około 900zł na impregnat.

Janusz

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 110 (124)

#86723

(PW) ·
| Do ulubionych
Farba na dach wg wzornika RAL klienci wybierają RAL 5003. Farba zrobiona i zgodna z parametrami. Ale tak on jest ok, a ona... No mogła być jaśniejsza. Ok to możemy dodać białej, ale to nie będzie już wg wzornika RAL i jak wyjdzie też nie wiemy. (czasem jest tak że lekka modyfikacja może rozwalić kolor i wychodzi to nie od razu, ale po całkowitym naturalnym wyschnięciu). To oni biorą to co jest.
Pomalowali i dach jakby wyblakły coś jak RAL 5012 ale jaśniej. Reklamacja i odrzucamy, bo kolor zupełnie inny od naszej próbki archiwalnej.
A teraz najlepsze. Dostajemy pismo z kancelarii adwokackiej o odszkodowanie. Chyba tylko zapomnieli, że aby coś napisać RAL to musi spełnić mierzalne parametry, a nie na oko.

Nawiasem pewnie dodali białej farby tylko za dużo i wyszło jak wyszło.

Klienci

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 114 (128)

#86689

(PW) ·
| Do ulubionych
Mam zasady w firmie dotyczące dokolorowań.
W przypadku indywidualnego zamówienia na jakiś nietypowy kolor (nie dotyczy popularnych RAL) zawsze biorę zaliczkę.
Procedura wygląda tak.
Zamówienie=>Opracowanie w laboratorium czy damy radę i ocena klienta =>Zaliczka=>Robimy produkcje.

Robię tak od czasu jak klient zamówił 150 l farby we wściekłym pomarańczu i zapomniał odebrać. To teraz chociaż koszt, by wyjść na zero.

I tak historia właściwa.
Janusz zamówił u nas dość nietypowy kolor, dość dużo bo do jakiegoś hotelu ( ach ci projektanci wnętrz) W każdym razie on bierze. Ok czas wykonania tego zamówienia 3 dni robocze od czasu zaliczki lub zapłaty. Ok działamy.

To my grzecznie czekamy na przelew i cisza....

Mija tydzień i wpada po farby. I od razu z mordą po informacji, że nie ma. On ma 5 dni na pomalowanie i musi startować dzisiaj, bo kary umowne itd. Grozi procesem.

Zawsze z takimi muszą być akcje.

Janusz

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 174 (190)

#86680

(PW) ·
| Do ulubionych
Kolega miał wypadek. A mianowicie został potrącony przez samochód.
Samochód poruszający się po chodniku.
A teraz wyjaśnię. Wzdłuż ulicy, gdzie mieszka kolega jest strefa płatnego parkowania. Parkuje się przy ulicy wzdłuż krawężnika.

Ale koło budynku kolegi jest kawałek trawnika, a obecnie rozjeżdżonego błota, gdzie kierowcy parkują, by uniknąć opłat. No i aby tam dojechać trzeba jechać ok. 100 m chodnikiem lawirując wśród pieszych.
I tak kolega wychodzi z klatki schodowej i bum wjeżdża na niego SUV.

Uderzenie solidne bo aż go przewróciło, obrażenia zbite kolano od uderzenia zderzakiem i złamana łopatka od upadku (pechowo poleciał)

Policja i karetka.

A gdzie piekielność?
Tłumaczenie paniusi co go potrąciła.
Uważa ona, że MA PRAWO jechać po chodniku, aby zaparkować i to wina kolegi bo wtargnął na chodnik idealnie pod jej samochód.

Tak zatrzymali jej prawo jazdy.

wypadek

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 213 (229)

#86646

(PW) ·
| Do ulubionych
Stereotypy, po raz kolejny widzę, że nie biorą się znikąd.
Wyjazd służbowy ot taki jakich wiele. A że sporo spraw to rozbiłem to na dwa dni.
Hotel miałem sprawdzony zatem pojechałem.
No i niespodzianka. Następnego dnia z rana mały zonk. Moja antena od CB zniknęła.
Soczysty F..k i idę do managera bo w końcu parking jest strzeżony.

