Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

szembor

Zamieszcza historie od: 15 marca 2018 - 14:29
Ostatnio: 16 maja 2022 - 7:36
  • Historii na głównej: 136 z 164
  • Punktów za historie: 20663
  • Komentarzy: 344
  • Punktów za komentarze: 1784
 

#86646

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Stereotypy, po raz kolejny widzę, że nie biorą się znikąd.
Wyjazd służbowy ot taki jakich wiele. A że sporo spraw to rozbiłem to na dwa dni.
Hotel miałem sprawdzony zatem pojechałem.
No i niespodzianka. Następnego dnia z rana mały zonk. Moja antena od CB zniknęła.
Soczysty F..k i idę do managera bo w końcu parking jest strzeżony.

I tak jest nagranie z monitoringu.
Koło 23 inni goście wychodzą na papierosa (strefa palenia jest obok parkingu) i po chwili jeden podchodzi do mojego wozu i zapie..a antenę i wrzuca do bagażnika swojego wozu.
Manager wezwał policję i cóż. Ja antenę odzyskałem (odkręcana).
A goście mają tłumaczenie przed policją.

A czemu stereotyp?

Są Romami.

stereotypy

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 195 (229)

#86580

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Mam w ofercie tzw outlet farb.

Są to farby po terminie ważności, pojedyncze sztuki danej partii. Wszystko 50% taniej. Są dobre, ale zalecam wymieszać wszystkie razem i dopiero malować.

Reklamacja.

Facet kupił 80l farby i dach niby w jednym kolorze, ale 4 odcienie. Tak używał po jednej puszce na raz. I oczywiście my jesteśmy winni.

janusz

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 106 (128)

#86355

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Kto piekielny?

Moje osiedle jest po jednej stronie ulicy, a po drugiej są ROD.
Jako iż mam tam działkę, to wpadam praktycznie codziennie, by zobaczyć czy jest ok. Zwłaszcza teraz gdy mamy siedzieć w domach i jest sporo kradzieży.

Sytuacja z soboty.

Idę i na jednej z działek wesoła impreza. Grill piwo i ze 20 osób. Nie mówili po polsku, tylko po ukraińsku.
Nie lubię donosić, ale wezwałem policję do zgromadzenia.

Kto piekielny? No wolę, aby NIE BYŁO jak we Włoszech.

ukraina

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 153 (179)

#86307

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Na szybko od kolegi.
Klient zamówił gadżety na targi. Suma 39000 zł.
Targi odwołano bo koronawirus.
Mail:
"W związku z anulacją targów, odsyłamy kupione artykuły i czekamy na zwrot do xx.yy".

W umowie jest: po wykonaniu - zapłata, bez zwrotu, jeśli inny niż reklamacyjny.

Big firma

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 124 (128)

#86258

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Ginekolodzy.

Jest sporo osób, które do tego zawodu się nie nadają.

Przypadek pierwszy z czasów moich studiów.

Przyjaciółka złapała coś na basenie i miała do wyboru: czekać 2 dni na ginekologa w przychodni studenckiej lub jechać do filii w ościennej miejscowości. Wybrała to drugie rozwiązanie, ja ją zawiozłem. Dodam, może to wyda się niektórym dziwne, że przyjaciółka pochodząca z katolickiej rodziny nie rozpoczęła jeszcze współżycia seksualnego.

W każdym razie, gdy weszła do gabinetu, lekarka dość szorstko zapytała: co jest, ostatnia miesiączka, kiedy ostatni stosunek... I gdy przyjaciółka odpowiedziała, że nie było jeszcze, to lekarka stwierdziła: "Jest pani z kolegą? To niech pozbawi się pani szybko problemu i proszę przyjść za 2 dni".

Przypadek drugi.

Moja żona i córka chodzą do osiedlowej przychodni. Jest tam 3 ginekologów, facet i 2 kobiety. On i Ona (A1, A2) anielscy i jedna piekielna (P).

Gdy prosi się do jednego z nich, to proszę do A1 lub A2. Brak numerków, ale P jest wolna. Nie, dziękuję, poczekam do A1 lub A2.

A czemu tak jest? Jej odzywki. Np: "Co pani krocze goli", "Co pani wygolona jak kur..ka, włosy na dole mają być", "Jeszcze dziewica? Tyle dobra się marnuje". Itp. itd.

I jakoś się dziwi, że nie ma pacjentek.

ginekolog

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 95 (131)

#86216

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Jeszcze jeden przykład janusza, a wręcz oszusta.

Farba farbie nierówna i cena tak samo, 10 l białej może być za 50 zł, jak i za 300 zł. Ale do rzeczy.