I tak jest nagranie z monitoringu.
Koło 23 inni goście wychodzą na papierosa (strefa palenia jest obok parkingu) i po chwili jeden podchodzi do mojego wozu i zapie..a antenę i wrzuca do bagażnika swojego wozu.
Manager wezwał policję i cóż. Ja antenę odzyskałem (odkręcana).
A goście mają tłumaczenie przed policją.

A czemu stereotyp?

Są Romami.

stereotypy

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 186 (220)

#86580

(PW) ·
| Do ulubionych
Mam w ofercie tzw outlet farb.

Są to farby po terminie ważności, pojedyncze sztuki danej partii. Wszystko 50% taniej. Są dobre, ale zalecam wymieszać wszystkie razem i dopiero malować.

Reklamacja.

Facet kupił 80l farby i dach niby w jednym kolorze, ale 4 odcienie. Tak używał po jednej puszce na raz. I oczywiście my jesteśmy winni.

janusz

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 92 (114)

#86355

(PW) ·
| Do ulubionych
Kto piekielny?

Moje osiedle jest po jednej stronie ulicy, a po drugiej są ROD.
Jako iż mam tam działkę, to wpadam praktycznie codziennie, by zobaczyć czy jest ok. Zwłaszcza teraz gdy mamy siedzieć w domach i jest sporo kradzieży.

Sytuacja z soboty.

Idę i na jednej z działek wesoła impreza. Grill piwo i ze 20 osób. Nie mówili po polsku, tylko po ukraińsku.
Nie lubię donosić, ale wezwałem policję do zgromadzenia.

Kto piekielny? No wolę, aby NIE BYŁO jak we Włoszech.

ukraina

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 148 (174)

#86307

(PW) ·
| Do ulubionych
Na szybko od kolegi.
Klient zamówił gadżety na targi. Suma 39000 zł.
Targi odwołano bo koronawirus.
Mail:
"W związku z anulacją targów, odsyłamy kupione artykuły i czekamy na zwrot do xx.yy".

W umowie jest: po wykonaniu - zapłata, bez zwrotu, jeśli inny niż reklamacyjny.

Big firma

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 118 (122)

#86258

(PW) ·
| Do ulubionych
Ginekolodzy.

Jest sporo osób, które do tego zawodu się nie nadają.

Przypadek pierwszy z czasów moich studiów.

Przyjaciółka złapała coś na basenie i miała do wyboru: czekać 2 dni na ginekologa w przychodni studenckiej lub jechać do filii w ościennej miejscowości. Wybrała to drugie rozwiązanie, ja ją zawiozłem. Dodam, może to wyda się niektórym dziwne, że przyjaciółka pochodząca z katolickiej rodziny nie rozpoczęła jeszcze współżycia seksualnego.

W każdym razie, gdy weszła do gabinetu, lekarka dość szorstko zapytała: co jest, ostatnia miesiączka, kiedy ostatni stosunek... I gdy przyjaciółka odpowiedziała, że nie było jeszcze, to lekarka stwierdziła: "Jest pani z kolegą? To niech pozbawi się pani szybko problemu i proszę przyjść za 2 dni".

Przypadek drugi.

Moja żona i córka chodzą do osiedlowej przychodni. Jest tam 3 ginekologów, facet i 2 kobiety. On i Ona (A1, A2) anielscy i jedna piekielna (P).

Gdy prosi się do jednego z nich, to proszę do A1 lub A2. Brak numerków, ale P jest wolna. Nie, dziękuję, poczekam do A1 lub A2.

A czemu tak jest? Jej odzywki. Np: "Co pani krocze goli", "Co pani wygolona jak kur..ka, włosy na dole mają być", "Jeszcze dziewica? Tyle dobra się marnuje". Itp. itd.

I jakoś się dziwi, że nie ma pacjentek.

ginekolog

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 86 (122)