Facet kupił 40 l farby do pomalowania dachu. Firma mu wykonała, zostało tego jakoś połowa i chciał oddać. Tylko zanim to zrobił, z dachu farba odpada. To zgłasza reklamację (mój wyrób).

I co się okazuje, 4 puszki kupione, wykorzystał 2 całe i z 60% trzeciej. Czwarta nieruszona. Na szczęście wszystkie z jednej partii produkcyjnej. Ok, badanie i parametry inne niż próbki archiwalnej czy tej, co jest na magazynie. Tzn. inna gęstość, lepkość, rozdrobnienie, kolor.

Powód? Janusz wykonujący malowanie podmienił farbę na budżetową. Ale, jak mawiają, maluch i mercedes to i to są samochodami, a różnice wychodzą potem.

Janusz

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 83 (105)

#86196

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Kolejny janusz biznesu.

Dostaję pismo o zwrot pieniedzy za zakupiony produkt plus o odszkodowanie bo nie mógł wykonać zlecenia.

I facet przywozi farby, stan, hmm, dziwny.

Ja już wiem i prosto z mostu.
- Gdzie pan trzymał te farby?
- W garażu.
- Ocieplanym?
- Na ch.... garaż ogrzewać.

Tak, produkt ma informację, iż nie jest mrozoodporny.

janusz

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 102 (128)

#86137

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Miał być komentarz, że ludzie nie czytają instrukcji ale...

Sytuacja nr 1.
Na farbach rozpuszczalnikowych i rozpuszczalnikach jest ostrzeżenie o łatwo palności. Co tam fajka przy robocie musi być. I paliło się pół dachu.

Sytuacja nr 2.
Farba osiąga pyłosuchość po 40 minutach, ale całkowicie wysycha po np 4h. Co robimy? Dawaj pracujemy dalej na elementach i... O kur trzeba malować znowu.

Sytuacja nr 3.
Farba do dachu. Malować w danych warunkach temp powietrza i podłoża np 30 stopni. Co robimy? W upalny słoneczny dzień malujemy dach, na którym można smażyć jajka i farba zasycha zanim stworzy powłokę. To już tylko do zerwania.

Mam tego na pęczki...

Reklamacje

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 103 (127)

#86213

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Jeszcze o jednym Januszu, który zmusił mnie do praktyki plombowania produktu.

Nigdy nie robiłem problemu co do zwrotu produktu. Wiadomo kupisz za dużo i nie zużyjesz oddaj. Warunek tylko taki by nie było to używane, czyt. patrzymy czy są ślady otwierania.

No i taki facet. Kupuje 60-70 litrów farby i po kilku dniach oddaje 30-40. Zawsze białą bazę. Traf był jednak taki iż oddał produkt, który za miesiąc miał termin ważności. I zostaje ona zgodnie z procedurą przebadana czy trzyma parametry i czy można ten termin przedłużyć.

I zgadnijcie partię farb, do której należały te zwrócone. Te w naszym magazynie są gęstsze od tych zwróconych. Lepkość też inna.

Chłopak z laboratorium wybadał, że z każdej puszki 10l musiał odlać ok 1 litra i wlać wody.

Dla laika to nic, ale dla profesjonalisty już problem. Z resztą produkt jest wtedy niepełnowartościowy.
Od tego czasu na każdej puszce jest naklejka, której uszkodzenie równa się otwarcie farby.

No i od tego czasu Janusz nie kupił, ani jednej farby.

Dla wyjaśnienia. Da się otworzyć puszkę bez śladu tylko jest to pracochłonne i nie da rady udowodnić, że akurat on to zrobił chyba, że badanie w momencie oddania farb.

Janusz

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 145 (163)

#86180

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Kupuję starocie. Lubie często chodzić na pchli targ i czasem kupić za bezcen książkę lub komiks z lat 70 80 90.

W ten sposób wszedłem w posiadanie pewnego tytułu fantastyki bardzo rzadko spotykanego i jednocześnie książki jakiej usilnie poszukiwał mój kolega. Widać na niej ząb czasu i ma dedykacje z okazji ukończenia klasy z wyróżnieniem ale jest kompletna.
No i dałem ją koledze na urodziny. Chłop szczęśliwy jakby dostał kluczyki do Porsche, a zatem gdzie piekielność?

Jego żona. Stwierdziła iż jestem dusigrosz bo mogłem kupić nową.
Nie rozumie że ten tytuł jest czasem dostępny nie w drugim ale 10 obiegu.

ludzie

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 137 (163)